Zdecydowanie za małe kąpielówki Silvy

Pairing: Cesc/Silva, mimiminiaturka

Postprzez Aribeth » 26 kwi 2012, o 20:37

Well... to w zasadzie mój debiut tutaj... Wrzucam... właściwie pod wpływem impulsu, mam tego trochę więcej, ale to taka.. próba, by sprawdzić, jak się "przyjmie" ;)
Od razu mówię, że jest niebetowane, jak trzeba będzie, to do bety podeślę :)

Autor: 4jinx_removing
Tłumacz: Aribeth
Zgoda: jest
Link do oryginału:link


Zdecydowanie za małe kąpielówki Silvy


Ogromne rozmiary wynajętego jachtu zajmowały uwagę Cesca do chwili, gdy w jego polu widzenia pojawił się Silva ubrany w zdecydowanie za małe kąpielówki. Ostatnią rzeczą, jakiej się spodziewał, gdy dzwonił z prośbą o wynajęcie łodzi, było to, że dadzą mu wojskowego niszczyciela. Ale z drugiej strony, mały i tak pociągający tyłek Silvy skutecznie odciągał jego myśli od potężnej łodzi.
- Cześć – powiedział radośnie Silva, rzucając torbę i opadając na kanapę.
Cesc poczuł się zdecydowanie za bardzo ubrany w swoich spodenkach i koszulce, więc postanowił się rozebrać. Zapewniono go, że na pokładzie tego statku nikt nie będzie go podglądać, co więcej, sam to sprawdził jeszcze przed rejsem.
- Och, czyżbyś miał zamiar opalać się nago? - zamruczał Silva, oplatając Cesca nogą i przyciągając go bliżej siebie.
- To przez ciebie czuję się zbyt ubrany – zauważył Fabregas, siadając okrakiem na kolanach Silvy.
- Wciąż nie radzę sobie z robieniem prania, wszystko mi się kurczy…
- Nie rozmyślaj nad tym, uwielbiam twoje za ciasne koszulki, i jeansy, i te kąpielówki – zapewnił Cesc, wsuwając palce pod gumkę wspomnianych kąpielówek, po czym rozciągnął ją nieco i puścił, sprawiając, że Silva krzyknął z zaskoczenia.
- Co tylko chcesz – zapewnił Silva i westchnął cicho, gdy dłoń Fabregasa powędrowała z powrotem w stronę jego kąpielówek.
- I to właśnie chciałem usłyszeć.

End :)
Ostatnio edytowano 1 maja 2012, o 10:27 przez Aribeth, łącznie edytowano 1 raz
Aribeth Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 296
Dołączył(a): 2 lis 2010, o 20:48
Lokalizacja: Suwalszczyzna

Postprzez Amanda » 1 maja 2012, o 07:59

Jesteś bardzo złą kobietą. Karmisz moje piłkomaniactwo celowo czy przez przypadek?
I dodatkowo przypominasz mi po baaaardzo długim czasie jak to się komentowało, bo zapomniałam.
Zła, bardzo zła kobieta z ciebie :*

Sama miniaturka przesłodka. Niech Cesc się cieszy, że został za duży statek i za małe kąpielówki kolegi a nie odwrotnie, bo nie byłoby zabawy. Co podobało mi się również, to, że autorka nie zarysowała wyraźnie linią, kto jest dominujący a kto nie w tym układzie sił i dzięki temu chłopaki wydają się po prostu parą chętnych do igraszek facetów.
Kupuję w całej okazałości Silvę nie potrafiącego robić prania, to w jego przypadku jakieś takie urocze, natomiast zastanawiam się z jakich materiałów kupuje ciuchy, że dosłownie każde mu się kurczy XD

Ja wiem, że masz tego więcej, wiem, bo sama ci to kiedyś podsuwałam. I wiem, że twój geniusz tłumacza z każdego tekstu zrobi małe arcydzieło nawet jeśli to miniaturka miniaturzasta o życiu piłkarzy.

Ja czekam na więcej, ale ja to ja, mnie nie trzeba przekonywać to piłki. Mnie piłką można tylko kupić i rozkochać.
Obrazek
Amanda Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 564
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 13:37
Lokalizacja: laptop w pewnej wsi


Powrót do Twórczość wszelaka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 1 gość