Strona 2 z 2

PostNapisane: 29 sty 2012, o 12:04
przez Ka
Teraz to ja siedzę i myślę, zamiast ubierać się i wychodzic na brunch. ;)

Rozumiem, co masz na myśli, i też by pasowało - może rzeczywiście to brzmi nawet lepiej, tylko że wtedy to "ale" obowiązkowo powinno się tam pojawić. Bo inaczej tracisz ciąg logiczny. Hmmm, no i w oryginale nie ma żadnego "ale"... Ach, zgłupiałam już. Teraz wybiegam, ale zahaczę jakiegoś rodowitego Brytyjczyka, jakby to zinterpretował. ;)

PostNapisane: 29 sty 2012, o 12:09
przez Kaczalka
Wiem, że "ale" nie ma w oryginale, ale ;) tłumaczenie między innymi na tym polega, że dokładamy to, co trzeba, a wywalamy coś, co jest zbędne.
Popytaj i daj znać.

Re: Zabawy

PostNapisane: 29 sty 2012, o 12:37
przez Aevenien
A jakby zrobić "Właśnie minęła siedemnasta"? Albo w ogóle samo "Kilka minut po siedemnastej"?

Co do tego couldn't, ja zawsze rozkminiam te couldy i wouldy, może dopatruję się tam czegoś więcej, ale wydaje mi się, że to ma być jakieś podkreślenie tego, że w ogóle by się nie zastanawiał, czas teraźniejszy to dla mnie za mało tam. Ale też nie znam całego fika i jak tłumaczysz w jednym stylu to trzymaj się tego dalej :)

PostNapisane: 29 sty 2012, o 12:43
przez Ka
Wiem, że tłumaczenie nie ma być słowo w słowo, jednak ;> w tym przypadku "ale" może zmienić wydźwięk zdania.

No więc z moich pospiesznych konsultacji wynika, że "just after five" można na upartego zinterpretować na dwa sposoby, "tuż/krótko po piątej" albo "dopiero po piątej", ale ta pierwsza interpretacja jest bardziej prawdopodobna, chyba że z kontekstu wynika całkiem inaczej; i że gdyby ktoś chciał powiedzieć "dopiero po piątej" to powiedziałby raczej "only after five".

W tym przypadku można to podciągnąć pod kontekst, więc koniec końców wszystko sprowadza się do tego, jak interpretujemy to zdanie po angielsku. Ja tu widzę dwie opcje: "jest dopiero po piątej, ale przy różnicy czasu to może być zaproszenie na kolację", albo "jest krótko po piątej, czyli biorąc pod uwagę różnicę czasu to może być zaproszenie na kolację". Przy czym w tej pierwszej wersji dopowiadamy sobie, że owo "dopiero po piątej" jest zbyt wczesną porą na kolację. A w drugiej już jesteśmy przyzwyczajeni do różnicy czasu, więc po prostu stwierdzamy fakt.

A tak naprawdę to dla fabuły nie ma to najmniejszego znaczenia. ;) Więc możesz to przetłumaczyć tak, jak Ci się wydaje, i nie będzie żadnych problemów ze zgodnością z oryginałem. Co tylko pokazuje, że betowanie kilkunastu stron naraz ma swoje zalety: człowiek nie siedzi i nie zastanawia się godzinami nad jednym zdaniem, które i tak niczego nie zmienia... :lol2:

PostNapisane: 29 sty 2012, o 13:37
przez Aevenien
Prawda? Nie można się dać zwariować, bo w sumie tłumacz decyduje, to on interpretuje i o ile nie robi z nieszczęsnych krasnoludów krzatów, to jest dobrze xD

PostNapisane: 29 sty 2012, o 19:32
przez Voldemortist
Jako że dopiero teraz weszłam w ten temat, to też podzielę się moimi spostrzeżeniami. Jeśli już za późno, po prostu mnie zignoruj, droga Kaczalko. :D
Ja przy zdaniu "Podnoszę głowę i widzę, że zza okna błagalnie patrzy na mnie Hedwiga." zdecydowałabym się dać "błagalnie wpatruje się we mnie Hedwiga". Wydaje mi się, że "wpatruje" lepiej tutaj pasuje do oryginału.
Miałam oczywiście wspomnieć o "Just after five o’ clock." ale chyba już sobie daruję, więc jeszcze tylko jedna rzecz.
"Biorąc pod uwagę różnicę czasu, to może być zaproszenie na kolację... Chyba że on nadal przebywa w Irkucku, wtedy mogłoby to być zaproszenie na śniadanie." - Mówiłaś, że lubisz unikać powtórzeń, więc pomyślałam, że zaproponuję zamiast "mogłoby to być", "mogłoby chodzić o". Trochę mi się nie podoba to "to może być" i "mogłoby to być" obok siebie.
No, to tyle.

PostNapisane: 1 lut 2012, o 11:52
przez Kaczalka
Vol, dziekuję. Nie, nie jest za późno, do publikacji jeszcze daleko.
"Wpatruje" też mi się bardziej podoba, a nad powtórzeniem się zastanowię. Już nie mam takiej obsesji na tym punkcie jak kiedyś, i całe szczęście ;)

Ka, również dziękuję za wyczerpujące wyjaśnienia. Chyba jednak zostanę przy "tuż po piątej". Oczywiście ostateczne zdanie ma moja beta, która pewnie wtrąci swoje trzy grosze. W każdym razie będzie to chyba najdokładniej zbetowany akapit we wszystkich moich tłumaczeniach :D