[M] [T] Bzykanie

urodzinowo dla Margot :*

Teksty poświęcone parze Harry/Draco.

Postprzez Aevenien » 22 sty 2012, o 14:08

Spóźnienie to już chyba moje drugie imię, ale w dalszym ciągu wyznaję, zasadę, że lepiej późno niż wcale ;) Margot kochana, miało być śmiesznie i gorąco, mam nadzieję, że Ci się spodoba, wszystkiego najlepszego raz jeszcze!
A Kaczalce ślicznie dziękuję za ekspresową betę!


Autor: FaithWood
Tytuł: Buzz
Zgoda: jest
Rating: NC-17
Beta: Kaczalka :*


BZYKANIE



Musiał mieć jakiś brudny sekret. Musiał, powiedziała sobie Rita Skeeter po raz enty, latając i bzycząc wokół komina na dachu domu Harry’ego Pottera, i zbierając się na odwagę, żeby wlecieć do środka.
Nie miała innego wyboru. Nie mogła pozwolić, żeby Harry Potter został nowym ministrem magii, a jeśli wierzyć sondażom było to nieuniknione. Granger już dyszała jej w kark, grożąc, że wyjawi jej tajemnicę, jeśli napisze coś paskudnego o Potterze. Rita próbowała ją przekonać, że jakikolwiek rozgłos jest dobrym rozgłosem, ale Granger tylko od niechcenia wskazała różdżką na stojący najbliżej słoik. Czy tak miała wyglądać przyszłość czarodziejskiej Anglii? Stłumienie wolności słowa? Naprawdę, powstrzymanie Pottera było jej obowiązkiem. Nie wspominając już o tym, że Potter także znał jej sekret i z pewnością wsadzi ją do Azkabanu, gdy tylko zostanie ministrem.
Sukinsyn, zabzyczała, gotując się ze złości. Musi coś na niego wygrzebać. Granger zorientuje się, że wykorzystała swoją animagiczną postać, żeby szpiegować Pottera, ale do tego czasu ona zdąży już porządnie się wzbogacić i zniknąć.
Sukcesywnie przekonując samą siebie, że podjęła słuszną i konieczną decyzję, złożyła skrzydełka i wleciała do komina.
Pojawiła się w salonie i rozejrzała dookoła nerwowo. Pokój wyglądał na pusty, więc, pobzykując niespokojnie, minęła drzwi i latała po korytarzach, dopóki jakiś dźwięk nie zwrócił jej uwagi. Obróciła się gwałtownie w stronę, z której dobiegał hałas, i wleciała przez dziurkę od klucza do pokoju, który musiał być sypialnią. Nietrudno było to zgadnąć, skoro Potter leżał w swoim łóżku. Ale nie był w nim sam.
Rita żałowała, że nie posiada powiek, żeby móc zamrugać, bo najwyraźniej miała jakieś omamy — to, co właśnie widziała, nie mogło się dziać naprawdę. Powoli podleciała do stolika nocnego, stojącego obok ogromnego łoża z kolumienkami, i wylądowała cicho na swoich licznych drżących nóżkach.
Na słodkiego Merlina i jego starego wysuszonego kutasa, Potter miał tajemnicę.
Rita otworzyła szeroko swoje wyłupiaste oczy i zabzyczała cicho. Ulubiony bohater narodu, przyszły minister i najbardziej pożądany kawaler czarodziejskiego świata leżał nagi z opaską na oczach i przykuty do łóżka. Jego ramiona były szeroko rozłożone, nadgarstki przywiązane do kolumienek, a włosy bardziej rozczochrane niż zwykle. Usta, brodę i policzki pokrywała mu perłowa substancja, która podejrzanie przypominała spermę. Potter zwijał się na łóżku, lśniąc od poru, czarna jedwabna pościel pod nim była pomięta i wilgotna, a jego twardy penis sączył się na brzuch.
Nogi miał rozchylone i ugięte w kolanach, kostki przypięte po obu stronach łóżka, a między jego udami klęczał nagi Draco Malfoy. Draco pieprzony Malfoy, największy drań czarodziejskiego świata, człowiek podejrzewany o wiele przestępstw i ścigany przez ministerstwo. Malfoy, z włosami niemal tak samo rozczochranymi, podparty na rękach pochylał się nad wijącym się i związanym Potterem, wodząc po jego nagiej skórze trzymaną w zębach kostką lodu.
Rita pomyślałaby, że Potter jest tutaj wbrew swojej woli, ale z jego ust co chwilę wyrywało się imię Draco, za każdym razem wymawiane z pełną czcią i pożądaniem.
Starała się zapanować nad swoim bzyczeniem, ale nic nie mogła na nie poradzić. Zawsze bzyczała, kiedy była nadmiernie podniecona.
— Draco, proszę — wyjęczał Potter. Jego głos był ochrypły i przepełniony pragnieniem, i Rita zabzyczała głośniej, a całe jej ciało zaczęło wibrować.
Malfoy zsunął się niżej i pochylił nad pośladkami Pottera.
— Czego chcesz, Harry? Tego? — zapytał i przesunął językiem po bezwstydnie wyeksponowanym tyłku.
— Nie! — krzyknął Potter i gwałtownie potrząsnął głową, na co Rita podskoczyła i prawie złamała jedną ze swoich malutkich nóżek.
— Hmm. Może to? — zapytał znowu Malfoy, powoli i rozmyślnie wsuwając w Pottera dwa palce i poruszając nimi nieśpiesznie.
Cichy jęk Pottera sprawił, że Ritą wstrząsnęły dreszcze.
— Nie — szepnął Potter, rzucając się na łóżku.
Malfoy uśmiechnął się szeroko i wyjął palce, a potem złapał pośladki Pottera i rozchylił je mocno. Potter sapnął i zachłysnął się, kiedy Malfoy nacisnął czubkiem swojego — naprawdę robiącego wrażenie, Rita nie mogła tego nie zauważyć — penisa na jego wejście.
— To? — spytał Draco, a Potter natychmiast syknął:
Tak.
Malfoy z szelmowskim uśmiechem potarł śliską główką o anus Pottera.
— Jesteś pewien?
Draco…
— Absolutnie pewien?
Proszę.
— Żadnych wątpliwości?
— Draco! Pieprz mnie! — warknął Potter.
I wtedy, ku wielkiemu zdumieniu Rity, Malfoy zrobił dokładnie to, o co go proszono. Wszedł w Pottera jednym mocnym ruchem, Potter krzyknął, a ona podleciała kawałek do góry z przerażenia i wylądowała z powrotem na stoliku, niemal przewracając się na plecy.
To musiało boleć, pomyślała zszokowana i oszołomiona, podskakując jak opętana.
Potter jednak nie narzekał. Wręcz przeciwnie, jęczał i wił się, kręcąc biodrami, bez wątpienie starając się zmusić Malfoya do jakiegoś ruchu. I wtedy Malfoy zaczął się poruszać, ściskając mocno uda Pottera, który sapnął, krzyknął Tak! i jęknął żałośnie w oczywistej ekstazie.
Zdumiona Rita wpatrywała się w penisa Draco Malfoya wbijającego się wściekle w chętne ciało i myślała: Będę bogata, będę cholernie bogata! Kręciło jej się w głowie, bzyczała bez przerwy i niemal tańczyła, po części ze szczęścia, bo kiedy pokaże swoje wspomnienia dziennikarzowi z jakiejkolwiek gazety, zarobi fortunę, a po części z podniecenia, bo odgłosy wydawane przez dwóch nagich mężczyzn i obrazek, jaki sobą prezentowali, był najbardziej spektakularną sceną, jaką kiedykolwiek widziała.
Merlinie, udało jej się. Cholera, udało jej się. Bzyczała i bzyczała, nogi jej drżały, a całe ciało wibrowało. A potem wszystko nagle się zamazało i ogarnęła ją ciemność.

***

— Co to było? Czemu przestałeś? — wydyszał Harry.
Draco skrzywił się z obrzydzeniem.
— Jakiś ohydny robak siedział na stoliku.
— Och. — Potter powiercił się na łóżku, oddychając ciężko. — Zatłukłeś go?
Malfoy wydął wargi z niesmakiem, patrząc na swoją dłoń, i wytarł zieloną maź o prześcieradło.
— Tak, zatłukłem.

Koniec
Z Mackami nie ma żartów :mackigreen:


"Law school," Arthur says. "Law school gets everybody in the head. That's, you know. That's the whole point. Of law school."

Mostly, I exist in a state of denial about the denial. My head is a complex place, okay?
Aevenien Offline

Avatar użytkownika
Macki Dalekiego Zasięgu
 
Posty: 6214
Dołączył(a): 27 paź 2010, o 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Miss Black » 22 sty 2012, o 14:32

Co za niewinny tytuł, no doprawdy! Ale muszę przyznać, że całkiem adekwatna śmierć dla Skeeter - rozgnieciona na papkę w trakcie szpiegowania. :D A najlepsze, że nikt się nawet nie zorientuje kiedy i gdzie i czy w ogóle umarła. To takie przykre. Aż mi się łza w oku zakręciła.
A najlepsze jest to, że ja cały czas byłam przekonana, że to wszystko dzieje się w domu Dursleyów i bardzo się zdziwiłam, że Harry tam przyjmuje Draco i jeszcze ma wielkie łóżko z kolumnami. XD Brawa dla mnie.

Margot, najlepszego raz jeszcze! ;)
CALM YOUR MIND MY FRIENDS AND DON'T BE AFRAID TO DREAM A LITTLE BIGGER!
Miss Black Offline

Avatar użytkownika
Pack Mom
 
Posty: 2722
Dołączył(a): 2 lis 2010, o 19:54
Lokalizacja: Pigfarts

Postprzez MargotX » 22 sty 2012, o 15:48

OOOOOOOOOOOOOoooooch, mam tekst dla mnie, hurrrrrraaaaa :hura2: :poklon:

Aev, Kaczalko, dzięki wielkie i piękne :D

Hi hi, tytuł nawet <prawie> dwukrotnie adekwatny :hahaha:
Biedna wredna Rita, cóż za tragiczny koniec :whistle: ale za to umarła szczęśliwa i całkiem nieświadoma tego, co się z nią dzieje :lol2:
Jest śmiesznie i gorąco, nawet bardzo :seksi: Szkoda mi jedynie chłopaków, że uporczywe brzęczenie wścibskiego owada przeszkodziło im w takiej chwili ;) Nic straconego oczywiście, za moment to nadrobią, muszą jedynie wrócić do nastroju ;) No i przede wszystkim, nikt tu nie będzie sypialnianych sekretów rozprzestrzeniał, do tego mamy prawo jedynie my, drarrystki 8-)
Nie muszę oczywiście mówić, że jestem przeszczęśliwa, że sobie druknę i zatrzymam na pamiątkę :D Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.

MB, Tobie też dziękuję, życzenia zawsze są miłe :D

Edit:
Wszystkim dziękuję za życzenia, nie ma to jak świętować podwójnie :D
Ostatnio edytowano 22 sty 2012, o 21:53 przez MargotX, łącznie edytowano 1 raz
Gdy oczy zamknę, widzę ciebie wcześniej,
Bo w dzień na wszystko patrzę bez czułości;
Gdy śpię, me oczy widzą ciebie we śnie
I w ciemnym blasku są blaskiem ciemności.
MargotX Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 2063
Dołączył(a): 17 gru 2010, o 19:13

Postprzez Evey » 22 sty 2012, o 16:23

No cóż, jak zobaczyłam tytuł "Bzykanie" nie takie bzykanie przyszło mi na myśl :>
Jestem okrutna, ucieszył mnie taki koniec Skeeter, strasznie nie cierpię kobiety. Choć podoba mi się to, co odkryła, jako że dobre pwp nie jest złe.
Harry i Draco i ich małe eksperymenty doznaniowe w łóżku to bardzo przyjemny temat ;D I podoba mi się, że Harry kandyduje na Ministra, ale na szczęście ma swojego Malfoya, który go zawsze może zdemoralizować.
Trudno mi cokolwiek napisać, skoro to małe i krótkie, ale bardzo urocze i łóżkowe. Bardzo miły przerywnik w nieciekawych zajęciach.
Ładnie i zgrabnie przetłumaczone :)

I ode mnie też w takim razie spóźnione wszystkiego najlepszego dla Solenizantki :*

Pozdrowienia :)
Nasza miłość na pewno wciąż trwała, ale po prostu była bezużyteczna, [...] bezwładna w nas, jałowa jak zbrodnia lub potępienie. Była tylko cierpliwością bez przyszłości i upartym czekaniem.
A. Camus, Dżuma
Evey Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 327
Dołączył(a): 2 lip 2011, o 11:39
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Akame » 22 sty 2012, o 18:59

Wiedziałam, że ją utłuką, po prostu wiedziałam! W końcu ile można znosić cholerne bzyczenie, podczas bzykania :whistle:

Miniaturka króciutka, ale za to jaka treściwa. Tego mi dziś do szczęścia brakowało :) Naprawdę, jak człowiekowi niewiele potrzeba. Trochę Draco, trochę Harry'ego i wszystko tak ładnie się układa. Mrrr... wiązanko i błaganko, no ładnie, ładnie, panowie :lol2:

Pozdrawiam i również przesyłam spóźnione życzenia :*
"Żaden sąd by nas za to nie skazał. Ty jesteś sławny, a ja bogaty. Jesteśmy młodzi i lekkomyślni. Musimy popełniać zbrodnie i umykać przed konsekwencjami. To nasz społeczny obowiązek."
Akame Offline

Avatar użytkownika
White Ferret
 
Posty: 2231
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 22:47
Lokalizacja: Dracoland

Postprzez Bang Bang » 22 sty 2012, o 20:54

Tytuł jest po prostu niesamowity :hahaha:. Na początku lekko się rozczarowałam. Pomyślałam: Chwila, nie z takim bzykaniem mi się to skojarzyło. Ale później...* wachluje się*. To było ach, och i brak mi słów :seksi:. Tylko mój głupi móżdżek, jak zwykle doszukiwał się czegoś, czego nie było (w tym wypadku angstu xD), bo biedny Draco jest ścigany przez ministerstwo, co znaczy, że muszą się ukrywać i czarne scenariusze zaczęły się namnażać (co teraz będzie, jak Rita ujawni ich sekret itp.). Czasem mam wrażenie, że za dużo myślę. Tak, to może być to :mysli:... Na szczęście wszystko (no, może dla Rity taki obrót sprawy nie był zbyt szczęśliwy, ale trudno- na każdej eee...wojnie są jakieś ofiary :whistle: ) dobrze się skończyło, Harry zostanie ministrem i może wtedy skończą się poszukiwania Draco. Happily ever after. Zgrabne tłumaczenie, Aev. I właśnie! Również przyłączam się do spóźnionych życzeń. Wszystkiego najlepszego, Margot :).

A ratingu, powiedzmy, że nie zauważyłam 8-).
Combeferre sighed. "When was the last time you got a full night's sleep?"
"I'm a med student," said Joly, rubbing his eyes. "Sleep is surrender. Coffee is strength."
"Work is freedom," said Combeferre drily.
"Right." Joly nodded. "Sometimes, I forget you're a med student, too."

North London is red


Bractwo Bejsbola i Widła :pala:
Bang Bang Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 2318
Dołączył(a): 3 paź 2011, o 21:19
Lokalizacja: Emirates Stadium

Postprzez CrazyCry » 23 sty 2012, o 15:49

No rewelacja po prostu! Świetne tłumaczenie :D. Dołączam się do życzeń dla Margot, sto lat, sto lat!
Ooo, Rita yaoistka? Nieźle. Ale i tak dobrze, że została pacnięta. Tylko czemu gołą ręką? Fuj! :?
Tytuł dobrany doskonale, ale chyba nie muszę tego zaznaczać. Czy po angielsku to słówko również ma dwa znaczenia? ;>
Rozwalił mnie zUy plan Rity i Harry kandydujący na ministra xD. Kapitalna scena erotyczna opisana z punktu widzenia osoby trzeciej :splywa: .
Nie ogarniam MB, czemu pomyślałaś, że Rita poszukuje brudnych sekretów Harry'ego na Privet Drive o.O xD.
Aerobic -> aerobik
Fanfic -> fanfik
Nie fanfick x.x
Fanpage "Effeminate boys"
CrazyCry Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 361
Dołączył(a): 8 lis 2011, o 09:12
Lokalizacja: Wawa

Postprzez Voldemortist » 23 sty 2012, o 17:35

Aaaaaaaaaaaaev, skąd Tyś to wytrzasnęłaś? Jesteś pewna, że nie chcesz mi pomóc szukać czegoś do tłumaczenia na Twój prezent? Na pewno? *sigh* No cóż...
Miło było przeczytać coś tak oryginalnego. A do tego prześmiesznego i, tak jak to zaznaczyłaś na początku, gorącego. Nie ma to jak odrobina BDSM od czasu do czasu. :lol2:
Śmierć Rity była wspaniała. Już podczas czytania czwartej części książki zastanawiałam się, czy ktoś nie mógłby tak przypadkowo na nią nadepnąć, albo ćwicząc jakieś zaklęcie niechcący w nią trafić, co też poskutkowałoby jej natychmiastową śmiercią (hmm, jak się nad tym zastanowić, to byłam strasznym dzieckiem :whistle: ). Tak więc cieszę się, że ktoś inny też o tym pomyślał i nawet wprowadził tę myśl w życie. Brawa dla autorki!
Oczywiście ja także skorzystam z okazji i jeszcze raz życzę Ci, Margot, wszystkiego najdrarrowszego i żebyś dostawała więcej tak świetnych prezentów (proszę nie doszukiwać się mych słowach żadnych egoistycznych pobudek :lol2: ).
Także wielkie brawa dla Tłumaczki i Bety. Świetna robota, dziewczyny!
EDIT: A, i jeszcze. W zdaniu:
Zdumiona Rita wpatrywała się penisa Draco Malfoya wbijającego się wściekle w chętne ciało i myślała:

brakuje "w".
"Krawiec, jeden z pierwszych krawców, Polak, wysilił się i prawdziwie zadziwiającym sposobem jestem zgrabny - ale te trzewiki, te mnie zabijają, a bez nich ani się pokazać."
~Juliusz Słowacki
Voldemortist Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 440
Dołączył(a): 2 lis 2010, o 19:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Alucha » 23 sty 2012, o 22:32

Czy zdajesz sobie sprawę, że dla skomentowania tego maleństwa specjalnie się zarejestrowałam?
To jest świetne. Pierwsze wrażenie - tytuł - jak wiele komentujących przede mną, jego dwuznaczność mnie dobiła :D A dalej, cieszę się, że Skeeter spotkała zasłużona kara, wiem, że to okrutne, ale mogła się nie pchać z tymi swoimi skrzydełkami.
No i nasza para. Harry, który w świecie jest rządzącym, w zaciszu sypialni lubi być zdominowany.
,,Draco skrzywił się z obrzydzeniem.
— Jakiś ohydny robak siedział na stoliku."

No i cały Draco!

Świetny tekst. Pozdrawiam
,,Wszyscy mówią, że nie umiera się od złamanego serca.
Na Boga, mam nadzieję, że się mylą"
Alucha Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 4
Dołączył(a): 23 sty 2012, o 22:10

Postprzez Satahe Shetani » 24 sty 2012, o 00:25

Świetny tytuł, wyjątkowo dwuznaczny :devil: . Ale, bez zakończenia, chciałabym być na miejscu Skeeter. Tylko ja bym się dołączyła :diablo: Drarry są tak genialne, że... Z tym że wolę właśnie takie, jakim jest jak twoje. Niektóre nie mają tego... czegoś. Jakby komuś zabrakło słowa, umknęło gdzieś i nie wróciło. A u ciebie, nawet jeśli umknęło, to widać, że wracało z wielką chęcią. Aż chciałoby się kolejną część takiego Bzykania. :D
Co mogę powiedzieć?
Pozdrawiam, dużo Weny i wszystkiego, co najlepsze,
:devil: Shet
- Wybacz, Harry, dobór kolorów, ale zielony i srebrny lepiej na was wpłynie w czasie nauki niż jakikolwiek inny kolor - rzekł dobrotliwie Albus.
Harry potrząsnął głową.
- Nie, nie, nie mam nic do tych kolorów. W końcu to tylko kolory, prawda?
- Znów coś mądrego - skwitował Draco.
Potter uśmiechnął się z diabelskim błyskiem w oku.
- No to może jednak zmieńmy je na czerwień i złoto...
- NIE!
Satahe Shetani Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 4
Dołączył(a): 24 sty 2012, o 00:04

Postprzez xBellax » 1 lut 2012, o 21:37

I dobrze tak tej całej Skeeter! :devil: Chociaż ostatnich chwil życia tylko pozazdrościć ;D Takie widowisko :seksi: A chłopcy jak zawsze gorący do granic możliwości ;) Pozdrawiam :)
xBellax Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 18
Dołączył(a): 5 gru 2011, o 21:10

Postprzez moaner » 3 lut 2012, o 22:21

Ten tytuł jest WSPANIAŁY. Teoretycznie jednoznaczny, ale jak wiele, po przeczytaniu tekstu może określać! :D Absolutnie uwielbiam takie teksty, z nutką humoru, lekkie. Błagania Pottera też lubię. I lepszego końca Rity nie mogłam sobie wymarzyć. Cudo, po prostu cudo! :)
moaner Offline


 
Posty: 27
Dołączył(a): 3 lut 2012, o 15:26

Postprzez Kolorowa02 » 11 lut 2012, o 20:49

Nigdy nie lubiłam Skeeter, dlatego nie wiesz jak się ucieszyłam z końcówki :twisted:
Ta, ale śmierć śmiercią, za to jaki widok miała! :seksi: Tu do pozazdroszczenia!
Kiedy czytałam tą jakże namiętną, krótką rozmowę Draco z Harrym miałam wrażenie jakbym tam była razem z tą blond wiedźmą i ich podsłuchiwała! :twisted:
Namiętność brałam garściami! A moja wyobraźnia doskonale wpasowała się w tekst.
Dziękuję :serce:
No i gratulacje za dwuznaczny tytuł. Mnie zaintrygował i jak się okazało się, że tekst jest wyborny.

Pozdrawiam,
Kolorowa02
- A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść?- spytał- Co wtedy?
- Nic wielkiego.- odpowiedział- Posiedzę tu sobie i na ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten ktoś nigdy nie znika, tylko siedzi gdzieś i czeka na ciebie.
Kolorowa02 Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 6
Dołączył(a): 29 sie 2011, o 00:09

Postprzez Hide » 25 lut 2012, o 20:31

Na początek gratuluję pomysłu na tytuł. Przyciągający... I bardzo dobrze, bo naprawdę opłaca się wejść i przeczytać tę miniaturkę.
Nie cierpię Skeeter, a jej śmierć cieszy mnie prawie tak bardzo, jak śmierć Ginny. Scena bzykania też bardzo mi się podobała, świetnie mi się ją czytało, co jest rzadkością, jeżeli chodzi o sceny seksu. Myślałam, że już wszystkie najlepsze ficki z tego forum przeczytałam, a tutaj taka milutka niespodzianka :3
Pozdrawiam i życzę duużo wena C:
Hide Offline


 
Posty: 4
Dołączył(a): 12 lis 2010, o 17:01

Postprzez Morrigan » 9 maja 2012, o 22:04

Cóż, tytuł bardzo zachęcający :devil: To jedna z lepszych miniaturek jakie czytałam. Normalnie brak mi słów. Nie znam się na tłumaczeniach, ale normalnie spadłam z krzesła pod wpływem niepohamowanego napadu chichotu. Cudo, cudo i tylko cudo. Poza tym bardzo lubię uległego Harrego :lol2: i ten perfidny Draco mniam... Głupia Rita dobrze jej tak, chodziarz sama chciałabym mieć taki widok przed śmiercią.


"Poszedłem do lasu, wybrałem bowiem życie z umiarem. Chcę żyć pełnią życia, chcę wyssać wszystkie soki życia. Żeby zgromić wszystko to, co życiem nie jest. Żeby nie odkryć tuż przed śmiercią, że nie umiałem żyć."

Stowarzyszenie umarłych poetów
Morrigan Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 192
Dołączył(a): 7 maja 2012, o 21:46

Następna strona

Powrót do Drarry

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości