Dyskusja

na temat kasowania kont i postów

Postprzez Liberi » 3 gru 2011, o 20:24

Kasia napisał(a):Nie chciałabym znaleźć się w sytuacji, w której moje wypowiedzi staną się częścią wybrakowanej rozmowy.

Znalazłam się w takiej sytuacji zarówno po usunięciu postów przez NB, jak i po usunięciu ich przez Kaczalkę, i mimo że dyskusje wyglądały dziwnie, bynajmniej nie miałam wrażenia, że w swoich postach wychodzę na idiotkę, więc tu nie widzę żadnego problemu.

Kasia napisał(a):Liberi, chcialabym tylko, żebyś wzięła pod uwagę innych użytkowników. Rozumiem, że rezygnujesz z udzielania się na forum, rozumiem, że z większością użytkowników już Cię nic nie łączy. I szanuję to. Postaraj się po prostu uszanować też cudze wypowiedzi.

Kasiu, chciałam sprawę załatwić pokojowo - to chyba wynika jasno z cytatu z GG, który zamieściłam. Poczułam się jednak głęboko urażona postem daimon i zupełnie nie mam już motywacji, żeby wspierać forum, którego Mod nie potrafi powstrzymać się przed wylaniem na użytkownika kubła pomyj. Że się użytkownicy czasem pożrą, to żadna sensacja, ale modzi są chyba od łagodzenia napięć, a nie od ich podsycania i wykorzystywania takich sytuacji w celu załatwienia prywatnych porachunków?
Czuję się tak, jakby mi forum publicznie napluło w twarz.

I jeszcze raz proszę o usunięcie mojego konta wraz z postami albo umożliwienie mi własnoręcznego wyedytowania postów.
Kiedy obgadujesz mnie za plecami, jesteś w idealnej sytuacji, by pocałować mnie w dupę.
Tych, którzy coś do mnie mają, a nie zamierzają oddawać się pieszczotom, zapraszam na PW. ;)
Liberi Offline

Avatar użytkownika
Królowa Offtopu
 
Posty: 3006
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 19:55
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez Donnie » 3 gru 2011, o 20:34

Dla mnie hobby to nie miejsce na flejmy, tylko, jak napisała daimon, pewnego rodzaju oaza, no ale skoro rzecz nabrała takiego rozmachu, to:

1) Pomijając wszelkie oceny i interpretacje natury moralnej dotyczące decyzji Liberi, a wcześniej NewBroomstick i Kaczalki: jako użytkownik forum godzę się na pewne określające mnie ramy, czyli regulamin. Jeśli ten mi nie odpowiada, nie staję się członkiem forum, to proste. Podobnie też spodziewam się po regulaminie, że nie odmówi mi tego, co obiecywał na początku. Regulamin do tej pory przewidywał edycję postów dla wszystkich użytkowników, nieważne w jakim celu, nawet jeśli takowym miałoby być pozostawienie kropki w swojej wypowiedzi (przypominam, że trzymamy się spraw czysto formalnych). Jeśli moderatorstwo postanowi nagle wycofać tę możliwość: proszę bardzo, jego forum, jego decyzja. Nowo zapisujący się użytkownicy powinni zdawać sobie sprawę z konsekwencji. Dla wszystkich innych sorry, Gregory: lex retro non agit.

2) Ka słusznie przypomniała, że Internet rządzi się własnymi prawami i jeśli wrzucamy coś do sieci, powinniśmy liczyć się z wieloma sprawami. Jak najbardziej. Jeśli zachce mi się wrzucić moje gołe cycki na Niekontrolowane i ktoś je sobie skopiuje na swojego Chomika i zacznie posyłać w świat dalej, nie będę miała ani pretensji, ani nie zażądam skasowania zachomikowanego pliku. Dopóki jednak moje żałosne 65DD wisi na forum drarry w poście z moim nickiem, w każdej chwili jako właściciel tego nicka chcę móc je stamtąd usunąć albo fotoszopowo zmienić na bardziej satysfakcjonujące 65G. Bo mam takie prawo, określone w/w regulaminem. A że w najgorszym wypadku pozostaną podziurawione rozmowy lub trzeba będzie usuwać całe wątki ? Patrz wyżej, Internet rządzi się własnymi prawami i tym różni się od realu. Taki jego urok, no niestety, co ja zrobię.

3) Kwestia usunięcia/wyedytowania postów Liberi przypomina mi powoli sprawę rozwodową i kłótnię o podział majątku. Na koniec zawsze kogoś zaboli, a obie strony poczują niesmak. Trudno, stało się. Najważniejsze, by szybko to zakończyć.

Wszystko to napisałam z punktu widzenia osoby, która w całej tej sprawie nie kieruje się ani rozsądkiem, ani emocjami, ale brzuchową intuicją. Dziękuję moderatorstwu za uwzględnienie i takiej postawy przy podejmowaniu decyzji.
Nothing hard
Nothing wet
Nothing naked, well not yet
Donnie Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 385
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 22:30
Lokalizacja: Berlin-Pankow

Postprzez Kasia » 3 gru 2011, o 20:47

Liberi napisał(a):
Kasia napisał(a):Nie chciałabym znaleźć się w sytuacji, w której moje wypowiedzi staną się częścią wybrakowanej rozmowy.

Znalazłam się w takiej sytuacji zarówno po usunięciu postów przez NB, jak i po usunięciu ich przez Kaczalkę, i mimo że dyskusje wyglądały dziwnie, bynajmniej nie miałam wrażenia, że w swoich postach wychodzę na idiotkę, więc tu nie widzę żadnego problemu.

W porządku, ja bym miała takie wrażenie, Ty nie, przypuszczam, że użytkownicy dzielą się jakoś po połowie.

Liber napisał(a):Kasiu, chciałam sprawę załatwić pokojowo - to chyba wynika jasno z cytatu z GG, który zamieściłam. Poczułam się jednak głęboko urażona postem daimon i zupełnie nie mam już motywacji, żeby wspierać forum, którego Mod nie potrafi powstrzymać się przed wylaniem na użytkownika kubła pomyj. Że się użytkownicy czasem pożrą, to żadna sensacja, ale modzi są chyba od łagodzenia napięć, a nie od ich podsycania i wykorzystywania takich sytuacji w celu załatwienia prywatnych porachunków?
Czuję się tak, jakby mi forum publicznie napluło w twarz.

I jeszcze raz proszę o usunięcie mojego konta wraz z postami albo umożliwienie mi własnoręcznego wyedytowania postów.

Owszem, wynika jasno z tego cytatu. Rozmowa jednak miała miejsca dwa tygodnie temu, a mnie bardziej interesuje wola obecna.
W porządku, skoro nie da się rozwiązać problemu inaczej. Edycji postów nie można blokować na stałe, przynajmniej ja nie uważam tego za właściwe. Nie ja jedyna jednak podejmuję decyzję, więc pozostają jeszcze ostateczne zdania Dai i Aev.
"Harry się odprężył. Nie było się w ogóle o co martwić. W końcu Hagrid uwielbiał wredne bestie."

"Mała rada, Ted. Hermiona nie je mięsa, więc jeśli zabierzesz ją do jednej z tych knajp, w których podają steki tak słabo wysmażone, że jeszcze muczą, gdy zaczynasz je kroić, to kompletnie zniweczysz swe szanse dobrania się jej do majtek. "

"Potter, jak można się było spodziewać, okazał się zwolennikiem przytulania (co mogło zostać uznane za dość szczęśliwy zbieg okoliczności, bo Draco był raczej nogą w przytulaniu, za to doskonałą przytulanką)."
Kasia Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 201
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 00:17
Lokalizacja: warszawa

Postprzez Liberi » 3 gru 2011, o 20:53

Obecnie chciałabym, żebyście usunęły stąd moje konto razem z postami i żebym mogła wreszcie mieć to za sobą.
Dziękuję.
Kiedy obgadujesz mnie za plecami, jesteś w idealnej sytuacji, by pocałować mnie w dupę.
Tych, którzy coś do mnie mają, a nie zamierzają oddawać się pieszczotom, zapraszam na PW. ;)
Liberi Offline

Avatar użytkownika
Królowa Offtopu
 
Posty: 3006
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 19:55
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez zanda » 3 gru 2011, o 20:58

Kasia napisał(a):Zando, ja widzę głosy trzech administratorów, ale cóż. Nie brałam udziału we wcześniejszych próbach rozwiązania tej kwestii, o całej sprawie dowiedziałam się dziś. Jak widać, Aev skontaktowała się z nami. A co Dai napisała? Że ma problemy osobiste, brak dostępu do internetu i żeby napisać na forum musi prosić innych o pomoc - a cała sprawa tych innych osób w najmniejszym stopniu nie dotyczy. Nie napisała, że nie zajmuje się tą sprawą, a jedynie, że kontakt będzie mieć telefoniczny. Ja uważam, że zachowuje się odpowiednio i w miarę możliwość, ale to jest moje zdanie i kwestia mojej wyrozumiałości. Każdy ma prawo do własnej oceny, jednak po prostu dziwi mnie takie potraktowanie.

Kasiu, z całym szacunkiem dla ciebie - dai nie potrzebuje adwokata. Sama świetnie radzi sobie z wypowiadaniem własnego zdania. Ta kwestia kompletnie nie dotyczy ciebie i twojego zdania na ten temat.
Sprawa druga - trzech adminów? Tylko dai i Aev jasno wyrazily swoje zdanie. Zarowno Ty, jak i Akame nie zajęłyście żadnego stanowiska.
zanda Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 70
Dołączył(a): 23 mar 2011, o 17:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Kasia » 3 gru 2011, o 21:03

Nie, Dai nie potrzebuje adwokata. Nie chcę jednak, żeby przy okazji jednego konfliktu doszło do sytuacji, w której każdy do każdego ma o coś pretensje. Należę do grupy, która na forum poszukuje spokoju i odpoczynku, nie zaś dodatkowych problemów.
Widocznie mamy odmienne pojęcie na temat wyrażenia zdania.

Liberi napisał(a):Obecnie chciałabym, żebyście usunęły stąd moje konto razem z postami i żebym mogła wreszcie mieć to za sobą.
Dziękuję.

Tak, wiem, zrozumiałam już wcześniej (bo mniemam, że m.in. do mnie jest kierowana ta wypowiedź), choć może faktycznie nie było to do końca jasne z mojego posta. Poczekaj jeszcze tylko trochę na ostateczne zdanie Dai i Aev, dobrze? Mam nadzieję, że wkrótce będziemy mieć tą sprawę za sobą.
"Harry się odprężył. Nie było się w ogóle o co martwić. W końcu Hagrid uwielbiał wredne bestie."

"Mała rada, Ted. Hermiona nie je mięsa, więc jeśli zabierzesz ją do jednej z tych knajp, w których podają steki tak słabo wysmażone, że jeszcze muczą, gdy zaczynasz je kroić, to kompletnie zniweczysz swe szanse dobrania się jej do majtek. "

"Potter, jak można się było spodziewać, okazał się zwolennikiem przytulania (co mogło zostać uznane za dość szczęśliwy zbieg okoliczności, bo Draco był raczej nogą w przytulaniu, za to doskonałą przytulanką)."
Kasia Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 201
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 00:17
Lokalizacja: warszawa

Postprzez daimon » 3 gru 2011, o 21:18

owszem nie potrzebuje adwokata ale nie mam netu a tel ciagle mnie wypluwa o czym juz kilka razy tu pisalam dlatego zamieszczenie postu graniczy z cudem i dlatego napisalam ze nie mam mozliwosci brania udzialu w dalszej dyskusji, dziekuje kasiu aev jak wroci napisze jaka jest nasza decyzjamam nadzieje ze uda mi sie ten pist zamiescic
[Emmet,Micky&Ben watching Brian&Justin dancing]
Em:Am I seeing,what I think I'm seeing?
Ben:Yes you are seeing it.It's the most historic reunification since Germany.
Em:What happened to the fiddler?
Micky:He fell off the roof!
daimon Offline

Avatar użytkownika
Sunshine
 
Posty: 1162
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 17:35
Lokalizacja: Miasto Smoka

Postprzez zanda » 3 gru 2011, o 21:19

Kasia napisał(a):Nie, Dai nie potrzebuje adwokata. Nie chcę jednak, żeby przy okazji jednego konfliktu doszło do sytuacji, w której każdy do każdego ma o coś pretensje. Należę do grupy, która na forum poszukuje spokoju i odpoczynku, nie zaś dodatkowych problemów.
Widocznie mamy odmienne pojęcie na temat wyrażenia zdania.

Najwidoczniej tak, mamy odmienne zdanie. Ja wolę własną opinię wyrazić publicznie, nie w kuluarach. Bo później jakieś dziwy wychodzą.
Jeśli na tym forum problem stanowi szczerość (którą, notabene, dai wzięła na klatę - buzia dla ciebie dai), to chyba nie jest to również miejsce dla mnie.
A szkoda, bo ja czułam się tutaj naprawdę dobrze. Spadam i dołączam do grupy czterystu użytkowników, których określam mianem cicho-ciemnych.
Postów oczywiście NIE usuwam - dodaję tak, dla jasności, mimo że jest ich zaledwie kilka.
zanda Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 70
Dołączył(a): 23 mar 2011, o 17:56
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Voldemortist » 3 gru 2011, o 21:35

Jako że wszystkie wyraziłyście chęć poznania opinii innych użytkowników, też postanowiłam się odezwać.
Po pierwsze bardzo mi przykro, że nie dało się tego załatwić inaczej niż na forum publicznym. Zawsze uwielbiałam RN właśnie dlatego, że nie dochodziło tu do takich sytuacji. Rozumiem jednak, że ta chyba ostatecznie wymagała takiego rozwiązania.
Już co do samej sprawy. Zgadzam się z Donnie, że nie możemy oczekiwać, by prawo działało wstecz. Gdy Liberi rejestrowała się na forum, w żadnym regulaminie nie było mowy o zakazie edytowania postów z jakichkolwiek powodów, dlatego też powinna mieć do tego prawo. Ja również uważam usunięcie przez Liberi swoich wypowiedzi za mało kulturalne względem mnie i innych użytkowników, jednak nie możemy w takich momentach kierować się własnymi opiniami. Oczywiście, gdy nie są one poparte żadnymi nakazami czy zakazami. Dlatego też chciałabym poprosić moderatorstwo o pozwolenie Liberi na usunięcie jej konta wraz z postami i dokładne napisanie w regulaminie zasad, dzięki którym w przyszłości nie będzie mogło dojść do takiej sytuacji.
"Krawiec, jeden z pierwszych krawców, Polak, wysilił się i prawdziwie zadziwiającym sposobem jestem zgrabny - ale te trzewiki, te mnie zabijają, a bez nich ani się pokazać."
~Juliusz Słowacki
Voldemortist Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 440
Dołączył(a): 2 lis 2010, o 19:56
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Aevenien » 3 gru 2011, o 22:59

Wybaczcie, że zniknęłam, ale od tygodnia już byłam umówiona ze znajomymi, którzy nie chcieli mnie puścić do domu, brzydale jedne.

Rozmawiałyśmy ze wszystkimi moderatorkami i zdecydowałyśmy, że macie rację, jeśli chodzi o edytowanie postów. I dlatego w tym momencie przywracam Liberi tę możliwość. Jednakże dalej uważamy, że usuwać konta nie można, nigdy w regulaminie o tym mowy nie było i tyle. Jeśli chodzi o zmianę regulaminu to zmieniony na pewno będzie, ale jeszcze ustalamy sposób i formę, tak, żeby każdy się o zmianie dowiedział i mógł ją zaakceptować.
Przykro mi, że zrobiła się z tego taka afera. Być może to blokowanie edycji nie było najlepszym wyjściem i po przeczytaniu Waszych postów sobie to uświadomiłam.
Cóż, szkoda, że tak to się wszystko potoczyło.
Z Mackami nie ma żartów :mackigreen:


"Law school," Arthur says. "Law school gets everybody in the head. That's, you know. That's the whole point. Of law school."

Mostly, I exist in a state of denial about the denial. My head is a complex place, okay?
Aevenien Offline

Avatar użytkownika
Macki Dalekiego Zasięgu
 
Posty: 6214
Dołączył(a): 27 paź 2010, o 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Liberi » 3 gru 2011, o 23:09

Wolałabym, żeby moje konto zostało po prostu usunięte. Ale dobre i to.

Miałam zamiar powysyłać pmki i popisać na GG, ale skoro wszystko stało się publiczne, pożegnam się publicznie.
Dziękuję za ten czas, który poświęciłyście na rozmowy ze mną, za mądre słowa i czasami kontrowersyjne opinie. To było dla mnie prawdziwe wyzwanie, brać udział w dyskusjach na tym forum. Dziękuję wszystkim, którym się chciało. ;)
Rzecz jasna moje GG nadal działa, znacie maila, wiecie, gdzie bywam. Więc do usłyszenia - gdzie indziej. :D
Kiedy obgadujesz mnie za plecami, jesteś w idealnej sytuacji, by pocałować mnie w dupę.
Tych, którzy coś do mnie mają, a nie zamierzają oddawać się pieszczotom, zapraszam na PW. ;)
Liberi Offline

Avatar użytkownika
Królowa Offtopu
 
Posty: 3006
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 19:55
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez Ka » 3 gru 2011, o 23:17

No cóż, szkoda, że tak wyszło. Dziękuję, Liberi.
"I don't approve of this," Arthur declares. "Who are these people and why are they writing haikus about my ankles?"

(It's only time.)
Ka Offline

Avatar użytkownika
Order Złotej Kałamarnicy
 
Posty: 1331
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 16:49

Postprzez formica » 4 gru 2011, o 00:10

Żegnaj, Liberi Miło się dyskutowało.

Zando, szkoda też, że taka Twoja decyzja.


A reszcie dziękuję, że zostają i będą sie udzielać i nie mają zamiaru rozpłynąć się bez śladu :)
No light, no light in your bright blue eyes
I never knew daylight could be so violent
A revelation in the light of day
You can choose what stays and what fades away...
formica Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 884
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 15:03

Postprzez Miss Black » 4 gru 2011, o 00:25

Nie wiem, co ja mam w zasadzie powiedzieć. Nie mogłam brać udziału w dyskusji na bieżąco, więc podsumuję to, co wydaje mi się istotne na przyszłość. Możliwość edytowania i usuwania postów po upływie rozsądnego okresu jest absurdalna. Nie zdawałam sobie sprawy, że to w ogóle możliwe i jestem przeciw, bo po pierwsze, jak napisała Ka: to, co raz już napiszesz, zostało napisane, a po drugie: internet rządzi się swoimi prawami, które odbiegają nieco od praw autorskich w realu, jak nazwała to Donnie. Nie rozumiem i nie widzę zasadności usuwania konta użytkownika. Widzę za to bardzo dużo przeciw takiemu działaniu, a na pierwszy plan wysuwa się chaos, jaki powstaje po wycięciu postów i całkowita utrata sensu dyskusji, a główną funkcją for internetowych jest właśnie dyskusja, jeśli się nie mylę. Dla mnie sensowną alternatywą jest całkowita blokada konta na prośbę użytkownika. Można zamienić jego nick na formułkę "użytkownik usunięty", ale raz: to natychmiast nasuwa na myśl "zbanowany", a nie "odszedł na prośbę własną" i jest ewidentnie krzywdzące, a dwa: dyskusja znów traci sens, bo przecież w postach często odwołujemy się do czyichś konkretnych wypowiedzi. Blokada z opcją niemożności odblokowania przez kogokolwiek wydaje mi się jedynym sprawiedliwym rozwiązaniem wobec innych użytkowników forum i właściciela konta. I jako użytkownik chciałabym, aby tak to wyglądało w przyszłości, bo jak powiedziała for: prawo nie działa wstecz.

Liberi, trochę nie wierzę własnym oczom i nie rozumiem. Mam na myśli to, że nagle odchodzisz. Nie wiem w ogóle, co mam napisać. Myślę, że napiszę w PMce.

Edit: For, chyba ubrałaś w słowa, to co mi się kołatało. :D
CALM YOUR MIND MY FRIENDS AND DON'T BE AFRAID TO DREAM A LITTLE BIGGER!
Miss Black Offline

Avatar użytkownika
Pack Mom
 
Posty: 2722
Dołączył(a): 2 lis 2010, o 19:54
Lokalizacja: Pigfarts

Postprzez MargotX » 4 gru 2011, o 09:15

Ja też cały czas nie mogę wyjść z szoku, no ale w życiu różne rzeczy się dzieją. ;>

Żegnaj Liberi i dziękuję za Twój dotychczasowy wkład w taki a nie inny kształt RN.

For :serce:
Gdy oczy zamknę, widzę ciebie wcześniej,
Bo w dzień na wszystko patrzę bez czułości;
Gdy śpię, me oczy widzą ciebie we śnie
I w ciemnym blasku są blaskiem ciemności.
MargotX Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 2063
Dołączył(a): 17 gru 2010, o 19:13

Poprzednia strona

Powrót do Wszystko o nas i nie tylko

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości