Drarrofeta świąteczna 2010

wydanie drugie

Prace konkursowe, głosowania, etc.

Postprzez Liberi » 2 sty 2011, o 22:56

.
Ostatnio edytowano 4 gru 2011, o 10:22 przez Liberi, łącznie edytowano 1 raz
Kiedy obgadujesz mnie za plecami, jesteś w idealnej sytuacji, by pocałować mnie w dupę.
Tych, którzy coś do mnie mają, a nie zamierzają oddawać się pieszczotom, zapraszam na PW. ;)
Liberi Offline

Avatar użytkownika
Królowa Offtopu
 
Posty: 3006
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 19:55
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez Amanda » 2 sty 2011, o 23:10

Jeśli powstrzymujesz się od komentarza kiedyś to nigdy nie wracaj do tej kwestii, gdyż wtedy jesteś bardzo niekonsekwentna, a ludzie niekonsekwentni zazwyczaj tracą na wiarygodności.
I wiesz, przyjaciele wiedzą kiedy sobie coś mówić, kiedy coś przemilczeć a kiedy trzeba tę drugą osobę przygotować powoli nawet na drobną krytykę. Nie wstydzę się tego, że czasami komuś na kim mi zależy mniej niż chcę, tym bardziej, że wiem iż wcześniej czy później ta osoba sama się domyśli, bo zna mnie na tyle dobrze by to wyczuć i docenić. I za to tę osobę cenię i cenić będę, dlatego, że ktoś taki trafia się jeden na milion.

Liberi, czy ja gdzieś napisałam "Akame". Przeczytaj to co napisałam jeszcze z dwa razy i odnieś to do takiego ładnego pojęcia jak przykład ogólny czy sytuacja czysto hipotetyczna. Gdybym chciała mówić o kimś konkretnym to napisałam o tym kimś i bym go wymieniła, żeby wiedział, że to o nim i żeby mógł się do tego odnieść.
Odnośnie "rżniętej choinki" to jakoś ona nikomu nie przeszkadzała, a jeśli przeszkadzała to jak mówiłam trzeba było o tym napisać, bo to przynajmniej szczere.

I dobrze uznajmy, że wielce uniżenie przepraszam za wyrażenie swojego zdania, widocznie ktoś zapomniał poinformować mnie, że nieprzychylne komentarze, albo raczej wyrażanie własnego zdania innego niż zachwyt jest niemile widziane. Proszę następnym razem, tak prostemu człowiekowi jak ja napisać dużymi literami co mu wolno a co nie. Obiecuję się zastosować.

:)
Obrazek
Amanda Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 564
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 13:37
Lokalizacja: laptop w pewnej wsi

Postprzez Liberi » 2 sty 2011, o 23:14

.
Ostatnio edytowano 4 gru 2011, o 10:22 przez Liberi, łącznie edytowano 1 raz
Kiedy obgadujesz mnie za plecami, jesteś w idealnej sytuacji, by pocałować mnie w dupę.
Tych, którzy coś do mnie mają, a nie zamierzają oddawać się pieszczotom, zapraszam na PW. ;)
Liberi Offline

Avatar użytkownika
Królowa Offtopu
 
Posty: 3006
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 19:55
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez Amanda » 2 sty 2011, o 23:17

Nie były wymuszone. Były ironiczne.
I na szczęście nie będziesz musiała, bo uznałam, że szerzenie mojego "talentu" nie jest dobrym pomysłem. Co najwyżej będziesz mogła wyżywać się na tłumaczeniach i ten akurat rodzaj krytyki napawa mnie radością. Wręcz zacieram ręce nad ewentualnymi motywującymi i ulepszającymi mój warsztat poprawkami.
Obrazek
Amanda Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 564
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 13:37
Lokalizacja: laptop w pewnej wsi

Postprzez Aevenien » 2 sty 2011, o 23:18

Dobra dziewczyny, ja wiem, że offtop i tak króluje na forum, ale może troszkę przystopujmy, co? Bo tu zaraz tasaki zaczną latać ;) Chociaż jakby tak Ginny oberwała przypadkiem... xD
Z Mackami nie ma żartów :mackigreen:


"Law school," Arthur says. "Law school gets everybody in the head. That's, you know. That's the whole point. Of law school."

Mostly, I exist in a state of denial about the denial. My head is a complex place, okay?
Aevenien Offline

Avatar użytkownika
Macki Dalekiego Zasięgu
 
Posty: 6214
Dołączył(a): 27 paź 2010, o 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Voldemortist » 2 sty 2011, o 23:22

Dołączam się do Akame. Wierz mi, Amando, że po Twoim odcinku długo się naradzałyśmy z MB, czy komentować go i zatruć atmosferę fety, czy po prostu dać temu spokój. Uznałyśmy, że drugie rozwiązanie jest słuszniejsze. Że skoro chodzi tu o zabawę, to można jeden nienajlepszy odcinek pozostawić nieomówiony, a po prostu cieszyć się resztą. Naprawdę przykro mi, że nie potrafiłaś przyjąć podobnej postawy.
EDIT: Ja wiem, offtop, ale honoru siostry bronić do upadłego będę. O. Przynajmniej spróbuję już więcej nic nie mówić.
"Krawiec, jeden z pierwszych krawców, Polak, wysilił się i prawdziwie zadziwiającym sposobem jestem zgrabny - ale te trzewiki, te mnie zabijają, a bez nich ani się pokazać."
~Juliusz Słowacki
Voldemortist Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 440
Dołączył(a): 2 lis 2010, o 19:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Liberi » 2 sty 2011, o 23:23

.
Ostatnio edytowano 4 gru 2011, o 10:23 przez Liberi, łącznie edytowano 1 raz
Kiedy obgadujesz mnie za plecami, jesteś w idealnej sytuacji, by pocałować mnie w dupę.
Tych, którzy coś do mnie mają, a nie zamierzają oddawać się pieszczotom, zapraszam na PW. ;)
Liberi Offline

Avatar użytkownika
Królowa Offtopu
 
Posty: 3006
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 19:55
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez Zoe » 2 sty 2011, o 23:25

Co do ankiety, to teoretycznie głosowanie powinno się zakończyć jutro. Tak więc nawet jak MB umieści ankietę jutro, to biedy nie ma, zdążymy zagłosować.
Zoe Offline

Avatar użytkownika
Zua Kobieta
 
Posty: 282
Dołączył(a): 11 lis 2010, o 23:51

Postprzez Voldemortist » 2 sty 2011, o 23:26

Nie, po prostu MB jeszcze nie wróciła z pracy, a jak w nagłówku widać, poszła do niej praktycznie od razu po wrzuceniu tekstu. Jak wróci jestem pewna, że je zamieści.
"Krawiec, jeden z pierwszych krawców, Polak, wysilił się i prawdziwie zadziwiającym sposobem jestem zgrabny - ale te trzewiki, te mnie zabijają, a bez nich ani się pokazać."
~Juliusz Słowacki
Voldemortist Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 440
Dołączył(a): 2 lis 2010, o 19:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Zoe » 2 sty 2011, o 23:27

O matko. To ja narzekam, że czasem muszę zostawać po godzinach w pracy, ale już ni nie mówię...
Zoe Offline

Avatar użytkownika
Zua Kobieta
 
Posty: 282
Dołączył(a): 11 lis 2010, o 23:51

Postprzez Aevenien » 2 sty 2011, o 23:28

No to wkraczam właśnie, tylko czytałam początek tej dyskusji dość pobieżnie, bo mnie tu tak naprawdę nie ma. A teoretycznie można przecież komentować jak się chce, chociaż ja sama zgadzam się w pełni z Tobą i Akame, bo nie widzę sensu w pisaniu negatywnych komentarzy, a już szczególnie jeśli mówimy o fecie, kiedy na napisanie tekstu są trzy dni!
Z Mackami nie ma żartów :mackigreen:


"Law school," Arthur says. "Law school gets everybody in the head. That's, you know. That's the whole point. Of law school."

Mostly, I exist in a state of denial about the denial. My head is a complex place, okay?
Aevenien Offline

Avatar użytkownika
Macki Dalekiego Zasięgu
 
Posty: 6214
Dołączył(a): 27 paź 2010, o 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Voldemortist » 2 sty 2011, o 23:29

Offtop, offtop, kochanie. Poza tym, wydaje mi się, że w którejś tam restauracji pracowała dłużej. ^^
"Krawiec, jeden z pierwszych krawców, Polak, wysilił się i prawdziwie zadziwiającym sposobem jestem zgrabny - ale te trzewiki, te mnie zabijają, a bez nich ani się pokazać."
~Juliusz Słowacki
Voldemortist Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 440
Dołączył(a): 2 lis 2010, o 19:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Zoe » 2 sty 2011, o 23:29

Macki moje, rozumiem, że plan kolejnej drarrofety to Ty już masz ułożony, prawda? :devil:

EDIT: Na ankietę czekam ;>
Ostatnio edytowano 2 sty 2011, o 23:46 przez Zoe, łącznie edytowano 1 raz
Zoe Offline

Avatar użytkownika
Zua Kobieta
 
Posty: 282
Dołączył(a): 11 lis 2010, o 23:51

Postprzez Aevenien » 2 sty 2011, o 23:35

Offtop! Koniec ofttopu! Bo ja zaraz pójdę, a Was same tu zostawić, to tylko strach się bać, co tu jutro będzie :P
Zoe, coś tam mam :P Ty lepiej swój odcinek pisz :D
Z Mackami nie ma żartów :mackigreen:


"Law school," Arthur says. "Law school gets everybody in the head. That's, you know. That's the whole point. Of law school."

Mostly, I exist in a state of denial about the denial. My head is a complex place, okay?
Aevenien Offline

Avatar użytkownika
Macki Dalekiego Zasięgu
 
Posty: 6214
Dołączył(a): 27 paź 2010, o 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Aevenien » 4 sty 2011, o 00:55

Ja króciutko, ale obiecałam skomentować. Poziom absurdu naprawdę niezły, ale ogólnie bardzo mi się podobało. Troszkę zgrzytnął mi początek i to nagromadzenie różnych przezwisk i innych Wybrańców, bo nie przepadam za taką ilością tych zwrotów, ale potem poleciało już pięknie.

Nic dziwnego, że Potter zarył głową w ziemię. Draco był oczywiście ulepiony z lepszej gliny, więc ograniczył się do wytrzeszczu oraz niewielkich palpitacji serca. Właśnie miał dostać zawału, gdy Mcgonagall spytała:
– Czemu pan Potter jest tylko w skarpetkach? Zaziębi się.

Tylko niewielkie palpitacje mnie zabiły, a skarpetki dobiły już całkiem moje zwłoki, o ile tak się da. Piękny fragment!

Już niemal do niego dotarli, gdy nagle obraz otworzył się i do pokoju wspólnego weszła Ginny-Bałwan. Spojrzała na Harry’ego, pozieleniała, oczy niemal wyszły jej z orbit i krzyknęła:
– Nie, tylko nie macki! – Poczym padła na wznak bez tchu.
Chłopcy spojrzeli po sobie, wzruszyli ramionami i robiąc większy krok przeszli nad nią.

Bez tchu to znaczy, że żyje czy nie bardzo? I widzę, że Ginny ma nowy przydomek XD I jak chłopcy obojętnie nad nią przeszli - piękna wizja!
hol główny, profesor Kinney, co za ciacho, czemu niesie ze sobą kufer?

Tutaj zaczęłam się turlać, Kinney w Hogwarcie, tego jeszcze nie pisali!
W Wielkiej Sali panował istny Armagedon. Członkinie KORNIKA zwerbowały w swoje szeregi profesor Trelawney i, wciąż nagie, przykuły się łańcuchami do drzewek, Longbottom biegł z wrzaskiem przed siebie w dłoni dzierżąc wałek, za nim podążała Mróżka krzycząc coś niezrozumiale, gdzieś w rogu grupa ubranych w białe maski i czarne peleryny uczniów tańczyła w kręgu i potrząsała siekierkami, najwyraźniej paląc jakieś choinki, Flitwick lewitował pod sufitem, w dodatku do góry nogami, Susan dalej okładała Terry’ego karpiem, jacyś pierwszoroczni płakali, Patil krzyczała na Rona, Ron krzyczał na Patil. Dumbledore patrzył na wszystko błędnym wzrokiem, co chwila pociągając z butelki, a McGonagall zniknęła gdzieś pod stołem, w celach, które nich lepiej pozostaną przemilczane. W końcu dyrektor zagwizdał przeraźliwie i na Sali zapanowała cisza, a wszyscy zastygli w pół ruchu. Karp wymknął się Suzan.

Bardzo fajnie Ci ten opis wyszedł, uwielbiam takie wstawki, pewnie dlatego, że sama je zawsze wciskam, nigdy nie umiałam pisać dialogów xD

No to MB, widzimy się w następnej fecie, mam już nawet zarys plany i kryptonim :D
Gratuluję fajnego odcinka!
Aev
Z Mackami nie ma żartów :mackigreen:


"Law school," Arthur says. "Law school gets everybody in the head. That's, you know. That's the whole point. Of law school."

Mostly, I exist in a state of denial about the denial. My head is a complex place, okay?
Aevenien Offline

Avatar użytkownika
Macki Dalekiego Zasięgu
 
Posty: 6214
Dołączył(a): 27 paź 2010, o 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Konkursy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości