Strona 1 z 1

[D] Fant

PostNapisane: 1 lis 2010, o 19:51
przez Amanda
[autor docelowy - LunnaMiya]

Mój pierwszy tekst tego typu. Pisane niewprawioną ręką. Pewnego wieczoru zaczęło we mnie siedzieć, więc musiałam to napisać. Gomene za płytkość.

Tytuł: Fant
Beta: Evey
Rating: NC-15
Gatunek: drabble
Pairing: światły



Prosiłabym o uzupełnienie danych o tekście. K.
(Przepraszam za zwłokę ale dopiero teraz zobaczyłam tą notkę ^^')


Fant

Zamykasz oczy i próbujesz uspokoić oddech oraz szaleńcze bicie własnego serca. Opierasz się plecami o drzwi i udajesz, że nie słyszysz dochodzących zza nich odgłosów.
Przed chwilą widziałeś najobrzydliwszą rzecz w swoim życiu. Nie potrafisz wypędzić sprzed oczu obrazu splątanych kończyn. Rytmicznych pchnięć śniadych bioder, jęczącego Malfoya i blond włosów rozsypanych na poduszce. Zachłannych palców Zabiniego, badających każdy milimetr wrażliwej, bladej skóry. Lubieżnego, niemal obscenicznego uśmiechu, nie schodzącego z ciemnych warg. Drżysz z odrazy, przypominając sobie błysk szaleństwa w brązowych oczach i ciężkie oddechy.
Jest ci niedobrze. Czujesz, że zaraz zwymiotujesz.
Potem przychodzi gniew. Ogromna wściekłość.
On znowu cię zdradził.
___



Proszę o wyrozumiałość.

Re: [D] Fant

PostNapisane: 1 lis 2010, o 19:52
przez Amanda
[autor docelowy - mawako]

Marudzisz i tyle. Mnie zaskoczyłaś. :D (Ale może to ja jestem tępa i nic nie miało prawa mnie zaskoczyć.)
Nie wiem czemu, ale czytając "ciemnych warg" wyobraziłam sobie brązowe wargi, co dało dość komiczny efekt, bo w mojej głowie Zabini nie był ciemnoskóry.
Na drabułkach się kompletnie nie znam, więc pewnie ktoś inny zjedzie Cię od strony technicznej. Ja tylko mogę powiedzieć, że mi się podoba (zwłaszcza rozsypane włosy Malfoya).

Re: [D] Fant

PostNapisane: 1 lis 2010, o 19:52
przez Amanda
[autor docelowy - kiki]

Ja powiem tak...Miałam strasznie długą przerwe od drarry. Nie z własnej woli, o nie nie, w żadnym wypadku. Siła wyzsza niestety... I właśnie twój tekst jest tym pierwszym, który przeczytałam po tejże przerwie ;) I powiem ci, że podobał mi się. Zaskakujące to może nie było, ale ... ładne. ;)

Re: [D] Fant

PostNapisane: 1 lis 2010, o 21:17
przez Ew.
Ciekawe. Drabble ot tak, aby umilić sobie czas. Właściwie zaskakujące nie jest, bo od początku spodziewałam się jakiejś zdrady czy czegoś podobnego, jednak wyszło naprawdę dobrze. Szczególnie podobał mi się rodzaj narracji - nie wiem, jak Ty, ale ja ostatnio nie spotkałam się z żadnymi, które były właśnie w formie drugoosobowej. Wydaje mi się nawet, że jest on dość trudny, dlatego sporo ludzi wybiera pierwszo- czy trzecioosobowy. Ale nie o tym chciałam. Hm... Co do analizy ogólnie formy wypowiedzi, to się nie przyczepię - wszystko jest tak, jak powinno być. Gratuluję. (Mniemam, iż jest sto słów, ale wybacz, liczyć już mi się nie chciało. xD)
Pozdrawiam!

Re: [D] Fant

PostNapisane: 13 cze 2011, o 20:21
przez insane
Zamykasz oczy i próbujesz uspokoić oddech oraz szaleńcze bicie własnego serca. Opierasz się plecami o drzwi i udajesz, że nie słyszysz dochodzących zza nich odgłosów.
Przed chwilą widziałeś najobrzydliwszą rzecz w swoim życiu. Nie potrafisz wypędzić sprzed oczu obrazu splątanych kończyn. Rytmicznych pchnięć śniadych bioder, jęczącego Malfoya i blond włosów rozsypanych na poduszce.


Do tego momentu byłam pewna, że to wszystko mówi Ron :shock: ( nie wiem czemu) XD. Zaskoczyłaś mnie, ale pozytywnie.: D.

On znowu cię zdradził.


Znowu?
Niedobry Draco, brzydki Draco. Fe!
Dobra, bez tego brzydki : D

Debiut? Gratuluję. : D
Ja próbuję coś napisać od dłuższego czasu, lecz coś kiepsko mi idzie.

PostNapisane: 13 cze 2011, o 20:38
przez Mika26
Ja też na początku myślałam że to Ron wszedł tam gdzie go nie proszono a tu niespodzianka to Harry ! Znalazł się w nieodpowiednim miejscu o najodpowiedniej porze a Draco jak zwykle nie daje się zmonopolizować ( nie wiem czy to odpowiednie słowo ale nie znalazłam innego). Nie wiem ile było już tych "znowu" ale Harry chyba zaczyna ocierać się i masochizm :)

PostNapisane: 29 cze 2011, o 20:42
przez Babydoll
Taaak. Na początku też myślałam, że ktoś nakrył Harry'ego i Malfoya, a tu zupełnie inaczej.
Końcowe zdanie nie jest jakąś specjalną puentą, już w połowie jest jakby niespodzianka. Całe drabble jest dobrze napisane, dobrym stylem i jest na swój sposób zaskakujące. Dobrze, że nie jest drabble'm aluzyjnym, bo takich mam już dość trochę.

O i te "znowu". Ile razy już ta zdrada nastąpiła? I Harry nadal go chce. No, ale jak mu się dziwić^^.

Podobało mi się :).

PostNapisane: 30 cze 2011, o 20:37
przez Japor
Ja zawsze szczerze podziwiam osoby piszące drabble, bo żeby w tak krótkim tekście umościć tyle treści, trzeba być naprawdę "mistrzem słowa". Dla mnie ta historia ma spory ładunek emocjonalny. Musze się zgodzić z moimi przedmówczyniami, zakończenie było dla mnie zaskakujące.
Nie lubię Harrego który jest taką ofiarą, Malfoy kolejny raz go zdradza a on "zamyka oczy i stara się uspokoić" zamiast zrobić straszną awanturę i zostawić "dziada" (tzn. Malfoy :-)
Tekst podobał mi się baaarrrrdzo!!!!

PostNapisane: 4 lut 2012, o 10:53
przez CrazyCry
Z tego co pamiętam, gdy przeczytałam to za pierwszym razem też pomyślałam o Ronie. Zwykle wracam jedynie do zabawnych tekstów, ale dla tego warto było zrobić wyjątek. Bardzo zgrabnie napisane. Biedny Harry. Muszę spadać na konkurs ortograficzny. Podobało mi się. Pozdrawiam.

PostNapisane: 18 sie 2013, o 22:12
przez nottek
Pierwszy komentarz na Drarry.pl :D Coś mnie podkusiło, by właśnie to skomentować. Nie przepadam za bardzo za drabble, bo jest dla mnie za krótki i czuję po nim nie dosyt o.O I tutaj jest tak samo. Czyje ten nie dosyt.
Gdybym nie widziała, że to Drarry, musiałabym dużo myśleć nad tym kto kogo zdradził :D
Ogólnie świetny pomysł i wykonanie. Sama nie umiem napisać drabble, bo wychodzi mi za dużo słów ^^

Pozdrawiam, Nottek.

PostNapisane: 19 sie 2013, o 21:26
przez SzaraEminencja
Zdrada mi osobiście jakoś do Draco pasuje, więc pomysł mi się podoba. Króciutkie, ale w sumie wszystko oddaje. Ale jest coś, czego trza się przyczepić - Murzyn nie może mieć śniadej skóry xD Śniadą cerę to mają raczej Arabowie... No chyba, że w twym headcanonie Blaise wcale nie jest ciemnoskóry.

Re: [D] Fant

PostNapisane: 21 sie 2013, o 15:35
przez neque
Bardzo mi się podoba. Nie dość, że jest zaskakujące - też myślałam, że chodzi o Rona -to jeszcze świetnie napisane. Świetny dobór słownictwa, który moim zdaniem idealnie odzwierciedla sytuację osoby zdradzonej.

PostNapisane: 22 sie 2013, o 14:11
przez Yasna
Jak zwykle czysty subiektywizm przeze mnie przemawia, tego nie zmienię. Tak mi sie podobało, że aż mi się nie podobało, ewentualnie tak mi sie podobało, że aż mi się nie podobało.
A teraz tłumaczenie z polskiego na nasz.
Po pierwsze - oczywiście według mnie - strasznie trudno jest pisać dobre, krótkie teksty, a jeszcze trudniej je oceniać. Autor może nie mieć czasu wyrazić to co chciał, pogubić się w słowach. Czasami można komentarzem zabić cały tekst, gdy komentujacy rozkłada tekst na czynniki pierwsze i rozdziera na sztuki. Czyli Yasna, do puenty, do puenty!!!!
Otóż, z uwagi na mój parszywy charakter i nieokiełznaną wyobraźnie, podchodzę do każdego tekstu bardzo emocjonalnie. Wzruszam się nawet czytajac instrukcje obsługi.... ale to chyba tylko zboczenie. Puenta!!!!!!Yasna, do cholery, puenta!!!!!
Już lecę z puentą: podoba mi się przymusowa lakoniczność, zmuszająca do konkretyzowania, podobają mi się emocje, które nie są nadużywane, podoba mi się ich kaskadowość, płynne przechodzenie jednych w drugie, tak mi się podoba, że aż jestem wściekła, że tak bardzo nie podoba mi się Harry, który, kurna, zamiast wziąć walić obu po pyskach wycofuje się i kontempluje widziany przed chwilą obraz. Tym bardziej, że to podobno nie pierwszy raz. No chłopie, pokaż że masz jaja i daj im do wiwatu!!!!!!!!!!!!!!!!
Jak mówiłam, konstuktywnej krytyki spodziewać się po mnie nie należy. Pozdrawiam marnotrawna Yasna

PostNapisane: 19 wrz 2013, o 20:58
przez Lunne
Yasna, dziękuję za Twój dość chaotyczny niemniej bardzo miły komentarz : ) Z tym robieniem awantur niewiernemu kochankowi strzeliłyście jak w 10tkę. To drabble było takim dodatkiem do dłuższego tekstu, który wtedy pisałam, niestety gdzieś się zgubił. A teraz 'po latach' nie widzę już sensu wchodzenia do tej rzeki. Dziękuję za miłe komentarze.