Czy już mnie kochasz?[M]

Teksty porzucone.

Postprzez Armagedon » 17 lis 2013, o 21:59

Drarry na smutno.
Ostrzeżenia: wulgaryzmy, sex, związki męsko- męskie.
Debiut. Aa!!! Ten stres!



Wspiąłem się na najwyższe góry
Biegłem przez pola
Tylko po to, by z Tobą być
Tylko po to, by z Tobą być

Biegłem, czołgałem się
Wdrapałem się na ściany tego miasta, ściany tego miasta
Tylko po to, by z Tobą być

Ale wciąż nie odnalazłem tego, czego szukam
Ale wciąż nie odnalazłem tego, czego szukam

Całowałem usta jak miód
Czułem uzdrowienie w jej koniuszkach palców
Paliła jak ogień
Ta paląca żądza

Mówiłem językiem aniołów
Trzymałem rękę diabła
Ta noc była ciepła
A ja zimny jak głaz

Ale wciąż nie odnalazłem tego, czego szukam
Ale wciąż nie odnalazłem tego, czego szukam

Wierzę w nadejście Królestwa
Wtedy wszystkie kolory w jedność złączą się
Złączą się w jedność
Ale tak, nadal biegnę

Zerwałeś więzy
Rozluźniłeś łańcuchy
Niosłeś krzyż
I ten mój wstyd
I ten mój wstyd
Wiesz, że w to wierzę

Ale wciąż nie odnalazłem tego, czego szukam
Ale wciąż nie odnalazłem tego, czego szukam

U2- I Still Haven't Found What I'm Looking For


Nie mogę przestać o tobie myśleć. Po mimo tego co ci zrobiłem, ciągle cię kocham. Widzę twoje oczy, gdy tylko zamknę swoje. Wiem, że nie dałem z siebie wszystkiego. Wiem, że mogłem się bardziej postarać. Wtedy byś tu teraz był. Nie wiem co sobie myślałem. Chociaż nie, wiem. Myślałem, że mogę mieć wszystko. Nie mogłem mieć wtedy ciebie. Szkoda, że ty byłeś wszystkim. Przepraszam. Kurwa! Gdzie ty teraz jesteś? Znaczy widzę cię, ale chcę wiedzieć gdzie jest twoje serce. Pomiędzy miłością, a nienawiścią jest bardzo cienka linia. Już raz ją przekroczyliśmy, czy teraz się cofamy? Widzę jak pakujesz walizkę. Bardzo się zmieniłeś, ja cię zmieniłem. Nie szanowałem cię, nie doceniłem przepraszam. Nie wiem czy pomiędzy nami była miłość… Nie wiem, czy ja umiem czuć miłość! Pożądanie. Tak to uczucie znam. Pamiętam to: Kładę się na łóżku, jestem zmęczony. Ty bardziej. O cholera… Tak już pamiętam dlaczego z tobą jestem. Kiedy twój seksowny gryfoński tyłek, porusza się do szafy i z powrotem, to dobrze to pamiętam. Kładziesz się koło mnie. Otaczam cię udem. Miziam po plecach. – Oh, kotku. Jestem zmęczony.- Przerażająca uległość. Kiedy ty ją nabyłeś? Czy to przeze mnie?- Hmmm…- Mruczę ci do twarzy, to zawsze działa. Zanim usłyszę twoja zgodę zaczynam ściągać ci bluzkę. Nie protestujesz. Przyzwyczaiłeś się… Przyzwyczaiłem cię. Do cholery dlaczego te guziki nie chcą się odpiąć. Szarpię za twoją bluzkę. Mam gdzieś, że to woja ulubiona. Ja chcę, ja dostaję. Zanim się obejrzę, jesteśmy już goli. Ty masz nogi uniesione wysoko, ja klęczę pomiędzy nimi. Kiedy ja cię przygotowałem? A, tak. Sam zapomniałem, że lubię na ostro. Lubrykant… Gdzie do kurwy jego maci on jest. Przed chwilą się o niego potknąłem. Oczywiście jak go potrzebuję to go niema! Podtykasz mi coś pod nos- Tego szukasz?- Oczywiście, idioto ( jak ja mogłem cie tak nazywać?!). Biorę go, rozprowadzam. Przykładam główkę do twojej dziurki. Wsuwam go. Jęczysz głośno. Wiem, że boli. No cóż, jak się jest nieprzygotowanym i „ świeżym w temacie” to zawsze tak jest. Nie pamiętam nic oprócz euforii i miarowego klaskania naszych ciał… Jak ja mogłem cię tak traktować?! Jak materac jakiś! Teraz to już nie ważne. Nic nie naprawię. Traktowałem cię jak szmatę. A ty, to znosiłeś. Zawsze miałeś dużo wiary. Widocznie wierzyłeś, że będzie lepiej. Nie było. Wsiadasz do taksówki. Nie oglądasz się. Wiem dlaczego. Nikt nie lubi widzieć potworów. Tak, jestem potworem. Zawsze byłeś mój. Zawsze. Ja nie, zdradziłem cię. Chciałem taki mały skok w bok. Skoczyłem z klifu. Zdarza się. Wiem, że bez ciebie nie znaczę nic. Wiem, ale za późno się dowiedziałem. Brak mi cię.
Tydzień później.
Nie odzwaniasz, nie piszesz. Brakuję mi cię. Bardzo. Jeśli do mnie wrócisz to, przysięgam liczyć się z tobą, kochać cię, być tylko dla ciebie. Ostatnie słowa, ostatniej wiadomości na twojej sekretarce, były… desperackie. Brzmiały one tak: „Wybacz mi. Wiem co zrobiłem źle. Przebacz mi. Zapomnij. Będę to powtarzać w kółko, aż mi nie odpowiesz. Wybacz mi(…). Co mogę zrobić, abyś znów mnie kochał?!” Tak, to słowa człowieka który nie ma już nic do stracenia. Tylko na nie uzyskałem odpowiedź: „Nie chcę cie już widzieć. Nie wybaczę ci do twojej usranej śmierci!!!”. Stoję teraz w ogrodzie, twoim ogrodzie. Patrzę na sznur. Wisi sobie tak, bez świadomości. Nie wie, że ktoś tu zaraz umrze. Ja wiem. Ostatnią wiadomość mam w ręce. Co to za życie bez ciebie?!

Dwa dni później.
- Panie Potter. Pan Malfoy zostawił dla pana list. – Harry Potter podchodzi płaczę, tylko po co? I tak nic nie zmieni. Bierze list. Właściwie to kartkę biurową. Szepcze – Jasne idioto…- Nie wygląda za dobrze. Mdleje. Ludzie go wynoszą. Karteczka upada na podłogę. Narcyza Malfoy, całe zapłakana, po odczytywaniu testamentu syna podchodzi i bierze karteczkę. Co za dziwny napis : „ Czy już mnie kochasz Harry?”
Armagedon Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 1
Dołączył(a): 14 lis 2013, o 14:59

Postprzez CrazyCry » 17 lis 2013, o 22:18

"A ty, to znosiłeś."
Zbędny przecinek. Jest też sporo miejsc, w których powinny być przecinki, a ich nie ma. Np.
„ Czy już mnie kochasz Harry?”

I niepotrzebna spacja przed czy.
Generalnie psychologia postaci leży, fabuła nie dość, że infantylna, to jeszcze leci na łeb na szyję. Uczucia bohaterów opisane nieprzekonująco. Tekst bardzo niedopracowany, marny warsztat. Nie podobało mi się, nie widzę potencjału, ale napisz coś jeszcze, znajdź betę, dłużej popracuj nad następnym tekstem, może mnie pozytywnie zaskoczysz.
Aerobic -> aerobik
Fanfic -> fanfik
Nie fanfick x.x
Fanpage "Effeminate boys"
CrazyCry Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 361
Dołączył(a): 8 lis 2011, o 09:12
Lokalizacja: Wawa

Postprzez Madmoiselle » 18 lis 2013, o 22:12

Ym tak.. Ogólnie pomysł fajny. Tylko, że właśnie takie niedopracowane dość. Domyślam się, że chciałaś uzyskać uczucie takiego szybkiego rozwoju sytuacji. Ale to trochę nie do końca wyszło... Chodzi o to, że zamiast wyjść cudo to wyszło trochę pomieszanie z poplątaniem. Rozumiem gonitwe myśli jak się coś pisze i wgl. Ale trzeba zawsze troche ochłonąć. Znajdź bete - może trochę Cie pochamuje i przystopuje ;)
Nie potępiam w żanym wypadku bo mimo wszystko spodobało mi się. Fajny pomysł :) Nie wiem czy powinnam ale dam Ci rade. Nasza nauczycielka mówiła tak na temat wypracowań ale myślę, że w tym wypadku też zda egzamin^^
1. Przeczytaj napisane opowiadanie. Powoli i może być wielokrotnie.
2. Przeczytaj je ponownie po godzinie (możesz pozmieniać).
3. Przeczytaj ponownie po 5godzinach (zrob zmiany).
4. Przeczytaj ponownie po 24godzinach. Jesli zrobiles zmiany ponownie odczekaj. Jesli nie - udostepnij. Chyba ze nagle stwierdzasz, że nadaje się teraz tylko do kosza ;)
Życzę wielu sukcesów i dużo weny! I na spokojnie nikt nikogo nie popędza :)
Z całym szacunkiem,
Madmoiselle.

"Narcyza zawsze powtarzała, że złe wiadomości brzmią mniej boleśnie, kiedy wypowiada się je po francusku, i Draco postanowił jej w tym względzie zaufać. "
Madmoiselle Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 35
Dołączył(a): 14 cze 2013, o 21:31
Lokalizacja: Gdynia


Powrót do Lochy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość