[M] [T] Mowa drzwi

Teksty, w których ta dwójka odgrywa duże role.

Postprzez Aevenien » 31 paź 2010, o 16:41

Tytuł oryginału: "The Language of Doors"
Autor: Bryoney
Link: The Language of Doors
Zgoda: Jest
Beta: Niezastąpiona formica
A/T: Tak więc ta miniaturka miała pojawić się krótko po opublikowaniu "Zielone i ładne". Wyszło jak wyszło i nic na to nie poradzę.
Dla For, która pokazała mi tą miniaturkę, Aev, z którą zawsze można wesoło poikać i Yun, która "przywłaszczyła" sobie "Mowę".


Edit: Błędy są tylko o i wyłącznie winą moją i mojego zwariowanego Worda, który za żadne skarby świata nie chce nanosić moich poprawek, albo sam coś wpisuje. Jeśli ktoś coś znajdzie, proszę o wypisanie... Nie mam już siły do Worda...



Mowa drzwi

W moim domu drzwi mówią mi wszystko, co tylko chcę wiedzieć.

Jeśli drzwi do pokoju gościnnego są otwarte, oznacza to, że pokój jest pusty, a pomiędzy rodzicami jakoś się układa. Gdy są zamknięte ? śpi tam mój tata. Znowu.

Kiedy drzwi do gabinetu są otwarte, to prawdopodobnie tata jest w środku i czyta magazyny o Quidditchu, jedząc czekoladowe żaby, a my powinniśmy wejść do środka i do niego dołączyć. Jeśli są przymknięte, ale niezamknięte na klucz, świadczy to o tym, że pracuje nad jakąś ważną sprawą i nie powinno mu się przeszkadzać bez naprawdę ważnego powodu. Zaś drzwi zamknięte na zamek, oznaczają, że tata wspomina czasy wojny, zapatrzony nieobecnym spojrzeniem w jakiś nieokreślony punkt. Już dawno temu nauczyłem się nie pukać do gabinetu, gdy są one zamknięte w ten sposób.

Jeśli mama, wchodząc do domu, zamyka za sobą drzwi cicho, to wiem, że gdy wychyli głowę zza rogu, by się z nami przywitać, na jej twarzy zobaczę uśmiech. Jeśli nimi trzaśnie ? spędzimy kolację w niezręcznej ciszy.

Gdy otworzę drzwi wejściowe, a na naszej werandzie stoi ciocia Hermiona, jestem pewien, że moi rodzice będą zachowywać się najlepiej jak tylko potrafią. Jeśli stoi tam sam wujek Ron, sprawy mogą się różnie potoczyć, zwłaszcza ze strony mamy. Gdy jest to Luna Lovegood, czy Neville Longbottom, to wtedy wszyscy, przez króciutką chwilę, będą trochę weselsi. Jeśli jest to wujek George, wszyscy trochę posmutnieją.

Raz był to tata Scorpiusa. Po jego wizycie drzwi do pokoju gościnnego były zamknięte przez trzy miesiące.

Szeroko otwarte drzwi do pokoju Jamesa świadczą o tym, że przyprowadził ze sobą dziewczynę ? mama nie pozwoliłaby mu z nią siedzieć w pokoju za zamkniętymi drzwiami. Jeśli są lekko uchylone, oznacza to, że słucha muzyki i prawdopodobnie da się z łatwością namówić na rozegranie małego meczu Quidditcha na podwórku za domem. Zamknięte wskazują na to, że albo się onanizuje, albo mama i tata znów się pokłócili.

Drzwi Lily są niemal zawsze otwarte, chyba że odwiedza ją Katie Longbottom. Wtedy z jej pokoju dobiegają tylko szepty i chichoty. Robią tak, odkąd skończyły pięć lat ? chłopakom wstęp wzbroniony.

Jeśli w środku w nocy drzwi od spiżarni są otwarte, znaczy, że albo mój ojciec, albo moja siostra wybrali się na poszukiwanie nocnej przekąski. Często w lecie otwarte są również tylne drzwi, oznacza to, że oboje zeszli na dół, siedzą na starej huśtawce stojącej na werandzie i coś zajadając, rozmawiają w świetle księżyca. Tylko raz widziałem te drzwi otwarte w środku nocy zimą. Wtedy zobaczyłem w ogrodzie tatę, gdy płakał, leżąc na zmarzniętej ziemi. Nie wiem, ile już tam był i jak długo jeszcze tam został. Obserwowałem go przez prawie godzinę, nim z powrotem poszedłem do łóżka. To był jedyny raz, kiedy widziałem go płaczącego. Do dzisiejszego dnia nie ma pojęcia, że tam byłem.

Czasem boję się, że wracając do domu, zastanę szeroko otwarte drzwi wejściowe, a ojciec będzie się właśnie wyprowadzał. Innymi razy myślę, że dla wszystkich byłoby to najlepsze rozwiązanie. Poszedłbym z nim, gdyby do tego doszło.

Ale dzisiaj drzwi wejściowe są zamknięte, wszyscy w domu, udając, że nic złego się nie dzieje. Dzisiaj dla każdej osoby, znajdującej się po tamtej stronie drzwi, wciąż wyglądamy jak normalna rodzina.
Z Mackami nie ma żartów :mackigreen:


"Law school," Arthur says. "Law school gets everybody in the head. That's, you know. That's the whole point. Of law school."

Mostly, I exist in a state of denial about the denial. My head is a complex place, okay?
Aevenien Offline

Avatar użytkownika
Macki Dalekiego Zasięgu
 
Posty: 6214
Dołączył(a): 27 paź 2010, o 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Aevenien » 31 paź 2010, o 16:42

[autor docelowy - Mamta]

To rzeczywiście tekst warty przetłumaczenia. Skomentowania też, więc zabieram się do zachwytów.

Uchylamy drzwi do domu Potterów, a tu jednak nie zastajemy oczekiwanej sielanki, ale dość gorzkie życie.
Rodzina się rozpada, a pośrodku tego wszystkiego dzieci. Każde z nich radzi sobie z problemem na swój własny sposób, adekwatny do jego wieku i charakteru, które to pani Rowling tylko zarysowała w epilogu.
Co do rodziców, to taki Harry bardzo mi odpowiada. Widzę go jak wspomina wojnę, huśta się w środku nocy z małą Lily, pogryzając jakieś, dajmy na to, kociołkowe pieguski. I najwyraźniej jest na tyle dobrym ojcem, że Albus pójdzie za nim wszędzie. Za to mało Ginny, wiemy o niej jedynie, że ma lepsze i gorsze chwile i że najwyraźniej ma dość częste wahania nastrojów. Mam wrażenie, że Albus trochę się jej obawia.
Zachowania przy gościach bardzo prawdziwe. Wystarczyło jedno zdanie o George'u i sama też posmutniałam.
Pojawił się Draco. Choć zwykle dopatruję się Drarry nawet tam gdzie ich nie ma, tutaj w ogóle mi się to nie nasunęło. Co prawda, nie mam żadnej teorii co do powodu przybycia Malfoya. Za to sądzę, że gdy już uwikłali się w rozmowę, to Draco zwrócił ją na jakieś bolesne bezdroża. Pewnie na takie, na które Potterowie się nie zapuszczali, bo albo to miało związek z przeszłością, albo uświadomiło im coś niewygodnego z teraźniejszości. Tak czy inaczej bolało i to było widać.
Końcowe zdanie nie uderza po głowie, ale też wcale nie miało. Ono uwypukla cichą tragedię z miniatury.

Czyta się płynnie, tłumaczem jesteś świetnym. Przykułaś moją uwagę i zmusiłaś do refleksji. Och, więcej nam takich dobrych tekstów.

Dziękuję,
Mamta
Z Mackami nie ma żartów :mackigreen:


"Law school," Arthur says. "Law school gets everybody in the head. That's, you know. That's the whole point. Of law school."

Mostly, I exist in a state of denial about the denial. My head is a complex place, okay?
Aevenien Offline

Avatar użytkownika
Macki Dalekiego Zasięgu
 
Posty: 6214
Dołączył(a): 27 paź 2010, o 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Aevenien » 31 paź 2010, o 16:43

[autor docelowy - marii]

Tekst bardzo mi się spodobał. Nie sądziłam, że opowiadanie po siódmym tomie mi się spodoba, a tu miłe zaskoczenie.

Bardzo mnie tu uderza całe rozżalenie i rozgorycznenie Harremu. Auor chyba też nie przepadał za tym tomem jak ja, prawda? Ten fick jest przez to dla mnie za smutny. Jakoś nie pasuje mi cała ta gra pozorów do prostodusznego Harrego; rozumiem, każdy dorasta, ale mimo to nie umiem go sobie takiego wyobrazić.

Podoba mi się za to indywidualność dzieci Harrego. Każde tylko delikatnie zarysowany w tekście, a mimo to niezależne

Jeżeli chodzi o tłumaczenie, to jest bardzo zgrabne. Nie zauważyłam błędów czy innych potknięć. Słowa dobrze dobrane, zdania nie są urywane czy naciągane.
Całokształt wyszedł wręcz zbyt dobitny i przybijający; nie sądzę, by wszystko się miało aż tak zawalić.

Gratuluję dobrego tłumaczenia i wyboru tekstu :wink:
marii
Z Mackami nie ma żartów :mackigreen:


"Law school," Arthur says. "Law school gets everybody in the head. That's, you know. That's the whole point. Of law school."

Mostly, I exist in a state of denial about the denial. My head is a complex place, okay?
Aevenien Offline

Avatar użytkownika
Macki Dalekiego Zasięgu
 
Posty: 6214
Dołączył(a): 27 paź 2010, o 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Jah » 4 lis 2010, o 16:29

Kopia z Gospody:

Czytałam już ten tekst na drarry fora, ale nie komentowałam. Postanowiłam teraz zawiesić oko, bo pamiętam bardzo dobrze, że był on lekki i przyjemny. I dobrze, że to zrobiłam, bo nie pamiętałam wątku z otwartymi drzwiami wejściowymi.
Za to w pamięci doskonale (i trwale) mam wyryty obraz zamkniętych drzwi do gabinetu Harry'ego po wizycie Malfoy'a. Już wcześniej odniosłam wrażenie, że pomiędzy Ginny a Potterem doszło do (nie)małej wymiany zdań na temat Draco. Pewnie to tu właśnie jest aluzja do HP/DM. Nie wiem czemu, ale teraz dostrzegam jej zarysy w płaczu Harry'ego zimą. Hm... Pewnie przesadzam tutaj, bo potrafię dostrzec wątek drarry dosłownie wszędzie :)
Tak jak już wspomniałam na początku, umknął mi motyw drzwi wejściowych.
Ale dzisiaj drzwi wejściowe są zamknięte, wszyscy w domu, udając, że nic złego się nie dzieje. Dzisiaj dla każdej osoby, znajdującej się po tamtej stronie drzwi, wciąż wyglądamy jak normalna rodzina.
Fragmencik odpowiedni, rzekłabym bardzo odpowiedni. Po prostu nic dodać, nic ująć. Doskonale.
Zresztą cały tekst jest doskonały. Jak dla mnie to ideał w każdym wersie, zdaniu, słówku, pojedynczym znaku... w każdym calu, no! "Mowa drzwi" z pewnością należy do gatunku "koniecznie do zapamiętania!".
Co do jakości tłumaczenia to wypowiadać się nie będę, bo się po prostu na tym nie znam. Błędów nie zauważyłam. Powtórzę się jeszcze raz, miniaturka lekka, łatwa, miła, przyjemna, po prostu same ochy i achy :)
Gratuluję dobrego wyboru tłumaczenia. Tekst naprawdę był tego wart.
Pozdrawiam.
Jah Offline


 
Posty: 19
Dołączył(a): 1 lis 2010, o 00:06

Postprzez kaela mensha » 18 cze 2011, o 08:50

IKopia z forum Mirriel:
Miniaturka wspaniała, a przetłumaczona genialnie.
To zadziwiające jak dziecko może postrzegać świat i jak pięknie może nam o tym opowiedzieć.
Tutaj jest tego żywy przykład. All wspaniale opisuje historię życia Harry'ego Ginny
i ich dzieci. Tym bardziej to zachwyca, gdy jest to miniaturka i tak niewiele tekstu.
Z jednej strony niewiele, a z drugiej natomiast to opowieść przepięknie przedstawiona
i ujmująca. Poruszyło mnie to bardzo. Drzwi do serca, duszy człowieka.
Dzieci dostrzegają więcej niż jesteśmy tego świadomi, niż możemy sobie wyobrazić.
"Mowa drzwi" jest tego najlepszym przykładem.
Pozdrawiam serdecznie
kaela mensha Offline


 


Powrót do Harry, Draco

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość