Z kanonem za pan brat?

Postprzez Aevenien » 6 lis 2010, o 14:04

Masz wątpliwości co do kanoniczności swoich bohaterów? Chcesz wiedzieć, co inni o tym myślą? Nic prostszego :wink:
Z Mackami nie ma żartów :mackigreen:


"Law school," Arthur says. "Law school gets everybody in the head. That's, you know. That's the whole point. Of law school."

Mostly, I exist in a state of denial about the denial. My head is a complex place, okay?
Aevenien Offline

Avatar użytkownika
Macki Dalekiego Zasięgu
 
Posty: 6214
Dołączył(a): 27 paź 2010, o 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez daimon » 3 sty 2011, o 21:59

Ja nie mogłam się zdecydować, czy zadać pytanie tutaj, czy założyć inny temat. Zasadniczo jednak dotyczy to kanonu, więc stwierdziłam, że tu będzie w porządku. Otóż...:
Ja wiem, że to straszna skleroza, ale nie dość, że jestem na bezneciu i chora, to jeszcze nie mam ani pół Pottera (Malfoya też xD) przy sobie. Chciałam żebyście mi powiedziały po 1) czy biorąc do ręki różdżkę można zidentyfikować odpowiednimi zaklęciami, nie tylko jej rdzeń, ale i do kogo należy; albo np. po identyfikacji konfiguracji rdzenia, która jest jedyna w swoim rodzaju dojść kim jest właściciel różdżki? 2) czy po zabójstwie zaklęciem jest się w stanie ustalić, kto rzucał czar uśmiercający a nie tylko jaka to była klątwa? 3) czy jest cokolwiek w aurze czarodzieja, odpowiadającego mugolskim odciskom palców, czy w ogóle cokolwiek pozwalające na identyfikację czarodzieja?
Oczywiście chodzi mi o kanon i czy podobne kwestie były kiedykolwiek w nim poruszane.
Wiem, zawracam głowę, ale zostałam totalnie odcięta od świata, zostałam sam na sam z wordem (co w związku z tym owocuje pisaniem, a ja jestem w momencie absolutnie koniecznym do posiadania tych informacji, bo od tego zależy jak dalej potoczy się akcja) i mam nadzieję, że mi pomożecie. Może jutro uda mi się na parę minut wejść znów na drarry. Jeśli coś Wam się kojarzy, napiszcie, plis. W zamian za to, wkrótce niespodzianka ;)
[Emmet,Micky&Ben watching Brian&Justin dancing]
Em:Am I seeing,what I think I'm seeing?
Ben:Yes you are seeing it.It's the most historic reunification since Germany.
Em:What happened to the fiddler?
Micky:He fell off the roof!
daimon Offline

Avatar użytkownika
Sunshine
 
Posty: 1162
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 17:35
Lokalizacja: Miasto Smoka

Postprzez Aevenien » 4 sty 2011, o 00:10

Ja nic takiego nie kojarzę z kanonu, ale to, co piszesz, brzmi dla mnie całkiem logicznie, więc czemu nie? :)
Z Mackami nie ma żartów :mackigreen:


"Law school," Arthur says. "Law school gets everybody in the head. That's, you know. That's the whole point. Of law school."

Mostly, I exist in a state of denial about the denial. My head is a complex place, okay?
Aevenien Offline

Avatar użytkownika
Macki Dalekiego Zasięgu
 
Posty: 6214
Dołączył(a): 27 paź 2010, o 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Zoe » 4 sty 2011, o 01:19

Mi się przypomniała scena z czwartego tomu, po meczu Quidditcha, kiedy po wyczarowaniu Mrocznego Znaku znalezionu Mrużkę z rózdżką. Barty Crouch Senior od razu oskarżył ją o wyczarowanie Mrocznego Znaku, a potem zaczął szukać winnych wśród Harry'ego, Rona i Hermiony. Argumentacja jednej z towarzyszących mu czarownic brzmiała: "Barty, przecież to jeszcze dzieci". Podejrzewam więc, że nie istniała możliwość stwierdzenia, KTO trzymał różdżkę, natomiast ustalenie, JAKIE zaklęcia były z niej rzucane, były możliwe dzięki bodajże Priori Incantatem. Ale w tym przypadku sprawdzano konkretną różdżkę, czyli w tłumie dziesięciu tysięcy czarodziejów trzeba byłoby sprawdzić wszystkich.

Wydaje mi się, tak na logikę, że nie było możliwości prostego zidentyfikowania różdżki, z której rzucono zaklęcie uśmiercające na zasadzie "abrakadabra, wskaż mi, z której różdżki zamordowano pana X". Bo wtedy wszystkie procesy byłyby dziecinnie proste - można by ustalić na sto procent, kto jest winny, a kto nie. A choćby w przypadku Syriusza wiemy, że ministerstwo często się myliło.

To są tylko moje wnioski, bo w kanonie takiej kwestii wprost nie poruszano.
Zoe Offline

Avatar użytkownika
Zua Kobieta
 
Posty: 282
Dołączył(a): 11 lis 2010, o 23:51

Postprzez daimon » 4 sty 2011, o 02:22

Dzięki, dziewczyny! (Bosz, swoją drogą to desperacja podkradać się niecnie na cudzy komputer z cudzym netem w cudzym domu, prawda?) Zoe, rozwiałaś parę moich wątpliwości :* Oczywiście jako autor mogłabym założyć sobie wiele rzeczy, ale w miejscach, gdzie mogę i nie pominę tego w swoim ogarnianiu fabuły wolałabym się trzymać kanonu i logiki. O Priori Incantatem pamiętałam, niemniej trochę mi się poplątało, teraz się ułożyło, dzięki Tobie. Myślę więc przy tym, że nie jest nadinterpretacją, że dałoby się również stwierdzić, że ktoś tam zginął sobie od zaklęcia duszącego, prawda?
Co do drugiej kwestii, nie chodziło mi, żeby czar wskazał różdżkę, która zabiła. To byłoby oczywiście zbyt proste. Raczej o sytuację odwrotną. Że mamy podejrzanego i jego różdżkę, niemniej jej rdzeń, nie zgadza się z tym, co wyszło w czasie badań nad zwłokami – coś jak odpowiednik powiedzmy kuli z pistoletu. Denat leży z jakąś tam kulką w głowie, a policja jest w stanie powiedzieć, z jakiej broni padł strzał. (Czy ja się w tym plączę sama? *załamka*). Czyli badający zbrodnię wiedzą, że różdżka zadająca cios (hipotetyczna, bo nie było jej przy zwłokach) miała w sobie włos jednorożca i drewno ostrokrzewu. Krótko mówiąc chodziło mi o stwierdzenie, że dana osoba jest wykluczona z listy podejrzanych, bo jej różdżka ma w sobie smoczą łuskę i drewno cyprysowe.

Natomiast pozostałe pytania (a tak właściwie trzecie, bo pierwsze w tej chwili uważam już za głupie xD) zdążają do tego, czy można udowodnić czarodziejowi, że nie jest tym, za kogo się podaje. Na magiczny sposób. Mówiąc mu: o, nie, kolego, może i wyglądasz jak Brad Pitt, ale twoja magiczna aura mówi wyraźnie, że jesteś pod sprawnym zaklęciem ukrywa się Severus Snape.

I tak w ogóle to już się sama tak w tym wszystkim zaplątałam, że nic więcej nie napiszę xD
[Emmet,Micky&Ben watching Brian&Justin dancing]
Em:Am I seeing,what I think I'm seeing?
Ben:Yes you are seeing it.It's the most historic reunification since Germany.
Em:What happened to the fiddler?
Micky:He fell off the roof!
daimon Offline

Avatar użytkownika
Sunshine
 
Posty: 1162
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 17:35
Lokalizacja: Miasto Smoka

Postprzez Aevenien » 4 sty 2011, o 02:26

To ja znowu powiem, że jak to ładnie napiszesz, to ja jestem absolutnie na tak. No i to zawsze mogą być ciut nielegalne zaklęcia czy coś. Albo nowe. Albo jakieś mega zaawansowane, których przeciętni ludzi czy aurorzy nie używają, bo są za słabi :)
Z Mackami nie ma żartów :mackigreen:


"Law school," Arthur says. "Law school gets everybody in the head. That's, you know. That's the whole point. Of law school."

Mostly, I exist in a state of denial about the denial. My head is a complex place, okay?
Aevenien Offline

Avatar użytkownika
Macki Dalekiego Zasięgu
 
Posty: 6214
Dołączył(a): 27 paź 2010, o 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Zoe » 4 sty 2011, o 02:31

daimon napisał(a):Co do drugiej kwestii, nie chodziło mi, żeby czar wskazał różdżkę, która zabiła. To byłoby oczywiście zbyt proste. Raczej o sytuację odwrotną. Że mamy podejrzanego i jego różdżkę, niemniej jej rdzeń, nie zgadza się z tym, co wyszło w czasie badań nad zwłokami – coś jak odpowiednik powiedzmy kuli z pistoletu. Denat leży z jakąś tam kulką w głowie, a policja jest w stanie powiedzieć, z jakiej broni padł strzał. (Czy ja się w tym plączę sama? *załamka*). Czyli badający zbrodnię wiedzą, że różdżka zadająca cios (hipotetyczna, bo nie było jej przy zwłokach) miała w sobie włos jednorożca i drewno ostrokrzewu. Krótko mówiąc chodziło mi o stwierdzenie, że dana osoba jest wykluczona z listy podejrzanych, bo jej różdżka ma w sobie smoczą łuskę i drewno cyprysowe.

Z kanonu nie można tego wywnioskować. Tak więc możesz spokojnie stworzyć teorię, która Ci najbardziej odpowiada. ;)

daimon napisał(a):Natomiast pozostałe pytania (a tak właściwie trzecie, bo pierwsze w tej chwili uważam już za głupie xD) zdążają do tego, czy można udowodnić czarodziejowi, że nie jest tym, za kogo się podaje. Na magiczny sposób. Mówiąc mu: o, nie, kolego, może i wyglądasz jak Brad Pitt, ale twoja magiczna aura mówi wyraźnie, że jesteś pod sprawnym zaklęciem ukrywa się Severus Snape.

Tutaj trzeba by się zastanowić, jakiego zaklęcia użyto. W kanonie mowa jest jedynie o eliksirze wielosokowym, ale z tym sprawa jest prosta - odciąć podejrzanego od napojów i poczekać, aż się zacznie zmieniać. Jest natomiast kwestia metamorfagów (chyba źle to napisałam). Co mogli dowolnie zmieniać wygląd, co wiemy po Tonks. Nie jest natomiast nigdzie napisane, że Tonks potrafiłaby zmienić się w Snape'a ani jak długo byłaby w stanie utrzymać jego wygląd. Można dywagować, że póki metamorfag jest przytomny i kontroluje swoje umiejętności, póty może chować się w skórze innego człowieka. Ale gdy zasypia, automatycznie wraca do dawnego wyglądu. Ta kwestia nie była w kanonie roztrząsana, więc sądzę, że znów masz tu pole do popisu.
Zoe Offline

Avatar użytkownika
Zua Kobieta
 
Posty: 282
Dołączył(a): 11 lis 2010, o 23:51

Postprzez daimon » 4 sty 2011, o 02:51

Dzięki wielkie. Myślę, że powoli mi się klaruje pewna wizja ;)
[Emmet,Micky&Ben watching Brian&Justin dancing]
Em:Am I seeing,what I think I'm seeing?
Ben:Yes you are seeing it.It's the most historic reunification since Germany.
Em:What happened to the fiddler?
Micky:He fell off the roof!
daimon Offline

Avatar użytkownika
Sunshine
 
Posty: 1162
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 17:35
Lokalizacja: Miasto Smoka

Postprzez Zoe » 4 sty 2011, o 02:52

daimon napisał(a):Dzięki wielkie. Myślę, że powoli mi się klaruje pewna wizja ;)

Cieszę się, że mogłam pomóc. ;)
Zoe Offline

Avatar użytkownika
Zua Kobieta
 
Posty: 282
Dołączył(a): 11 lis 2010, o 23:51

Postprzez Aevenien » 4 sty 2011, o 02:53

Ja Ci dam powoli :P
Z Mackami nie ma żartów :mackigreen:


"Law school," Arthur says. "Law school gets everybody in the head. That's, you know. That's the whole point. Of law school."

Mostly, I exist in a state of denial about the denial. My head is a complex place, okay?
Aevenien Offline

Avatar użytkownika
Macki Dalekiego Zasięgu
 
Posty: 6214
Dołączył(a): 27 paź 2010, o 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez daimon » 4 sty 2011, o 03:04

Aev, idź, Ty! Śpiesz się powoli, o! :czas: A zresztą kazałaś się do 12 nie śpieszyć xD Istotnie Zoe, pomogłaś :Beer:
[Emmet,Micky&Ben watching Brian&Justin dancing]
Em:Am I seeing,what I think I'm seeing?
Ben:Yes you are seeing it.It's the most historic reunification since Germany.
Em:What happened to the fiddler?
Micky:He fell off the roof!
daimon Offline

Avatar użytkownika
Sunshine
 
Posty: 1162
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 17:35
Lokalizacja: Miasto Smoka

Postprzez CrazyCry » 15 sty 2012, o 19:05

Alohomora!
*zagląda do wątku komnaty. wszystko zakurzone... jakby nie używane od roku. nie wie, co ją naszło, żeby wprowadzać fabułę i narrację do posta. jednym ruchem różdżki rozpala ogień w kominku po czym zdejmuje tiarę*
Ja... hm.. doszłam do wniosku, że ee-elokwencja Pottera jest niekanoniczna! Nie wiedziałam, gdzie się z tym zgłosić, aż w końcu trafiłam tutaj. Czytając po raz wtóry sagę J.K. Rowling natknęłam się na kawałek świetnej rozmowy między naszymi chłopcami, aż pozwolę sobie przytoczyć:
"Malfoy rozejrzał się szybko. Harry wiedział, że sprawdza, czy w pobliżu nie ma któregoś z nauczycieli. Potem spojrzał na Harry'ego i powiedział cicho;
- Jesteś już martwy, Potter.
Harry uniósł brwi.
- To zabawne... chyba powinienem przestać chodzić...
Malfoy był wyraźnie wściekły, i to tak, jak nigdy przedtem. Harry poczuł coś w rodzaju satysfakcji na widok tej bladej, wykrzywionej złością twarzy.
- Zapłacisz za to - wycedził Malfoy prawie szeptem. - Już moja głowa w tym, żebyś zapłacił za to, co zrobiłeś mojemu ojcu.
- Ale się przestraszyłem - zakpił Harry. - Pewnie Lord Voldemort to tylko rozgrzewka w porównaniu z wami trzema... Co z wami? - dodał, widząc, że wzdrygnęli się na dźwięk tego nazwiska. - Przecież to kumpel twojego taty, Malfoy, nie? Chyba się go nie boisz?
- Uważasz się za wielkiego gieroja, Potter - rzekł Malfoy, podchodząc bliżej. - Ale poczekaj. Jeszcze cię dorwę. Nie pozwolę, by przez ciebie mój ojciec wylądował w Azkabanie...
- Myślałem, że już tam jest.
- Dementorzy opuścili Azkaban - powiedział cicho Malfoy. - Mój tata i inni wkrótce będą na wolności...
- No jasne. Ale przynajmniej wszyscy się dowiedzieli, jakie z nich szumowiny...
Malfoy sięgnął po różdżkę, ale Harry był szybszy. Wyciągnął swoją, gdy Malfoy dopiero wsuwał rękę do wewnętrznej kieszeni szaty.
- Potter!
Głos potoczył się echem po sali wejściowej. Snape pojawił się na szczycie schodów prowadzących do jego gabinetu w podziemiach. (...)
- Co ty robisz, Potter? - zapytał zimnym jak zwykle głosem, podchodząc do nich.
- Namyślam się jaką klątwę rzucić na Malfoya, panie profesorze - odrzekł Harry ze złością."

Może i zdarzało mu się jąkać, ale raczej mówiąc do obcych, starszych osób, no i oczywiście Cho.
W rozmowach z rówieśnikami, a już szczególnie wrogo nastawionymi, zdawał się być bardziej pewny siebie. Co o tym sądzicie?
Aerobic -> aerobik
Fanfic -> fanfik
Nie fanfick x.x
Fanpage "Effeminate boys"
CrazyCry Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 361
Dołączył(a): 8 lis 2011, o 09:12
Lokalizacja: Wawa

Postprzez byarenlight » 15 sty 2012, o 19:11

Ależ oczywiście, CrazyCry. Tak samo jak wielka elokwencja Malfoya jest niekanoniczna. Wręcz powinno się ich w niektórych ficach rolami zamieniać, żeby byli książkowi, bo to Malfoy częściej rzuca wspaniałymi ironiami u drarrystek, a u Rowling jest zupełnie inaczej - baaardzo często Potter go gasi. (Wydaje mi się, że przez przypadek w "Ostatniej Szansie" uczyniłam ich bardziej kanonicznymi niż chciałam :hahaha: )
Przy okazji można też zauważyć, że Draco zdarzało się mówić o Lucjuszu "TATA" :D

edit:
a zaiste, Ka, muszę xD
Ostatnio edytowano 15 sty 2012, o 19:17 przez byarenlight, łącznie edytowano 1 raz
- Ty byłaś kiedyś nastolatką. Powiedz, jak mam sobie poradzić z Astor?
- Spróbuj z nią porozmawiać.
- Kiedy ostatnio próbowałem, powiedziała, że mnie nienawidzi i przeniosła się do Orlando.
- To teraz masz drugą szansę. Podziel się z nią czymś... Co robiłeś w jej wieku...
- Zabiłem psa sąsiadów.
- Tego lepiej jej nie mów.
byarenlight Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 1436
Dołączył(a): 9 sie 2011, o 20:07
Lokalizacja: względna

Postprzez Ka » 15 sty 2012, o 19:16

Taaaak, mam dużo pracy, więc włóczę się po forum i odpowiadam na przypadkowe posty. :lol2:

Oczywiście, że eee-lokwencja Harry'ego jest niekanoniczna. Harry w siedmioksięgu jest całkiem wygadany, bywa, że po prostu bezczelny, a niektóre jego riposty rozkładają.
Harry w wersji "Eeee" jest, podobnie jak cudowny Draco, tworem Mayi. To zresztą jeden z powodów, dla którego mam mieszane uczucia względem Światełka. Nie mogę Mayi wybaczyć tego rozlazłego Harry'ego, chociaż trzeba przyznać, że momentami chłopak naprawdę bierze się w garść.

O, widzę że bya mnie ubiegła, pewnie też musi się uczyć. ;P

Edit: O, mogę się nawet podzielić konkretnymi liczbami: otóż "eee" występuje w Światełku 81 razy na 22 rozdziały plus epilog, co daje około 3.52 "eee" na rozdział. A właściwie to "eee" jako takie występuje 33 razy, pozostałe to "eeee" z czterema literkami. :whistle:
"I don't approve of this," Arthur declares. "Who are these people and why are they writing haikus about my ankles?"

(It's only time.)
Ka Offline

Avatar użytkownika
Order Złotej Kałamarnicy
 
Posty: 1331
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 16:49

Postprzez Aevenien » 15 sty 2012, o 19:38

*siedzi jak zombie przed komputerem i się nie uczy*
Ja też zdałam sobie z tego sprawę jakiś czas temu. I Ron ma genialne teksty często, NIE WIEM, czemu w wielu fikach robi się z niego bezmózga jakiegoś.
Co do nauki, przechodzę fazę beznadziei aktualnie, chyba jakieś drarry poczytam XD
Z Mackami nie ma żartów :mackigreen:


"Law school," Arthur says. "Law school gets everybody in the head. That's, you know. That's the whole point. Of law school."

Mostly, I exist in a state of denial about the denial. My head is a complex place, okay?
Aevenien Offline

Avatar użytkownika
Macki Dalekiego Zasięgu
 
Posty: 6214
Dołączył(a): 27 paź 2010, o 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Następna strona

Powrót do Kącik pisarza

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron