Rozmowy niekontrolowane

Postprzez uśmiech_zabity » 12 kwi 2011, o 00:08

Alexisus napisał(a):
Uśmiechu, ależ nie szkodzi, gniew został zażegnany Twym zażenowaniem bijącym z Twojej pisemnej wiadomości. Możesz czuć się wolna od zakłopotania, ponieważ łaskawie Ci wybaczę :)


Nie czuję się godna. Doprawdy, faux pas jakich mało! Idę powstydzić się do kącika :placze: .
Obrazek
uśmiech_zabity Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 305
Dołączył(a): 13 lut 2011, o 21:27

Postprzez Nathali » 12 kwi 2011, o 00:09

Nat, bądź dzielna! Nie daj mu się. Gdzie się podziały Twoje mordercze skłonności? :P Przyszykuj na niego bata ;)

Może i łatwiej, ale nie przypuszczałam, że Czesiu Ci się tak podoba, że wogóle bierzesz pod uwagę możliwość zaczajenia się na niego.

Boru, Alex, co TY z nimi robisz?
Nathali Offline


 
Posty: 710
Dołączył(a): 3 lis 2010, o 14:31

Postprzez Alexisus » 12 kwi 2011, o 00:10

Nathali napisał(a):Nat, na Czesława się rzucisz? :shock: Myślałam, że raczej na tego z Sali samobójców polecisz...

Alex, ale po co ją namawiasz do zainteresowania się kolesiem, który nawet na nią nie spojrzy?

Kraków to wspaniałe miasto. To fakt. Byłam tam parę razy. Mnie się tam jednak raczej marzą dalsze podróże jednak. Do takiego Tokio np :whistle: Albo Osaka. W sumie Paryż czy Londyn też brzmi obiecująco.

Ja na temat dram, to mogłabym cale wywody pisać. Alex, może się na jakąś skusisz? ;> Będziesz moją kolejną ofiarą :devil:

Alex, tu raczej chodzi o to, że będzie musiała dużo nadrabiać, a nie, że ma nam złe dogadywanie się między sobą.

Nat, ja myślę, że on w ten sposób okazuje Ci swoje uczucia ;) Kto się czubi ten się lubi :whistle:

Naturalni blondyni z tego co słyszałam, to zagrożony gatunek. Nawet obliczali za ile lat znikną z powierzchni ziemi. Aev chyba nie mogłaby żyć na takim świecie :hahaha:


Nie mów nic o Sali samobójców, ostatnio ten, o którym rozmawialiśmy wraz z znajomymi, którzy mnie znają twierdzili uparcie, że jestem ponoć cholernie podobny do tego Dominika, czy jak mu tam. Przeraziło mnie to poniekąd.
Przecież żartuję z tym namawianiem. Z pewnością by jej intelektualnie nie przypadł do gustu. On potrzebuje kogoś silnego, kto go ochroni. Taki już jest.
Dram w wersji filmowej? Niestety nie, mój transfer nie pozwala na takie luksusy.
Ach, o to chodzi... Cóż... xD
Oczywiście, głębokie uczucia! A tak serio, każdą z Was polubiłem i zupełnie nie rozumiem dlaczego uważałem Was swego czasu za sztywne damulki.
Blondyni są śliczni...

Co do pytania o yaoice, oglądałem chyba tylko dwa-trzy w całym swoim życiu, więcej nie było mi niestety dane.

Natuś, nie płakaj :( Chcesz cukierka? :(

Uśmiech, powiadam Ci, krzywdy zostały wybaczone. Możesz odetchnąć pełną piersią.

Nathali, ale ja? :kawa: Niiic...
Chcesz sprawdzić, jak bardzo jestem męski?
Alexisus Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 219
Dołączył(a): 23 gru 2010, o 02:57
Lokalizacja: Białystok

Postprzez nataliiee » 12 kwi 2011, o 00:13

Alexisus. Za te łzy, co przez Ciebie wylałyśmy :bat:

Kocham Czesia :D . A co? Ty też go chcesz? Nie oddam bez walki :diablo:

Alexisus. Mój transfer też nie pozwala! Ale dzielnie walczę. I nie chce twoich cukierków :P
Nienawidzę komentować...
nataliiee Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 1626
Dołączył(a): 1 sty 2011, o 19:02
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Alexisus » 12 kwi 2011, o 00:14

... Lubię masochizm. Dzięki, poczułem się aww! :seksi:

Hm, ale ja mam jeden giga na cały miesiąc...
To nie, zjem sam *wżera karmelowego*
Chcesz sprawdzić, jak bardzo jestem męski?
Alexisus Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 219
Dołączył(a): 23 gru 2010, o 02:57
Lokalizacja: Białystok

Postprzez Luna » 12 kwi 2011, o 00:23

Nathali napisał(a):Luna, jestem jeszcze, ale robię coś w między czasie :P Ja osobiście widziałam Hana kimi raz. Planowałam sobie kiedyś odświeżyć i zobaczyć czy wciąż mi się będzie podobać, ale do tej pory mi się nie udało, bo jest tyle dram, które chcę obejrzeć i nie mam na powtórne seanse czasu. Ta zasada nie trzyma się Litra, którego widziałam 2 razy i spędziłam miliony godzin na oglądaniu fanvidów. To przez to, że ta historia wciąż mnie rusza i Ryo wygląda tam bosko, a na niego mogę patrzeć zawsze :seksi: Jak już przekonujesz się do taiwańskich dram, to nie zapomnij obejrzeć Hot Shota ;) To jest świetne i panowie są mniam. A w DBY to ja głównie dla Mike He oglądałam, czyli tytułowego diabła (w sumie, ja zawsze dramy dla facetów oglądam, więc to żadna nowość :lol:). Ten jego uśmiech mnie totalnie rozbrajał, a głupota głównej bohaterki zabijała na maxa.
Hotaru była fajna. Mi się drama podobała. No i niestety nie wybrała tego, którego chciałam, ale to było oczywiste od samego początku. Jest też drugi sezon, ale tam już nie ma Kato :( Nie mam pojęcia, jak się w serialu nazywał, ale to ten, któremu kibicowałaś. BB jest fajne. Zawsze możesz na angielskich stronach zobaczyć, jak na polskiej nie działa.
Co do języka, to się zgadzam. Japoński the best, ale inne azjatyckie języki też mają swój urok. Koreąński np. przypomina mi gdakanie kury :hahaha:

Ja na temat dram, to mogłabym cale wywody pisać. Alex, może się na jakąś skusisz? ;> Będziesz moją kolejną ofiarą :devil:

Ja mam ten problem, że po prostu tych dram jest tak dużo, że nie wiem od czego mam zacząć, więc oglądam cały czas to samo. A właściwie to fragmenty. A teraz słucham piosenki z czołówki na okrągło... I te sceny niektóre... Pocałunek Sano i Nakatsu <3. 'Homo ja nai!'. I w ogóle... Kocham absurd tej dramy xD. I Nakatsu, ale na ten temat wolę nie zaczynać znowu...
Szkoda mi było tego fajnego z HnH strasznie... Bo sam został. No, ale Hotaru pasowała do Szefa, nie mam co się kłócić xD.
Głupota bohaterki z DBY? Narazie mnie nie denerwuje, może nie jest tak źle xD. Już polubiłam tego koszykarza, w których ona jest zakochana. Chociaż diabeł też coś w sobie ma... Zobaczymy xD. Oni mi się trochę kojarzą z Makino i Tsukasą xD.
I ech, już się do japońskich imion w miarę przyzwyczaiłam, to teraz te tajwańskie... o.O nie wiem jak je odróżniać xD
A co do tajwańskich dram - widziałaś może Formuła 17? Bo brzmi ciekawie...
Ostatnio edytowano 12 kwi 2011, o 00:28 przez Luna, łącznie edytowano 2 razy
Luna Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 229
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 23:03
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Alexisus » 12 kwi 2011, o 00:24

A więc stąd imię Nakatsu! Zastanawiałem się skąd jedna dziewczyna je wzięła z forum yaoi rpg. Wszystko jasne...

Lubię japoński także. <3
Chcesz sprawdzić, jak bardzo jestem męski?
Alexisus Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 219
Dołączył(a): 23 gru 2010, o 02:57
Lokalizacja: Białystok

Postprzez Luna » 12 kwi 2011, o 00:33

Ja się ostatnio zakochałam w japońskim. Nawet sobie kurs do nauki kupiłam, ale kanji mnie trochę przeraża i zniechęca...
A Nakatsu to ideał. Ze wszystkich postaci, on i Draco zajmują u mnie pierwsze miejsce xD

Edit: idę spać już, dobranoc, drarrych snów! :)
Luna Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 229
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 23:03
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Nathali » 12 kwi 2011, o 02:24

Musiałam sobie trochę drarry poczytać przed snem, bo się zaniedbałam w tej kwestii. Nawet nie zauważyłam, że Wibrysa już ukończona :shock: Zabójcze tempo. Jak już to do mnie dotarło musiałam migusiem przeczytać, ale komentarz zostawię sobie na jutro, bo wolałabym żeby choć trochę sensowny był.

Alex, jesteś podobny do Dominika? Nat, już znalazłaś swojego idealnego faceta :D Sam do Ciebie przyszedł podany na srebrnej tacy :lol:

Ach, szkoda :( Ja tu szerzę miłość do Japonii. Uśmiech, a Tobie już próbowałam jakąś dramę wcisnąć?
Alex, ja bym chyba szału dostała z takim transferem. Nie wspominam nawet o własnym bracie, bo on już dawno wyrzuciłby komputer przez okno :devil: Ja przy swoim kręćka już dostaję. Ostatnio ciągle się zawiesza i nie wiem dlaczego :zly: Nie mogę nic oglądać na laptopie, ale na szczęście mam jeszcze komputer i tam przenoszę swoje zabawki.
Że niby my? Sztywne damulki? :hahaha: Czym sobie zasłużyłyśmy na taką krzywdzącą opinię? Tutaj kobitki są tak elastyczne, że ho, ho.

Nat, w końcu wzięłaś się w garść i wyciągnęłaś tego bata. Przyznaj się, że to przez to jego podobieństwo do Dominika ;P
Nie chcę Czesia. Możesz sobie go wziąć. Oddaję Ci go bez walki. Ja do kogo innego wzdycham, ale to już wiesz. Tego to bym nie oddała, jakbym już dorwała.

Luna, jak dla mnie to możesz pisać do woli, bo ja sama na tematy, które mnie interesują mogłabym bez końca rozmawiać, choć też się raczej hamuję, a przynajmniej się staram, bo się obawiam, że dla odbiorcy moich wynurzeń może być to po jakimś czasie męczące. Zawsze możesz pojęczeć w pmce ;) Z wyborem w sumie też mogę pomóc. Wiem, że mogłam krótszą listę stworzyć, ale jak już wypisywałam, to wszystkie, które były wg mnie godne uwagi i były dostępne po polsku, bo nie wiedziałam, jaki gatunek do Ciebie przemówi.
Bo ten fajny aktor z HnH ma zwierzęcy magnetyzm w sobie ;P Nawet, jak był niewinny niczym pensjonarka :lol: Pod tym względem z Hotaru byli siebie warci. No, a Szef znowu dawał jej popalić. Kobiety zazwyczaj w takich sytuacjach odrzucają tego miłego i dobrego. W sumie, Szef też nie był tym złym...
Ta z DBY jest strasznie słodka, naiwna i niewinna. I tak, głupiutka troszkę. Za to Diabeł ma ikrę, błysk w oku, zawadiacki, wredny uśmiech, a to tygryski bardzo lubią :D Na początku z wyglądu mnie nie przekonywał, ale Mike ma charyzmę i tym mnie kupił. W sumie, to romanse robione są tak trochę pod jedno kopyto. Często wykorzystywane są sprawdzone formuły i to może męczyć. Najbardziej schematyczni są Koreańczycy. Ich bohaterki są dokładnie takie jak Makino.
To po Diable zobacz sobie tego Hot Shota (to sportowa komedia i widziałam tam slash ;) <czyt. dorobiłam go sobie>).
Formuły jeszcze nie oglądałam, ale już gdzieś o nim słyszałam. Podobno całkiem dobry film. No i to raczej komedia. Nie lubię angstu w japońskich filmach, a takie najczęściej robią o tematyce yaoi. Chyba go zobaczę, ale najpierw zabiorę się za Shelter, bo skoro dziewczyny się tak zachwycają tutaj nad tym, to poczułam się zaciekawiona.
Kupiłaś sobie kurs? :shock: Wow, chyba serio Ci się spodobał. Cieszy mnie to :D Moja siostra chyba uczy się z tej strony: http://japonka.pl/

A teraz mogę już iść spać...
Nathali Offline


 
Posty: 710
Dołączył(a): 3 lis 2010, o 14:31

Postprzez formica » 12 kwi 2011, o 08:09

Dzień Dobry! :D
Alex, Uśmiechu - ugryźcie mnie w mrówkę! Avatara nie zmienię. W sumie to powinniście się cieszyć, że Was tylko małym robalem rozpraszam 8-)

Obrońcom mrówki(!) dziękuję za dobre słowo :kwiatek:

Dziś obudziłam sięz tą oto radosną melodią na ustach. Schism.
Ewidentny dzień na angsta, znacie coś dobrego?
No light, no light in your bright blue eyes
I never knew daylight could be so violent
A revelation in the light of day
You can choose what stays and what fades away...
formica Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 884
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 15:03

Postprzez Liberi » 12 kwi 2011, o 08:20

.
Ostatnio edytowano 11 gru 2011, o 22:31 przez Liberi, łącznie edytowano 1 raz
Kiedy obgadujesz mnie za plecami, jesteś w idealnej sytuacji, by pocałować mnie w dupę.
Tych, którzy coś do mnie mają, a nie zamierzają oddawać się pieszczotom, zapraszam na PW. ;)
Liberi Offline

Avatar użytkownika
Królowa Offtopu
 
Posty: 3006
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 19:55
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez MargotX » 12 kwi 2011, o 09:50

Taa, ja też wchodzę i przecieram oczy :shock: rollerocoaster normalnie...

For, ja też uwielbiam Twojego owada, zawsze mnie bawi, jak go widzę :D
Przeczytaj Wibrysę, ja angsty omijam, ale czasem masochistyczne zapędy zwyciężają i wchłaniam je jednak. To jest naprawdę bardzo dobre, krótkie, ale jeszcze się nie otrząsnęłam... głównie z szoku nad własna głupotą, że przeczytałam do końca.
Gdy oczy zamknę, widzę ciebie wcześniej,
Bo w dzień na wszystko patrzę bez czułości;
Gdy śpię, me oczy widzą ciebie we śnie
I w ciemnym blasku są blaskiem ciemności.
MargotX Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 2063
Dołączył(a): 17 gru 2010, o 19:13

Postprzez Michiru » 12 kwi 2011, o 09:56

Dzień dobry, dziewczyny! (I chłopaku, przepraszam, teraz się będę zapominać :P ) Mamy piękny dzień, nieprawdaż? Ja obudziłam ię z doskonałym humorem, co w porównaniu do wczorajszego, kiedy miałam ochotę kogoś zagryźć, jest wielką zmianą. I jaka ulga :)

Widzę, że Alex i dziewczyny tworzą tu jakiś kącik adoracji, trójkącik? Wy tu gadacie chwilę, a ja potem muszę nadrabiać te wszystkie strony, nieładnie. Aż się boję, co zastanę, jak wrócę wieczorem. Swoją drogą, Alex, ja też bym się chciała dowiedzieć, co cię skłoniło do stwierdzenia, że my sztywne damulki, co?

Nath, ja cię jeszcze pomęczę z Hana Kimi przez PM, ale muszę się tu zgodzić z Luną. 'Ore wa homo ja nai' jest genialne!

Luna, nie zrażaj się kanji, są naprawdę fajne, a jak już się przyzwyczaisz do tych prostszych, to i trudniejsze jakoś pójdą. Trzeba się po prostu przestawić na pisanie krzaczków zamiast literek :P

Co do ficków HP/SB, no proszę was... To ta sama kategoria, co HP/RW. Kazirodztwo normalnie, fuj! Nie, tego też bym nie przetrawiła. Z resztą ja w ogóle nie przepadam za Huncwotami. Lubię Remusa, ale tylko jego. Jestem w stanie przełknąć jego związek z Syriuszem, jeśli się gdzieś w tekście pojawi, ale w miarę delikatnie zarysowany, ale żadnych innych kombinacji z udziałem Huncwotów. A już najbardziej zawsze przerażały mnie teksty z Syriuszem i Jamesem. Okropieństwo brr...

Akame napisał(a):pamiętasz gdzieś wizję, gdzie Voldemort torturował ludzi dla zabawy na śmierć? Albo że rozdawał crucio każdemu swojemu zwolennikowi zamiast dzień dobry? Ja oczywiście nie mówię, że był dobry, miły i cacany,bo nie był. Był takim czarodziejskim odpowiednikiem Hitlera, cholernym rasistą, mordercą i terrorystą w jednym. Niemniej musiał coś w sobie mieć, że poszły za nim największe i najpotężniejsze rodziny w tym świecie.

formica napisał(a):Ad Voldzia. Jak to nigdy nikogo nie torturował? A to co się działo z nauczycielką mugoloznastwa? I to co Voldi zza czasów dzieciństwa robił dzieciakom w sierocińcu? Dla mnie kanoniczny Voldemort to typowy socjopata. Charyzmatyczny, jak większość socjopatów, ale pozbawiony empatii całkowicie. Niezdolny do miłości.

Akame, zabiłaś mi tutaj ćwieka. Od wczoraj siedziałąm i się zastanawiałam, gdzie by taka scena mogła być i w ogóle stwierdziłam, że Voldemorta to strasznie mało w tych książkach było :P A tak na srio to rzeczywiście przychodziła mi do głowy tylko ta scena z siódemki z nauczycielką mugoloznawstwa. Nie powiesz mi chyba, że to przedstawienie, jakie zrobił na spotkaniu ze śmierciożercami, było konieczne i nie kwalifikowało się do kategorii "znęcania się dla przyjemności"? Bo żeby coś takiego zrobić, to naprawdę musiał mieć głęboko gdzieś jakiekolwik zasady. No, może i chciał pokazać śmierciożercom swoją władzę, ale po co, skoro oni byli mu wierni (czy to ze strachu, czy dla idei, ale jednak byli). Nie musiał im niczego udowadniać. Zgadzam się z for. Voldemort nie ma uczuć i w żadnym wypadku nie jest do nich zdolny. Oczywiście, ma charyzmę. Albo miał, bo mnie się wydaje, że na początku, w czasach pierwszej wojny rzeczywiście był geniuszem i musiał być bardzo przekonujący, że tylu ludzi się do niego przyłączało, bo zgadzali się z jego ideałami. Musiał wiedzieć, jak pociągnąć ludzi za sobą. Ale od kiedy się odrodził na cmentarzu, według mnie jego umysł był już opanowany tylko pragnieniem zniszczenia Harry'ego. Stracił tę charyzmę, którą kiedyś emanował. Oczywiście nadal potrafił pięknie i przekonująco mówić, jeśli chciał, ale dla mnie to on już w tym momencie stał się szaleńcem, praktycznie na ślepo dążącym do zabicia Harry'ego. Gdzieś podziały się jego wcześniejsze ideały i mam wrażenie (choć nie wiem, czy to nie ficki mi podrzucają ten obraz, bo aurat nie mam pry sobie książek, żeby sprawdzić), że śmierciożercy, nawet jeśli wcześniej byli z nim, bo mieli ten sam cel, teraz po prostu się go bali i nie chcieli się narazić. Voldemort stał się zupełnie nie trzeźwo myślącym potworem, który wszystko rozwiązywał za pomocą Niewybaczalnych.

EDIT: For, nie daj swojej mrówki, ona swietna jest. Bardzo lubię na nią patrzeć, jak tak sobie myka po ekranie :)
"Oh," he says, "oh, god, I missed you so much."
"Did you, now?" Eames asks, his eyebrows going up. Arthur gives him a look, relieved the tension has apparently passed.
"I was talking to the coffee," he sniffs. "You are interrupting our moment."
Michiru Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 1018
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 20:07
Lokalizacja: BB

Postprzez formica » 12 kwi 2011, o 10:34

O, dzięki, Liberi! Jak zakończę działalność fundacyjną i translatorską na dziś zanurzę się w angście :D

Michiru, mrówki nie dam z całą pewnością :P
No light, no light in your bright blue eyes
I never knew daylight could be so violent
A revelation in the light of day
You can choose what stays and what fades away...
formica Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 884
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 15:03

Postprzez Michiru » 12 kwi 2011, o 10:39

No i bardzo dobrze :) Ha, ja tam kocham angsty i też muszę skończyć Wibrysę. Nawet ostatnio zaczęłam czytać, jak już na notatki patrzeć nie mogłam, i też polecam. Świetnie się rozkręcała, zobaczymy jak się kończy, jak już do niej siądę :) A póki co, do zobaczenia wieczorem! Miłego dnia!
"Oh," he says, "oh, god, I missed you so much."
"Did you, now?" Eames asks, his eyebrows going up. Arthur gives him a look, relieved the tension has apparently passed.
"I was talking to the coffee," he sniffs. "You are interrupting our moment."
Michiru Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 1018
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 20:07
Lokalizacja: BB

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Wszystko o nas i nie tylko

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 2 gości

cron