Czytanka

Dyskusje o opowiadaniach wszelakich

Postprzez Kaczalka » 20 lis 2010, o 11:08

Zakładam jeszcze jeden temat, bo poprzedni może nie cieszyć się zbytnim powodzeniem.
Linka nie podaję, opowiadanie wisi w Zakazanym na Mirriel, ale pewnie każda drarrystka je zna.
Według mnie tekst jest arcydziełem. Pod każdym względem. Żadna, naprawdę żadna miniaturka nie wywarła na mnie tak wielkiego wrażenia. Ale co dziwne, przeczytałam ją tylko dwa razy i na więcej nie mam na razie ochoty. Każda osoba, z którą o niej rozmawiałam, twierdzi, że jest straszna. Czy właśnie na tym polega jej urok? Że wywołuje takie emocje, Niepokoi, przeraża, nie da się o niej przestać myśleć?
Jak sądzicie?
no podpis
Kaczalka Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 557
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 05:57

Postprzez Aevenien » 20 lis 2010, o 12:23

Zgadzam się, Czytanka jest arcydziełem i to przez duże A, a tłumaczenie jak dla mnie jest po prostu powalające.
Jak przeczytałam ten tekst za pierwszym razem, to nie bardzo wiedziałam, o co w nim chodzi, dopiero za drugim dotarło do mnie parę rzeczy, ale i tak nie wszystkie. Potem poczytałam komentarze, a teraz jeszcze raz czytam sam tekst.
I po raz kolejny mną wrząsnął. Nigdy nie czytałam czegoś podobnego, narawdę.
I chyba najbardziej uderzają mnie te fragmenty bardziej humorystycznem lekkie, uśmiechnęłam się na przykład szeroko przy zabrylonym paskudzie xD A potem jest ten wielki przeskok i kontrast i ta jedyna w swoim rodzaju przerażająca prawda i mrok i nie wiem co jeszcze.
Kocham ten opis Harry'ego, to o świetle w jego oczach i intensywnym życiu, niby tylko kilka linijek, a po mistrzowsku oddaje obraz Harry'ego.
I w tym momencie przestałam pisać na bieżąco tutaj i skończyłam czytać i to nie jestem w stanie nic powiedzieć. Nigdy nie było takiego tekstu i chyba nigdy już nie będzie.
I wiecie, czytając to teraz, chyba po roku od ostatniej lektury zniowu zrozumiałam kilka rzeczy więcej, nie wiem, ile jeszcze kryje w sobie Czytanka, ale chyba dużo.
I Kaczalko, zgadzam się. Jest straszna, ale chyba dlatego piękna.
No tak, wyszedł mi chaos, ale chyba nie potrafię inaczej, jak już mówiłam, nie było jeszcze tekstu, który wywoływałby we mnie takie emocje, nawet jeśli czytam go któryś raz.
Z Mackami nie ma żartów :mackigreen:


"Law school," Arthur says. "Law school gets everybody in the head. That's, you know. That's the whole point. Of law school."

Mostly, I exist in a state of denial about the denial. My head is a complex place, okay?
Aevenien Offline

Avatar użytkownika
Macki Dalekiego Zasięgu
 
Posty: 6214
Dołączył(a): 27 paź 2010, o 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Liberi » 20 lis 2010, o 16:42

.
Ostatnio edytowano 4 gru 2011, o 10:44 przez Liberi, łącznie edytowano 1 raz
Kiedy obgadujesz mnie za plecami, jesteś w idealnej sytuacji, by pocałować mnie w dupę.
Tych, którzy coś do mnie mają, a nie zamierzają oddawać się pieszczotom, zapraszam na PW. ;)
Liberi Offline

Avatar użytkownika
Królowa Offtopu
 
Posty: 3006
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 19:55
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez Miris » 22 lis 2010, o 02:34

Czytankę pierwszy raz czytałam kilka dni temu. Wbija w krzesło, zdecydowanie. Nie umiem tego tekstu skomentować. I chyba nie chcę go nawet do końca zrozumieć.

Odniosę się tylko króciutko do postu Liberi - Harry zabił Lucjusza, tak? Więc może dzięki jego śmierci stworzył swojego horkruksa?

Mnie z całego tekstu uderza najmocniej fragment z Lucjuszem zakopującym ciało Moody'ego w ogródku jako nawóz dla róż. Po przeczytaniu tego fragmentu przez dobrą chwilę siedziałam przed komputerem z wyrazem autentycznego przerażenia i obrzydzenia na twarzy. I przyszło mi do głowy, że to takie Malfoyowskie - nawozić wrogami róże, żeby lepiej rosły. Obrzydliwe.
Drarrytozuoaleitakjekocham.
Miris Offline


 
Posty: 323
Dołączył(a): 1 lis 2010, o 19:08
Lokalizacja: Dom

Postprzez Liberi » 22 lis 2010, o 06:31

Miris napisał(a):Odniosę się tylko króciutko do postu Liberi - Harry zabił Lucjusza, tak? Więc może dzięki jego śmierci stworzył swojego horkruksa?

Nie, to Lucjusz zabił Harry'ego. 8-)
Kiedy obgadujesz mnie za plecami, jesteś w idealnej sytuacji, by pocałować mnie w dupę.
Tych, którzy coś do mnie mają, a nie zamierzają oddawać się pieszczotom, zapraszam na PW. ;)
Liberi Offline

Avatar użytkownika
Królowa Offtopu
 
Posty: 3006
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 19:55
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez Miss Black » 24 lis 2010, o 01:44

Właśnie jestem po lekturze "Czytanki" i szczerze mówiąc, dla mnie ten tekst był nijaki. Mam wrażenie, że czytałam takich już dziesiątki i nie zaskoczyło mnie absolutnie nic. Chociaż całkiem ciekawe były te wstawki o kolejnych bohaterach, zwłaszcza scena na boisku widziana oczami Colina. I podobało mi się jak została poprowadzona fabuła (można tak powiedzieć? :?) - jakby to wszystko mignęło Draco w tym krótkim momencie, kiedy oddał los w ręce Lucjusza i Harry'ego. Chyba nie rozumiem części z dziennikiem Potter'a. Przecież on musiałby być jego horkruksem, a to mało prawdopodobne. I trochę mną wstrząsnął Lucjusz sadzący róże na najsłabszych, jak to określił. Hmm, jednak po przemyśleniu stwierdzam, że tekst coś w sobie miał. Idę przeczytać jeszcze raz. A nie macie wrażenia, że on jest mocno w klimacie "Kryształowego księcia"?
Edit: Naprawdę sądzicie, że to arcydzieło?:shock: Ja chyba coś ominęłam, albo po prostu jestem na to za głupia. Owszem, język jest niezły, a niektóre metafory dość trafne, ale nie sprawiają, że mam dreszcze na plecach, jak przy "Kiss me with fire" (o, to mną wstrząsa w posadach za każdym razem) czy "A on się wzdrygnął". Natomiast sama konstrukcja jest naprawdę dopracowana i nietuzinkowa, więc potrafi zainteresować i sprawia, że szacunek dla umiejętności autorki wzrasta, ale nie angażuje emocji. Zero. Dziwne.
Ostatnio edytowano 24 lis 2010, o 01:55 przez Miss Black, łącznie edytowano 1 raz
CALM YOUR MIND MY FRIENDS AND DON'T BE AFRAID TO DREAM A LITTLE BIGGER!
Miss Black Offline

Avatar użytkownika
Pack Mom
 
Posty: 2722
Dołączył(a): 2 lis 2010, o 19:54
Lokalizacja: Pigfarts

Postprzez Aevenien » 24 lis 2010, o 01:48

Nie czytałam Księcia, bo się boję angstu, ale Czytankę trzeba przeczytać co najmniej dwa razy, jak nie więcej. Chociaż mnie ruszyło już za pierwszym razem, czytaj i mów, co sądzisz xD
Z Mackami nie ma żartów :mackigreen:


"Law school," Arthur says. "Law school gets everybody in the head. That's, you know. That's the whole point. Of law school."

Mostly, I exist in a state of denial about the denial. My head is a complex place, okay?
Aevenien Offline

Avatar użytkownika
Macki Dalekiego Zasięgu
 
Posty: 6214
Dołączył(a): 27 paź 2010, o 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Liberi » 24 lis 2010, o 07:44

.
Ostatnio edytowano 4 gru 2011, o 10:44 przez Liberi, łącznie edytowano 1 raz
Kiedy obgadujesz mnie za plecami, jesteś w idealnej sytuacji, by pocałować mnie w dupę.
Tych, którzy coś do mnie mają, a nie zamierzają oddawać się pieszczotom, zapraszam na PW. ;)
Liberi Offline

Avatar użytkownika
Królowa Offtopu
 
Posty: 3006
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 19:55
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez Aevenien » 29 lis 2010, o 01:33

Miałam odpowiedzieć, ale forum wtedy się z tym nie zgadzała, a potem zapomniałam.
Angstu nie lubię i nie jestem w stanie znieść w dłuższych tekstach, wiedząc, że za te 10 czy 20 rozdziałów wcale nie ma happy endu.
A Czytankę czytałam na samym początku, kiedy angielski fandom był dla mnie tajemnicą, więc czytałam wszystko, co tylko znalazłam po polsku. Tak, Blemisha też XD Nawet dwa raz xD

I być może Czytanka wywarła na mnie takie wrażenie właśnie przez formę i język, a nie treść, ale sama nie jestem tego pewna.
I bardzo chętnie pobawię się w interpretację :)
Z Mackami nie ma żartów :mackigreen:


"Law school," Arthur says. "Law school gets everybody in the head. That's, you know. That's the whole point. Of law school."

Mostly, I exist in a state of denial about the denial. My head is a complex place, okay?
Aevenien Offline

Avatar użytkownika
Macki Dalekiego Zasięgu
 
Posty: 6214
Dołączył(a): 27 paź 2010, o 19:39
Lokalizacja: Warszawa


Powrót do Dyskusje

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron