Help line

Postprzez Ferris » 4 wrz 2011, o 20:54

Dzięki, Kaczalko, pomogłaś bardzo :D

Co do dragon tamer - natknęłam się jeszcze z Aev na badacza smoków. Już sama nie wiem :(

Co do pierwszego zdania, mam nadzieję, że znajdzie się ktoś kto będzie wiedział jak to przetłumaczyc, bo ja już nie mam pomysłu ;/
"And if you go, I wanna go with you
and if you die, I wanna die with you
take your hand and walk away..."

Lonely day by System of a Down
Ferris Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 90
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 20:08

Postprzez nataliiee » 4 wrz 2011, o 21:14

Ferris napisał(a):Co do dragon tamer - natknęłam się jeszcze z Aev na badacza smoków.
A po co ten dragon tamer? A zaklinacz smoków pasuje? ;)
Nienawidzę komentować...
nataliiee Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 1626
Dołączył(a): 1 sty 2011, o 19:02
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Aevenien » 4 wrz 2011, o 21:23

Wikipedia twierdzi, że badacz, ale ja skłaniałabym się do poskarmiacza chyba najbardziej :)
Z Mackami nie ma żartów :mackigreen:


"Law school," Arthur says. "Law school gets everybody in the head. That's, you know. That's the whole point. Of law school."

Mostly, I exist in a state of denial about the denial. My head is a complex place, okay?
Aevenien Online

Avatar użytkownika
Macki Dalekiego Zasięgu
 
Posty: 6214
Dołączył(a): 27 paź 2010, o 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Ferris » 4 wrz 2011, o 21:33

Ooooo zaklinacz mi się podoba. Nataliee chyba tego urzyję ^^

Kaczalko, tutaj nie chodzi ani o Draco ani o Harry'ego, ale o innych bohaterów. Może gdyby się nie przewijali przez cały fic, to bym sobie darowała, ale oni aż do samego końca egzystują, więc...

Kurde, może głosowanie powinnyśmy zrobic? XP

PS. Kaczalko, a gg to Ty masz uruchomione? Bo pisałam, a odzewu ni ma :P
"And if you go, I wanna go with you
and if you die, I wanna die with you
take your hand and walk away..."

Lonely day by System of a Down
Ferris Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 90
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 20:08

Postprzez Ka » 4 wrz 2011, o 22:50

Ferris, a co to za opowiadanie? Bo samo Dragon Tamer jennavere zaklepała chyba Aribeth? Dla mnie to określenie nierozerwalnie wiąże się z tekstem jennavere i nie wyobrażam sobie przetłumaczyć tego inaczej niż "poskramiacz". Jakoś zawsze wydawało mi się to naturalne i oczywiste, w kontekście tego tekstu, oczywiście. Normalnie powiedziałabym treser, ale tam akurat nie pasuje. Z kolei zaklinacz kojarzy mi się z jakimiś dziwnymi rytuałami, zaklinaniem węży i tak dalej. Po namyśle... okej, może rytuały i węże nie odbiegają jakoś szczególnie od tematu. ;) Ale po prostu nie pasuje mi to do całości opowiadania, do lekkości i humoru. No i przed oczami staje mi zahipnotyzowany smok z kręcącymi się spiralami w ślepiach, kołyszący głową na obie strony... Pogromca to raczej ktoś, kto kogoś pokonał, zwyciężył, a to brzmi dosyć negatywnie. Za to poskramiacz wskazuje, że rzeczywiście było co poskramiać, zawiera w sobie sporą dozę szacunku dla poskramianego, a od biedy ujdzie i jako określenie zawodu.
"I don't approve of this," Arthur declares. "Who are these people and why are they writing haikus about my ankles?"

(It's only time.)
Ka Offline

Avatar użytkownika
Order Złotej Kałamarnicy
 
Posty: 1331
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 16:49

Postprzez Ferris » 5 wrz 2011, o 17:23

Ka, to zupełnie inne opowiadanie, więc nie musisz się martwic, że komuś podkradłam :)
Słuchajcie, to może głosowanie? Bo już całkiem zgłupiałam i nie wiem czego użyc :(
"And if you go, I wanna go with you
and if you die, I wanna die with you
take your hand and walk away..."

Lonely day by System of a Down
Ferris Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 90
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 20:08

Postprzez Aribeth » 5 wrz 2011, o 18:31

ja jestem za poskramiaczem xD zwłaszcza, że jak napisała Ka, tez mi się to kojarzy z Jen xD
Aribeth Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 296
Dołączył(a): 2 lis 2010, o 20:48
Lokalizacja: Suwalszczyzna

Postprzez Ka » 5 wrz 2011, o 20:08

Kaczalko, bardzo mi się podoba to, co napisałaś. Fajnie oddaje różnicę między tymi słowami, nie tylko ich znaczenie, ale i wydźwięk. I, cóż, patrząc na ten słowniczek - w kontekście drarry poskramiacz jest naprawdę najodpowiedniejszym słowem. Można oczywiście napisać tekst, w którym Harry manipulowałby Draco za pomocą magii, albo więził go i zabił, albo nawet tresował i uczył sztuczek - a co! :D Ale nie sądzę, żeby to było właśnie takie opowiadanie. Chociaż oczywiście mogę się mylić. ;)
"I don't approve of this," Arthur declares. "Who are these people and why are they writing haikus about my ankles?"

(It's only time.)
Ka Offline

Avatar użytkownika
Order Złotej Kałamarnicy
 
Posty: 1331
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 16:49

Postprzez Ferris » 6 wrz 2011, o 05:41

W zasadzie to jest tak, że dragon tamer jest tylko nazwą zawodu. Tych tamerów jest dwóch i tak naprawdę nigdzie nie jest wspomniane co oni z tymi smokami konkretnie robią. Za to sama nazwa zawodu pada dośc często, dlatego szukałam odpowiedniego słowa, które by nie kuło po oczach. Jeśli mówicie, że jesteście za poskramiaczem, to poskramiacz będzie :)

Jeszcze jakby ktoś miał pomysł, na ten pierwszy cytac z 'sharpish' to byłabym wdzięczna :)
"And if you go, I wanna go with you
and if you die, I wanna die with you
take your hand and walk away..."

Lonely day by System of a Down
Ferris Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 90
Dołączył(a): 17 lip 2011, o 20:08

Postprzez Kaczalka » 28 wrz 2011, o 22:06

Mam taki problem natury ogólnej.

Jeśli tłumaczymy z języka obcego, w tym przypadku z angielskiego, wszystko co po angielsku przekładamy na polski - to oczywiste (chyba że jakieś nazwy funkcjonują u nas w oryginalnym brzmieniu).
Jeśli w tekście angielskim pojawią się słowa, nazwy, zwroty czy całe zdania w innym języku (łacina, francuski itd.), zostawiamy je w oryginale, ewentualnie dajemy przypis z tłumaczeniem - to też oczywiste.
Niestety, w przypadku języka rosyjskiego sprawa się komplikuje.
Proste zdanie:
“Nyet,” he whispers in my ear.

Widać, że autorka posłużyła się zapisem fonetycznym, ale jak lepiej to przetłumaczyć?
— Njet — szepcze mi do ucha.

czy
— Нет — szepcze mi do ucha.


Jak myślicie?


EDIT:

Czyli nie njet a niet ;)
Dzięki, dziewczyny.
Ostatnio edytowano 29 wrz 2011, o 06:46 przez Kaczalka, łącznie edytowano 2 razy
no podpis
Kaczalka Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 557
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 05:57

Postprzez Miss Black » 28 wrz 2011, o 22:07

Fonetycznie. Nie wszyscy znają cyrylicę i to będzie po prostu nieczytelne. Poza tym wytrąca z rytmu.
CALM YOUR MIND MY FRIENDS AND DON'T BE AFRAID TO DREAM A LITTLE BIGGER!
Miss Black Offline

Avatar użytkownika
Pack Mom
 
Posty: 2722
Dołączył(a): 2 lis 2010, o 19:54
Lokalizacja: Pigfarts

Postprzez Aevenien » 28 wrz 2011, o 22:40

Też jestem za fonetycznym zapisem :)
Z Mackami nie ma żartów :mackigreen:


"Law school," Arthur says. "Law school gets everybody in the head. That's, you know. That's the whole point. Of law school."

Mostly, I exist in a state of denial about the denial. My head is a complex place, okay?
Aevenien Online

Avatar użytkownika
Macki Dalekiego Zasięgu
 
Posty: 6214
Dołączył(a): 27 paź 2010, o 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Sette » 28 wrz 2011, o 22:40

W transkrypcji. Zasady (niekoniecznie zawsze intuicyjne) tutaj
Sette Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 267
Dołączył(a): 28 wrz 2011, o 22:37
Lokalizacja: Na pulchnej różowej chmurce

Postprzez NewBroomstick » 17 lis 2011, o 23:29

Mam zaćmienie albo nie ma takiego zawodu po polsku. Jak przetłumaczyć możliwie uniwersalnie i NIE OPISOWO grief counsellor? Utrudnienie: mowa o kobiecie.
This owl will self-destruct in five seconds
NewBroomstick Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 266
Dołączył(a): 6 sie 2011, o 16:33

Postprzez Donnie » 18 lis 2011, o 11:02

Szkoda, że nie pytasz o odpowiednik niemiecki, bo jest na to piękne określenie, jednym trafnym słówkiem trafiające w sedno pola semantycznego ;)

Po polsku IMO zostaje przekład opisowy, niestety. Nie mówię już nawet o zawodzie, ale chyba nawet sama funkcja nie jest zbyt powszechna. Istnieją zapewne wytrenowani w tej dziedzinie psycholodzy, ale czy określają tę specjalizację krótko, zwięźle i jednoznacznie, w to wątpię. Tak więc poza „wspierającą/opiekunką/w żałobie” lub „osobą prowadzącą przez fazę żałoby” nic innego nie przychodzi mi na myśl :(
Nothing hard
Nothing wet
Nothing naked, well not yet
Donnie Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 385
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 22:30
Lokalizacja: Berlin-Pankow

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kącik tłumacza

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość