Teksty zakazane

Tłumaczyć, czy wręcz przeciwnie?

Postprzez Kaczalka » 9 lut 2011, o 19:24

Liberi, niby nic. I absolutnie nie upoważnia. Ale wcześniej argumentowałaś, że strach przed słabym tłumaczem i zniekształceniem tekstu jest jednym z powodów, dla których autor nie chce się godzić na tłumaczenie swojego dzieła.
Z czym ja się absolutnie nie zgadzam. W ogóle nie widzę powodów, dla których miałby się nie zgadzać. To chyba zależy wyłącznie od jego widzimisię. Nawet Cassandra Claire w cytowanej przez Yami notce nie powołała się na żadne powody prawne, a jedynie, że "the fanfiction only reminds us of unpleasant experiences and very bad memories", czyli że fiki przypominają im o nieprzyjemnych doświadczeniach i przywołują złe wspomnienia.
no podpis
Kaczalka Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 557
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 05:57

Postprzez Liberi » 9 lut 2011, o 19:30

.
Ostatnio edytowano 4 gru 2011, o 10:41 przez Liberi, łącznie edytowano 1 raz
Kiedy obgadujesz mnie za plecami, jesteś w idealnej sytuacji, by pocałować mnie w dupę.
Tych, którzy coś do mnie mają, a nie zamierzają oddawać się pieszczotom, zapraszam na PW. ;)
Liberi Offline

Avatar użytkownika
Królowa Offtopu
 
Posty: 3006
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 19:55
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez Liberi » 9 lut 2011, o 19:49

.
Ostatnio edytowano 4 gru 2011, o 10:42 przez Liberi, łącznie edytowano 2 razy
Kiedy obgadujesz mnie za plecami, jesteś w idealnej sytuacji, by pocałować mnie w dupę.
Tych, którzy coś do mnie mają, a nie zamierzają oddawać się pieszczotom, zapraszam na PW. ;)
Liberi Offline

Avatar użytkownika
Królowa Offtopu
 
Posty: 3006
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 19:55
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez formica » 9 lut 2011, o 20:09

Oj, widzisz, ale Łoziński popełni jeden znaczący błąd, zaczął tłumaczyć nazwy własne, co uczyniło jego tłumaczenie ledwo zdatnym do czytania i stało się cudnym przykładem dla innych tłumaczy czego nie robić ;)

I każdy doszedł do swojego konsensusu, bo ja chomikować i tłumaczyć dalej będę nawet teksty "zakazane" ale tylko i wyłącznie dla siebie, znajomych i rodziny. A w stosunku do reszty przyjmę zasady Mirriel.
No light, no light in your bright blue eyes
I never knew daylight could be so violent
A revelation in the light of day
You can choose what stays and what fades away...
formica Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 884
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 15:03

Postprzez Kaczalka » 9 lut 2011, o 20:32

Kaczalko - jeśli opinia autora na temat tego, czy życzy on sobie, by go tłumaczyć czy też nie, nic dla Ciebie nie znaczy, bo jest fanaberią, to ja nie mam nic do dodania.

Proszę mi takich rzeczy nie insynuować, bo ja tego nie powiedziałam. Jasne, że znaczy, przecież jeszcze takiego tekstu nie przełożyłam. Mimo że uważam, że często jest fanaberią. Oczywiście osobom, które same nie tłumaczą, może być wszystko jedno, ale mnie boli, że polski czytelni, który nie zna języka, być może nigdy nie pozna kilku wartościowych utworów.
A co do zakazów wydawniczych to też nie jest do końca jasne. Może ktoś napisze do Toroj i zapyta, jak ona to godzi? Czy ją oskarżają, że kradnie od Rowling postaci?

Zrobiłam sobie ostatnio przebieżkę po forach i okazało się, że przy bardzo wielu tłumaczeniach nie ma słowa o zgodzie, ewentualnie pisze, że "jest w drodze", "czekam", "mam nadzieję, że będzie" (przy części moich też tak jest). I w związku z tym mam pytanie: czy takie tłumaczenia czytacie? Bo przynajmniej niektóre z wypowiadających się tu osób powinny omijać je z daleka, żeby być konsekwentnym i zgodnym z własnym sumieniem. Na część z tych tekstów zgoda nigdy nie przyjdzie, a na część może przyjść odpowiedź odmowna.
no podpis
Kaczalka Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 557
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 05:57

Postprzez Liberi » 9 lut 2011, o 20:41

.
Ostatnio edytowano 4 gru 2011, o 10:42 przez Liberi, łącznie edytowano 1 raz
Kiedy obgadujesz mnie za plecami, jesteś w idealnej sytuacji, by pocałować mnie w dupę.
Tych, którzy coś do mnie mają, a nie zamierzają oddawać się pieszczotom, zapraszam na PW. ;)
Liberi Offline

Avatar użytkownika
Królowa Offtopu
 
Posty: 3006
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 19:55
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez Kaczalka » 9 lut 2011, o 21:00

Różnic w prawie nie znam, ale pieniądze przy tylu książkach na pewno ma niemałe. A przynajmniej nie aż tak małe, aby ryzykować dla kilku fików. Zakładając, że to ryzyko w ogóle istnieje.

Nie dowiemy się. Dlatego powinniśmy nie czytać, dopóki nie pojawi się napis "Zgoda:jest". A i wtedy traktować to sceptycznie. Najlepiej, gdyby tłumacz udostępniał nam maila ze zgodą. Potwierdzonego notarialnie.
no podpis
Kaczalka Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 557
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 05:57

Postprzez Liberi » 9 lut 2011, o 21:03

.
Ostatnio edytowano 4 gru 2011, o 10:43 przez Liberi, łącznie edytowano 1 raz
Kiedy obgadujesz mnie za plecami, jesteś w idealnej sytuacji, by pocałować mnie w dupę.
Tych, którzy coś do mnie mają, a nie zamierzają oddawać się pieszczotom, zapraszam na PW. ;)
Liberi Offline

Avatar użytkownika
Królowa Offtopu
 
Posty: 3006
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 19:55
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez Kaczalka » 9 lut 2011, o 21:19

Hmm, z tego co tu przeczytałam, większość ludzi ma zdanie zbliżone do Twojego, Liberi. Ja jestem w mniejszości, co wcale mi nie przeszkadza.
Ale może lepiej byłoby, żeby tu wypowiadały się wyłącznie osoby, które się z Tobą zgadzają ;)
no podpis
Kaczalka Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 557
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 05:57

Postprzez formica » 9 lut 2011, o 21:28

Merlinie, dziewczyny przystopujcie. Dyskusja jest ogólna i jestem zdecydowanie za nie czytaniem między wierszami.

Fakt jest taki, że wszystko leży w moralnym postrzeganiu całej sprawy przez tłumacza. Jeśli dostanie odmowę, może cicho siedzieć i dalej wklejać tłumaczenie, może je usunąć oficjalnie i nieoficjalnymi kanałami się nim dzielić ( co i tak jest niezgodne z wolą autora, ale zgodne z prawem polskim ;P )

Dlatego ja jestem za oficjalnym znakowaniem przez autorów swoich tekstów o ile wklejają je na fora ogólnodostępne, czy wolno (lub nie) przeklejać, chomikować, kopiować, tłumaczyć i udostępniać gdzie indziej. Takie jedno zdanie pozostawiałoby sprawę jasną, a osoby które się nie podporządkowały woli autor można byłoby łatwo wyłapać i napiętnować.
No light, no light in your bright blue eyes
I never knew daylight could be so violent
A revelation in the light of day
You can choose what stays and what fades away...
formica Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 884
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 15:03

Postprzez Akame » 9 lut 2011, o 22:30

A ja się zastanawiam tylko nad jednym. Usunięcie tekstów np. Mayi z internetu, jakoś tak zawiewa mi głupotą. Maya rozsławiła się pisaniem w fandomie HP, ok, ale dzięki temu zyskała tysiące czytelników i to nie tylko w swoim kraju, ponieważ jej teksty zostały przetłumaczone na inne języki. Czy to nie jest w pewnym sensie darmowa reklama? Ja przyznam, że gdybym zobaczyła na półce książkę Mayi, kupiłabym ją bez mrugnięcia okiem, bo już wiem jak pisze, a myślę, że tak samo zrobiłoby tysiące innych czytelników. Gdyby zamiast usunięcia, podała pod jakim imieniem i nazwiskiem pisze książki, to tylko na sam początek zwiększyłaby grono, które popędziłoby do księgarni. Być może większość i tak wie, niemniej ja w sumie dowiedziałam się o nazwisku autorki przedwczoraj z rozmów niekontrolowanych, gdybym zobaczyła w księgarni jej książki, zapewne nie zwróciłabym uwagi, ale wiedząc, że to Maya... no cóż portfel w garść ;)
I tak, wiem że zboczyłam z tematu ;P
"Żaden sąd by nas za to nie skazał. Ty jesteś sławny, a ja bogaty. Jesteśmy młodzi i lekkomyślni. Musimy popełniać zbrodnie i umykać przed konsekwencjami. To nasz społeczny obowiązek."
Akame Offline

Avatar użytkownika
White Ferret
 
Posty: 2231
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 22:47
Lokalizacja: Dracoland

Postprzez formica » 9 lut 2011, o 22:55

Akame, właśnie na Niekontrolowanych poruszyłam podobną kwestię. Że wydaje mi się, iż dzięki rozsławieniu się Cassandry przez fanfiction, tak szybko jej książka została przetłumaczona na języki obce.
Z tego co wyczytałam różne wydawnictwa mają różne podejście do fanfiction, ale ze względu na autora, który wymyślił podstawy do tego fanfiction. Jedne zachęcają, wiedząc, że nakręca to marketing, inne raczej są przeciwne.

Jedyne powody jakie mi przychodzą na myśl, dlaczego wycofały teksty, to to, że wydawcy chcą, by:
a) skupiły się tylko i wyłącznie na pisaniu konkretów, które można wydać, a nie traciły czas na teksty fanowskie
b) wyrobiły swój własny styl i świat i zaczęły być kojarzone ze względu na wydane książki, a nie napisane fiki

U Toroj było inaczej. Toroj najpierw wydała parę książek i rozsławiła się jako autorka, a potem napisała parę ff. Tak więc większość kojarzy ją z jej książkami, a ff są dodatkiem do całości.
No light, no light in your bright blue eyes
I never knew daylight could be so violent
A revelation in the light of day
You can choose what stays and what fades away...
formica Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 884
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 15:03

Postprzez marcin51 » 9 kwi 2016, o 17:54

tacy są ludzie niestety;) komuś sie chce komuś nie i się nie przejmie, że to nie na miejscu
"Rzeczywistości naga, wynagródź marzenie!"
penisverlängerung penis vergroten penisförstoring
marcin51 Offline


 
Posty: 1
Dołączył(a): 9 kwi 2016, o 17:51

Poprzednia strona

Powrót do Wszystko o nas i nie tylko

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość