Top Drarry Hits!

czyli pioseneczki, przy których Draco i Harry stają nam przed oczami

Linki do Drarrowych fanartów, avatarów i filmików.

Postprzez Kuma » 26 lis 2011, o 14:46

Aaaaa, to teraz tym bardziej to wszystko mi się zarysowuje jako... punkt widzenia Harry'ego. joj ^^

A np.
Myslovitz - Alexander

Nie będę z tobą kłócił się
I tak nigdy nie mam racji
Wydawać by się mogło, że
Jesteśmy źle dobrani
Najgorsze jest jednak to
Twoje rozczarowanie
Wiem zapomniałem Ci powiedzieć że,
Jestem zakochany

Uderzyło mnie tylko to, że "nigdy nie mam racji", bo to jest takie niby nie Dracowate, ale w sumie, kto wie, co się dzieje w jego wnętrzu. Np. taka kłótnia, że według D to wszystko nic dla niego nie znaczy, a H uważa, że ich związek to prawdziwa miłość czy coś. Rozumecie, o co mi chodzi? I myśli Draco "i tak nigdy nie mam racji" jako - noigdy nie wyrażam prawdziwych myśli; zawsze myślę nawet wbrew sobie.
Ale ostatnie wersy... no kurde idealnie.

póxniej:
Więc lepiej mnie zabij
Wyrzuć z pamięci
Lepiej odejdź, pozwól mi odejść
Lepiej zapomnij
Pozwól zapomnieć
Lepiej daj mi następną szansę

To tam ładnie pasuje. Do obu w sume. Ale do Draco bardziej, tylko wiadomo - to nie są jego dosłowne słowa, tylko raczej myśli i czyny.

Wiem potrzebujesz tego czego ja
Nigdy mogę Ci nie dać
Nie dlatego, że nie chcę Ci dać
A dlatego, że sam tego nie mam
Najgorsze jest tednak to
Twoje rozczarowanie
Wiem zapomniałem Ci powiedzieć że,
Jestem zakochany

Może w pierwszych wersach chodzi o miłość? O uczucie? O spokój (np. po wojnie)? Prawdizwy związek?

W każdym razie.. pasuje :)
everytime you see rainbow, god is having gay sex.
Obrazek

PS.
Obrazek
Kuma Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 417
Dołączył(a): 6 gru 2010, o 11:45
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Bang Bang » 26 lis 2011, o 21:16

Uwielbiam Alexandra, w ogóle Myslovitz to niezaprzeczalnie mój ulubiony, polski zespół. Kuma, uwielbiam Twoje interpretacje! Są takie obrazowe, po prostu widzę je jakby były szkicem jakiegoś fanfiction.

Dziękuję Tobie, Kij i Ray za odnalezienie tego cierpiącego, pokrzywdzonego Pottera w I don't love you... Wskaźnik mojego humoru od razu podskoczył do góry. Boru, wiem- jestem dziwna xp.
Combeferre sighed. "When was the last time you got a full night's sleep?"
"I'm a med student," said Joly, rubbing his eyes. "Sleep is surrender. Coffee is strength."
"Work is freedom," said Combeferre drily.
"Right." Joly nodded. "Sometimes, I forget you're a med student, too."

North London is red


Bractwo Bejsbola i Widła :pala:
Bang Bang Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 2318
Dołączył(a): 3 paź 2011, o 21:19
Lokalizacja: Emirates Stadium

Postprzez Kijowa23 » 26 lis 2011, o 22:23

Pokrzywdzony Potter to jest to. Sorki, jestem fanką Draco :D
A kawałek Myslovitza faktycznie pasuje... Taki Drarrowaty. I trochę.. no, może nie angstowy, ale melancholijny, taki, jakie lubię.
Sono te hanasanaide hanasanaide
Boku ga sobani iru kara
Donna toki demo waratte waratte
Hana wo sakasete yo
Kijowa23 Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 162
Dołączył(a): 26 cze 2011, o 16:06
Lokalizacja: Czerwone M&M's

Postprzez Kuma » 26 lis 2011, o 22:29

Myslovitz w ogóle jest bardzo wenogenny jak dla mnie. Tak, BiBi! Najlepszy polski zespół w ogóle ! :)

Cierpiący Potter jesat zajebisty, choć mi go zawsze szkoda ; C Ale cierpiący Draco wyciska ze mnie najwięcej łez.
everytime you see rainbow, god is having gay sex.
Obrazek

PS.
Obrazek
Kuma Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 417
Dołączył(a): 6 gru 2010, o 11:45
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Bang Bang » 26 lis 2011, o 22:32

A ja po prostu nie jestem fanką wersji Potter-samo-zUo-ciągle-krzywdzący-Malfoy'a... Draco się po prostu więcej wybacza, bo to Draco- złośliwość, ironię, chłód i bycie draniowatym otrzymujemy w zestawie...

Kumo, masz całkowitą rację, gdy Draco cierpi przez tego idiotę to mam ochotę kogoś zabić, Pottera tak dokładniej, a przynajmniej dosadnie przemówić mu do rozumu :pala:
Combeferre sighed. "When was the last time you got a full night's sleep?"
"I'm a med student," said Joly, rubbing his eyes. "Sleep is surrender. Coffee is strength."
"Work is freedom," said Combeferre drily.
"Right." Joly nodded. "Sometimes, I forget you're a med student, too."

North London is red


Bractwo Bejsbola i Widła :pala:
Bang Bang Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 2318
Dołączył(a): 3 paź 2011, o 21:19
Lokalizacja: Emirates Stadium

Postprzez Kijowa23 » 26 lis 2011, o 22:36

uwielbiam bulwers Bang, kiedy ma ochotę "przemówić do rozumu" Potterowi :D
Sono te hanasanaide hanasanaide
Boku ga sobani iru kara
Donna toki demo waratte waratte
Hana wo sakasete yo
Kijowa23 Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 162
Dołączył(a): 26 cze 2011, o 16:06
Lokalizacja: Czerwone M&M's

Postprzez Kuma » 26 lis 2011, o 22:45

BiBi jest groźniejsza od samego Voldemorta : O A kij baseballowy to już w ogóle. MWAHAHAHAH.

to macie tutaj Myslovitz - Zmiana/Zamiana
tutaj wyraźnie przemyślenia Harry'ego jak dla mnie. Harry, który, pomimo wojny, wakli z Vopdemortem, przedziera się przez przysłowiowe pole bitwy, próbując dotrzeć do Draco, który mógłby zrobić to samo i może spotkaliby się gdzieś po środku, ale jest zbyt słaby. Dał za wygraną, ale Hartry nie zamierza się poddać.
everytime you see rainbow, god is having gay sex.
Obrazek

PS.
Obrazek
Kuma Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 417
Dołączył(a): 6 gru 2010, o 11:45
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Bang Bang » 26 lis 2011, o 22:55

Kuma, aktualnie mam go ochotę użyć na duchowym Harry'm, więc strzeż się! xp

Ja groźniejsza od Voldiego? Ja- wcielenie niewinności i gryfońskiej szlachetności? No proszę... :whistle:

Jeśli chodzi o odczucia człowieka, złamanego wojną i popadającego w jakieś załamanie -> Szklany człowiek, kocham tą piosenkę i dla mnie jest ona właśnie pełna takiego smutku i beznadziei, braku wiary w sens życia... Nie wiem, do kogo mi dokładniej to wszystko pasuje, bo ogólny zamysł załamania to do Pottera, ale czy Draco by go pocieszał? Hmmm...
Combeferre sighed. "When was the last time you got a full night's sleep?"
"I'm a med student," said Joly, rubbing his eyes. "Sleep is surrender. Coffee is strength."
"Work is freedom," said Combeferre drily.
"Right." Joly nodded. "Sometimes, I forget you're a med student, too."

North London is red


Bractwo Bejsbola i Widła :pala:
Bang Bang Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 2318
Dołączył(a): 3 paź 2011, o 21:19
Lokalizacja: Emirates Stadium

Postprzez Kuma » 26 lis 2011, o 23:06

Duchowym Harrym? Duchowym, w sensie, że z Ducha? XDD No ej, jak to? Przecież on jest taki kochany tam i w ogóle! : O xd

Jasne, jasne, uwązaj, bo uwierzę ^^

Szkalny człowiek bardziej do Harry'ego, tzn. mówię w odniesieniu do Ducha, ale ogólnie, faktycznie, pasuje do obu :)
everytime you see rainbow, god is having gay sex.
Obrazek

PS.
Obrazek
Kuma Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 417
Dołączył(a): 6 gru 2010, o 11:45
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Bang Bang » 26 lis 2011, o 23:24

Tak, o Ducha mi chodziło. On był kochany, szalony i kochany. Podkreślam BYŁ. Jego tępota w ostatni rozdziale budzi we mnie agresję....

No właśnie o to chodzi- żebyś uwierzyła xD.

Bo to jest takie uniwersalne- wszystko zależy od wersji Harry'ego i Draco, jakie się weźmie pod uwagę ;).
Combeferre sighed. "When was the last time you got a full night's sleep?"
"I'm a med student," said Joly, rubbing his eyes. "Sleep is surrender. Coffee is strength."
"Work is freedom," said Combeferre drily.
"Right." Joly nodded. "Sometimes, I forget you're a med student, too."

North London is red


Bractwo Bejsbola i Widła :pala:
Bang Bang Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 2318
Dołączył(a): 3 paź 2011, o 21:19
Lokalizacja: Emirates Stadium

Postprzez Kuma » 26 lis 2011, o 23:45

Muszę spojrzeć, co było w ostatnim rozdziale. Chwila xd Aaaa, to. Hm. No cóż. Jak dla mnie nie jest jeszcze tak źle :P

Nie ma mowy ^^

ale Leszek Żukowski Comy jest już typowo Harry'owaty :)
everytime you see rainbow, god is having gay sex.
Obrazek

PS.
Obrazek
Kuma Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 417
Dołączył(a): 6 gru 2010, o 11:45
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Bang Bang » 26 lis 2011, o 23:59

Chcesz powiedzieć, że BĘDZIE jeszcze gorzej?! Łosz, moja konstruktywność w komentarzach już w ogóle umrze śmiercią bolesną (załóżmy, że ona kiedyś tam istniała :whistle:).

Pozbawiasz mnie złudzeń... :(

Zgadzam się! Zwłaszcza:

Niezdarnie tańczyć na granicy zła
I nawet stoczyć się na samo dno


To mi się kojarzy, z jednej strony, z Harry'm walczącym o władzę nad swoim umysłem z Voldkiem, a z drugiej strony z tymi wszystkimi fickami, w których metody "tych dobrych" były często tak samo brudne, jak "tych złych" (W słowach kłamców... na przykład).
Combeferre sighed. "When was the last time you got a full night's sleep?"
"I'm a med student," said Joly, rubbing his eyes. "Sleep is surrender. Coffee is strength."
"Work is freedom," said Combeferre drily.
"Right." Joly nodded. "Sometimes, I forget you're a med student, too."

North London is red


Bractwo Bejsbola i Widła :pala:
Bang Bang Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 2318
Dołączył(a): 3 paź 2011, o 21:19
Lokalizacja: Emirates Stadium

Postprzez Kuma » 27 lis 2011, o 00:15

Co byuło takiego w W słowach kłamców...? Bo nie pamiętam?
Cała ta piosenka w ogóle niesamowicie do niego pasuje - do bohatera, wytworzonego na siłę, który ma tego dość, który wie,że musi, ale jest zmęczony; czuje, że ludzie oczekują od niego czegoś i lubią go tylko za to, a nawet nie rozumieją. po prosdtu wymagają i tyle, a on nie może... im sięoprzeć.
everytime you see rainbow, god is having gay sex.
Obrazek

PS.
Obrazek
Kuma Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 417
Dołączył(a): 6 gru 2010, o 11:45
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Bang Bang » 27 lis 2011, o 00:37

Z tego, co pamiętam (a nie mam zamiaru czytać tego opowiadania w najbliższym czasie- ciągle pamiętam jak mnie przeczołgało przez lekkie załamanie nerwowe) to Neville odszedł od Harry'ego i reszty, bo właśnie nie podobały mu się metody ich postępowania.

Biedny Harry, zawsze gdy czytam książki to uderza mnie to, że on tak się na wszystko godzi- nawet na śmierć. Za mało miejsca jest poświęcone na jego wątpliwości, wahania...
Combeferre sighed. "When was the last time you got a full night's sleep?"
"I'm a med student," said Joly, rubbing his eyes. "Sleep is surrender. Coffee is strength."
"Work is freedom," said Combeferre drily.
"Right." Joly nodded. "Sometimes, I forget you're a med student, too."

North London is red


Bractwo Bejsbola i Widła :pala:
Bang Bang Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 2318
Dołączył(a): 3 paź 2011, o 21:19
Lokalizacja: Emirates Stadium

Postprzez Kuma » 27 lis 2011, o 00:44

A może właśnie był tak słaby, że tych wahań nie było? Nie no, ws umie to niemożliwe xd Dlatego pod tym względem najbardziej mi się podobał Zakon Feniksa, bo tam Harry był taki... no kurde, ta cząstka voldemorta w nim sprawiła, że pojawiły się prawdziwe, prawdopodobne uczucia, wątpliwości i złośc. To było fajne :)

Kurde, szkoda, że nie pamiętasz, bo ja też nie, choć ten tekst jest jednym z moich ulubionych ever XDDD *poker face*
everytime you see rainbow, god is having gay sex.
Obrazek

PS.
Obrazek
Kuma Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 417
Dołączył(a): 6 gru 2010, o 11:45
Lokalizacja: Poznań

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Galeria

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron