Strona 2 z 2

PostNapisane: 2 wrz 2011, o 18:31
przez Kuma
Dla nas nie ma żadnego problemu - w sensie, dla tyxh, którzy uważają, że to zwykłe rozmowy. Ale niektórzy podchodzą do tego bardzo poważnie i są gotowi do tępienia tych z "innego obozu". Mi nie przeszkadza to, że ktoś nie lubi drarry. nie rozumiem tego, owszem xd, ale nie potępiam. Ale niektórzy mają inne podejście..

PostNapisane: 3 wrz 2011, o 15:48
przez Ferris
Dla mnie to jest jakiś idiotyzm. No bo serio, ale jeśli ktoś jest np w snarry ponad wszystko, to co go interesują inne pairingi? Każdy pairing ma prawo istnienia, i każdy chocby nie wiem jak dziwaczny będzie miał swoich fanów. I dobrze. Właśnie o to w tym wszystkim chodzi. Z resztą, czy fice, nawet najlepsze, są warte darcia kotów? To dziecinne i niedojrzałe, śmieszna zabawa przedskolaków w piaskownicy: 'Tylko niebieskie łopatki są ładne, a twoja jest żółta i brzydka i takie łopatki powinny zniknąc!'. Idiotyzm...

PostNapisane: 3 wrz 2011, o 18:17
przez Kuma
Tylko niebieskie łopatki są ładne, a twoja jest żółta i brzydka i takie łopatki powinny zniknąc!'. Idiotyzm...

Zapomniałaś dodać - " a także ci, którzy używają żołtych!"

Ja teraz też sobie poczytałam trochę snarry dla równowagi i co? to oznacza, że jestem: gorsza/należy mnie tępić/śmierć Kumie? XDD

PostNapisane: 3 wrz 2011, o 18:26
przez byarenlight
Ja teraz też sobie poczytałam trochę snarry dla równowagi i co? to oznacza, że jestem: gorsza/należy mnie tępić/śmierć Kumie? XDD

Teraz to już nikt Cię nie lubi. Ani drarrystki, ani snarrystki. Coś Ty zrobiła!

A tak serio, to ja w ogóle tego nie rozumiem. Fakt, dla mnie hp/dm to jedyny słuszny pairing, ale mam gdzieś, czy ktoś woli snarry czy dramione (mimo że wzdrygam się na samą myśl o tym pierwszym XD). Te wojny są strasznie dziecinne.

PostNapisane: 3 wrz 2011, o 18:55
przez Ferris
A ja w pierwszym rzędzie jestem snarrystką, potem drarry i co? To znaczy, że jestem nielojalna pairingowi? Mało tego, to nie są jedynę pairingi, które kocham. Tak się teraz zastanawiam, czy ja w ogóle mam w takim razie prawo do lubienia pairingów w innych fandomach? Bo jeśli nie, to chyba mnie w takim razie Azkaban czeka...

Byaren, ano są dziecinne i jakoś nie bardzo mogę dojśc do tego, dlaczego w ogóle taka rywalizacja istnieje. PO co? Dlaczego? Jaki jest w tym cel? Żeby pokłócic się trochę na jakimś forum? Czy to ma może jakieś głębsze znaczenie?

PostNapisane: 27 wrz 2011, o 19:27
przez Kijowa23
znaczenia wielkiego nie ma, ale ile razy spotyka się w internecie, czy to na forach czy na różnych portalach osoby, które zaczepiają byle kogo i o byle co?
na przykład ktoś nawet napisze w komentarzu : tak, fajnie było, ta córka sąsiadki, którą się opiekowałam, była całkiem grzeczna.
a tacy ludzie zaczną krytykować sąsiadkę, że czasu dla dziecka nie ma i tak dalej, chociaż nie mają o niej nic pojęcia.
oczywiście, nie jest to może zupełnie na temat, ale chyba wiecie, o co mi chodzi?


fakt, z wojną między paringami jest trochę inaczej, bo jednak wiedzą coś o drarry lub snarry.
ale skoro są tak psychicznymi fanami jednego czy drugiego, to chyba za dużo paringów "przeciwnych" nie czytają?
i tak wracamy do tego, ze zwykle nie wiedzą o czym mówią

PostNapisane: 18 gru 2011, o 21:16
przez CrazyCry
W tym temacie zostało powiedziane już chyba wszystko, co mogło, ale odczuwam silną potrzebę dorzucenia swoich trzech knutów :P. Osobiście brzydzi mnie snarry i wszystkie paringi mające coś wspólnego z tym przebrzydłym, tłustowłosym nietoperzem, ale nikogo nie zniechęcam. Niech ludzie czytają co chcą ;) - przecież mnie do niczego nie zmuszają.
Jestem zakochana w drarry, ale nie pogardzę dobrym dramione, LL/DM, AG/DM, GW/DM ( czy też prościej - prawie każdym pariniem z Draco :D ) , SB/RL, HG/HP czy nawet femmeslashem.
Uważam, że działania antyfanowskie, nie tylko w fandomie, są czystą stratą czasu, energii i dziecinadą.

PostNapisane: 30 sty 2013, o 20:53
przez Draconia Maleficia
Ja lubię i drarry i snarry, oraz kilka innych pairingów. Nie faworyzuję żadnego z nich, przecież one są zupełnie odmienne, w każdym można znaleźć fajne teksty. Jeśli nagle pojawi się wysyp... no nie wiem, Rorry przykładowo, owszem, raczej tego czytać nie będę, ale nie mam zamiaru bojkotować. Uważam że nie ma pairingów "równych i równiejszych". A już kłótnie o to? Hasła w stylu "Śmierć Snarry" czy "Zabić Snape'a" to dla mnie czysty idiotyzm, dziecinada. Można na tym polu rywalizować w pojedynkach, czemu nie:) Jednak agresywnym zachowaniom mówię Nie:) Kurde, cały szkopuł w tym że Harry jest tylko jeden, ewentualni kandydaci muszą się nim podzielić :)

PostNapisane: 30 wrz 2013, o 11:10
przez okular
Jestem przeciwna. Absolutnie.