Strona 2 z 3

PostNapisane: 21 lis 2014, o 15:03
przez diesirae
*klaszcze, dopinguje i cieszę się bardzio*

PostNapisane: 21 lis 2014, o 15:50
przez Ka
daaaaaaaaaiiiiiiiiiiiiiimoooooon! Boru szumiący, co się tutaj wyprawia! :D Aev już mi powiedziała, że Cię zmackowała, ale musiałam to zobaczyć na własne oczy.

PostNapisane: 21 lis 2014, o 15:54
przez daimon
Hehehehe, no ja wciąż nie wierzę :D Ale nawet się przywitałam z forum w Niekontrolowanych. Normalnie chyba nadciąga magia świąt...

PostNapisane: 21 lis 2014, o 15:56
przez Aevenien
Ka, emotka uśmiechających się triumfujaco macek jest niezbędna! XD :mackigreen:

PostNapisane: 21 lis 2014, o 19:22
przez Aevenien
Ha, moderatorstwo jest licznie reprezentowane :D

PostNapisane: 22 lis 2014, o 14:26
przez narumon
Zostałam namówiona, zgłaszam się :)

PostNapisane: 22 lis 2014, o 14:54
przez Aevenien
:mackigreen: :D

PostNapisane: 22 lis 2014, o 15:24
przez narumon
...te macki działają hipnotycznie, pewnie żadna z nas nie wie co robi, wszystkie dajemy się ugniatać aev >.>

PostNapisane: 22 lis 2014, o 15:29
przez Aevenien
Kurde, wydało się XD

PostNapisane: 22 lis 2014, o 15:34
przez narumon
Pewnie się okaże, że żadna z nas nawet nie lubi drarry, tylko Aev każde nam tak myśleć :D

PostNapisane: 22 lis 2014, o 16:46
przez Bang Bang
Naprawdę nie wiem, która wizja jest dla mnie gorsza :? . Harry i Ginny to okropna para, ale boru, do dramione to mam taki dziwny, lekko absurdalny uraz.

PostNapisane: 22 lis 2014, o 17:14
przez narumon
Harry i Syriusz, Draco i Lucjusz, miłość musi kwitnąć, nieważne w jakiej postaci...

PostNapisane: 24 lis 2014, o 00:36
przez Miss Black
Jak to mówią: why not?
Ka, powiem Ci, że też się czuję nieco szaleńczo, ale to w końcu magia świąt, prawda?
Dai, siemka. Całe wieki co? Zaklepujesz zgon Ginny? W końcu święta to fantastyczny czas dla lodowych figur - wyglądają tak niewinnie i naturalnie.

PostNapisane: 24 lis 2014, o 01:09
przez Ka
Aga. :D
Czuję się, jakby ktoś rzucił na mnie jedno z tych przydatnych, fikowych zaklęć, które przenoszą człowieka w inne miejsce i czas. Ach, może przeczytam sobie Londyński, żeby wczuć się w klimat drarrych świąt.

PostNapisane: 24 lis 2014, o 01:20
przez Miss Black
Londyński! <łzy szczęścia> Teraz to na bank pójdę spać. Merlinie, jak mogłam zapomnieć o istnieniu Londyńskiego? A swoją drogę Merlin po obejrzeniu "Merlina" już nigdy nie będzie mi się jawił jako ten dostojny mag z czasów arturiańskich. Koniec. Teraz widzę uszy, czarną czuprynę i kolorowe chusty. </offtop>