Drarry na żywo?

Dyskusje związane z Harrym i Draco w kanonie i fanonie

Postprzez daimon » 19 sty 2012, o 13:49

CC, nie wiem, jak mogłam tego dotąd nie widzieć, ale popłakałam się ze śmiechu :lol2: Naprawdę kocham Toma :serce:
[Emmet,Micky&Ben watching Brian&Justin dancing]
Em:Am I seeing,what I think I'm seeing?
Ben:Yes you are seeing it.It's the most historic reunification since Germany.
Em:What happened to the fiddler?
Micky:He fell off the roof!
daimon Offline

Avatar użytkownika
Sunshine
 
Posty: 1162
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 17:35
Lokalizacja: Miasto Smoka

Postprzez Kuma » 20 sty 2012, o 12:03

Znam ten filmik niemalże na pamięć, CC. xddd Wstawiałyśmy to już kiedyś, ale w sumie... Toma w tkaim wydaniu nigdy za wiele. AWWW. <3
everytime you see rainbow, god is having gay sex.
Obrazek

PS.
Obrazek
Kuma Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 417
Dołączył(a): 6 gru 2010, o 11:45
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Kijowa23 » 20 sty 2012, o 14:38

Wstawiałyśmy, owszem owszem..
uwielbiam ten fragment: "... pictures, OR OTHER!! " xD Nie wiem czemu, w sumie nic szczególnego, ale tutaj Tom jest jakiś taki.. Tomowaty <3
Sono te hanasanaide hanasanaide
Boku ga sobani iru kara
Donna toki demo waratte waratte
Hana wo sakasete yo
Kijowa23 Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 162
Dołączył(a): 26 cze 2011, o 16:06
Lokalizacja: Czerwone M&M's

Postprzez Bang Bang » 20 sty 2012, o 23:47

Kocham ten filmik (Toma też :D)! Awwwww! :seksi:

BB, angst feltcliffe jest niewykonalny! o_O


CC, do niedawna sądziłam, że nie istnieje coś takiego, jak angst świąteczny, więc ja po prostu myślę przyszłościowo ;).
Combeferre sighed. "When was the last time you got a full night's sleep?"
"I'm a med student," said Joly, rubbing his eyes. "Sleep is surrender. Coffee is strength."
"Work is freedom," said Combeferre drily.
"Right." Joly nodded. "Sometimes, I forget you're a med student, too."

North London is red


Bractwo Bejsbola i Widła :pala:
Bang Bang Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 2318
Dołączył(a): 3 paź 2011, o 21:19
Lokalizacja: Emirates Stadium

Postprzez Kuma » 24 lut 2012, o 01:20

http://twitter.com/#!/TomFelton/media/s ... 2Fau6ShF7N
i love jade? WHAT A BULLSHIT. -.-

http://twitter.com/#!/TomFelton/media/s ... 2FyBXOjTk8
obczajcie podpis./ co za wsiok xd

Obrazek to tak btw. <3

A teraz uwaga, pewne nowości
Obrazek <- na przykład to. wiem, ze małe, ale większego nie mam : o

ZAANGAŻOWANIE TOMA Z JUDE obczajcie sobie : o btw. kompletnie ohydne (xd)

uwaga, a teraz porównanie!

Obrazek czy Obrazek
? i już wiadomo, że Tom JEST ŚLEPY. -.- albo naprawdę ona jest tylko przykrywką.

nie będę Was zamęczać, dla hardcorów -> klik o wiele więcej jude/tom. jak ludzie mogą się tyym jarać FUJ

wracamy do yaoi...
Obrazek - wszyscy, tylko nie daniel no. ciekawe, kiedy tom w końcu do niego trafi. -.-

a po wpisaniu w google tom felton bromance wyskakuje głównie tom/rupert. jakaś masakra.

dajcie mi nadzieję : c
everytime you see rainbow, god is having gay sex.
Obrazek

PS.
Obrazek
Kuma Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 417
Dołączył(a): 6 gru 2010, o 11:45
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Bang Bang » 24 lut 2012, o 02:16

po wpisaniu w google tom felton bromance wyskakuje głównie tom/rupert. jakaś masakra.

dajcie mi nadzieję : c


I to mówi osoba, która swego czasu straszyła mnie Tupertami :whistle:
Combeferre sighed. "When was the last time you got a full night's sleep?"
"I'm a med student," said Joly, rubbing his eyes. "Sleep is surrender. Coffee is strength."
"Work is freedom," said Combeferre drily.
"Right." Joly nodded. "Sometimes, I forget you're a med student, too."

North London is red


Bractwo Bejsbola i Widła :pala:
Bang Bang Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 2318
Dołączył(a): 3 paź 2011, o 21:19
Lokalizacja: Emirates Stadium

Postprzez Kuma » 24 lut 2012, o 11:25

I to mówi osoba, która swego czasu straszyła mnie Tupertami

ZAMILCZ! xd
NIe nooo, Tuperty nie są straszne, są spoko, ale nie, kiedy wychodzą na prowadzenie z Feltcliffami. No sorrry, ale Feltliffe to podstawa, a nie TUpert : o
everytime you see rainbow, god is having gay sex.
Obrazek

PS.
Obrazek
Kuma Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 417
Dołączył(a): 6 gru 2010, o 11:45
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Bang Bang » 26 lut 2012, o 02:26

Widzisz, jak się dostosowałam do Twoich słów- nie odzywałam się cały dzień xD. Nie są straszne? Cóż za bluźnierstwa szerzysz! :pala: Oczywiście, że są! Czytałaś kiedyś jakiegoś?
Combeferre sighed. "When was the last time you got a full night's sleep?"
"I'm a med student," said Joly, rubbing his eyes. "Sleep is surrender. Coffee is strength."
"Work is freedom," said Combeferre drily.
"Right." Joly nodded. "Sometimes, I forget you're a med student, too."

North London is red


Bractwo Bejsbola i Widła :pala:
Bang Bang Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 2318
Dołączył(a): 3 paź 2011, o 21:19
Lokalizacja: Emirates Stadium

Postprzez Kuma » 26 lut 2012, o 04:11

Yyyy nie i nie zameirzam xddd To mogłoby być zbyt bolesne dla mojego mózgu. ;o ;p
everytime you see rainbow, god is having gay sex.
Obrazek

PS.
Obrazek
Kuma Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 417
Dołączył(a): 6 gru 2010, o 11:45
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Divalecorvo » 2 mar 2012, o 11:38

Usunęło filmiki z 1 postu i z 10 strony, który wsadziła CC. Ja Wam powiem tak.. Drarry to jedno i to coś co mnie ciągnie itd. Ale połączenie Daniela z Tomem? Nie no proszę Was, to tylko aktorzy i moim zdaniem nie mają się ku sobie. Co więcej, gdzieś kiedyś czytałam, że Tom i Daniel się nie dogadują. Że Daniel dużo gada w wywiadach o całowaniu, nagości, łoniakach(xD) i ogólnie dość kontrowersyjnie a to nie Toma świat i nie przyjaźnią się tak jak można by myśleć. Za to niby z Emmą, Rupertem czy z Matthew to że niby przyjaźń, że dzwonią do siebie itd. Co prawda mogło to być wyssane z palca, jak połowa pisanych w tym temacie wywiadów. Najbardziej mnie bawią te zdjęcia z wywiadów i dopiski co Tom powiedział. Dopóki nie usłyszę to osobiście, to dla mnie nieprawda. Ludzie tworzą największe głupoty, a inni w to wierzą- Taka magia internetu.

Nie pamiętam już czyje posty se skopiowałam, żeby cytować więc wielkie sorry xd
nienawidzę. grinta. NIENAWIDZĘ!!!

po cholere (to nie jest przekleństwo, to choroba, jakieś zarazy czy coś) on przylazł na tę.. tę... kurde, tak trudno nie przeklinać ;P
po jasną ciasną on przylazł na tę głupią premierę?! zapraszał go ktoś?


i nie mówcie mi że tom. nie przyjmuje do wiadomości.

Jak już mówiłam, czytałam gdzieś że oni się przyjaźnią, i to widać typowo po ich zdjęciach. Wg mnie to bardzo możliwe.


Moim zdaniem on z jednej strony sobie robi jaja, jak to wszyscy powtarzają zawsze, ale z drugiej strony... no on napradę chyba trochę przeczytał i widział i obejrzał, więc... ja nie rozumiem. Robi tyle odwołań do tego. Może mu za to płacą? choć wątpię. Ale to musi mu się podobać - gdyby go wkurzało, nie zaczynałby tematu. Jeju.


Wg mnie z jednej strony robi sobie jaja, ale z drugiej to mu się nie podoba.. I jest to dość zrozumiałe, homoseksualizm w wydaniu męskim, dla heteroseksualnych mężczyzn jest jak płachta na byka, widze to po osobach mnie otaczających. Co prawda Polska jest dość zacofana w kwestii tolerancji, ale myślę że drarry nie przyjął za dobrze, a z czasem nauczył się z tego żartować, bo przecież nie będzie robił scen i fochów przed kamerą xDD

Cenię obu za dystans. Potrafią z tego żartować i nie udają, że czegoś takiego jak drarry nie ma. Tom Felton - fan Drarry - miła myśl.


<3
Tak naprawdę powinien mieć dystans, bo drarry to parowanie postaci z książki. On tylko odgrywał rolę i choć uwielbiam Toma jako Draco, to gdyby nie on grał Malfoya to Drarry by nadal istniało, a on nie ma nic do tego.

'For all I know, Harry and Draco could get together.'



Jeśli to faktycznie jego słowa to go kocham (znaczy i tak go kocham, ale jeśli on to faktycznie powiedział to jeszcze bardziej xD)

Wątpię, jak mówiłam można wiele rzeczy napisać. http://2.bp.blogspot.com/-11H0VYOTgGc/T ... coehlo.jpg ;)

A głupia Rowling powiedziała, że oni nawet przyjaźnić się nie mogli (po tych wszystkich wydarzeniach w Insygniach- nosz kurde! Głupie babsko!)

Głupia to nie jest, ale fakt faktem powtarzam to od dawien dawna i powtarzać będę długo. ZMARNOWAŁA POTENCJAŁ POSTACI DRACO MALFOYA. Powinien odgrywać większą rolę, a zrobiła z niego tylko tchórzofretkę, która może i miała dobro ukryte w swoim sercu, ale pod koniec jego reakcje były głównie spowodowane strachem. Powinna pośwęcić mu więcej uwagi, a wtedy może i by mogli się zaprzyjaźnić, choć niekoniecznie. Kanon to kanon, ale dla mnie do Draco bardziej pasuje mi jego charakter z wielu opowiadań, gdzie jest bystry, nieco jadowity z ciętymi ripostami, a nie chłopiec który dużo robi, mało mówi.

DŻIZAS !!!!!!!!!!! Dobra, powiem krótko. Kiedyś uwielbiałam Zmierzch. Serio. Miałam świra. Ale mi przeszło. I teraz.. Boruuu, nie wiem jak ja wytrzymam kiedy pójdziemy z dziewczynami na Przed Świtem... Będzie mi Pattinson i Lautner przed oczami stawać. Każde spojrzenie na siebie, mój mózdżek będzie przegenerowywał jako zalotne.

To nie będzie apropo autorki tego komentarza, tylko ogólnie, bo to jest częste. Nie rozumiem.. jak można najpierw się czymś zachwycać a potem się tego wstydzić.. Dobra, rozumiem kiedyś było sławne Kelly Family albo Backstreet boys(nie porównuje jednego zespołu do drugiego), teraz niekoniecznie się tego słucha. No ale jak się lubiło pojedyncze piosenki, to nadal z jakimś sentymentem się ich przesłucha, choć już nie tak często. Apropo Zmierzchu, mam wrażenie że wszyscy fani, którzy teraz się z niego śmieją robią tak bo zwyczajnie idą za tłumem. Książka tego typu ma i zwolenników i wrogów, a jak przycichło szaleństwo po przeczytaniu ost części, zaczęło się mieć dystans z czasem to już 'będę wrogiem bo większość jest'. Ja przyznaję, czytałam Zmierzch, od pierwszej części nie mogłam się oderwać i przeczytałam ją w jedną noc. Kolejne części również, ale z każdą kolejną pojawiało się wiele rzeczy, które coraz mniej mi się podobały. Filmy.. no cóż, nie jestem fanką ani Roba ani Kristen (osobiście nie rozumiem co w tym pierwszym jest ładnego, ale o gustach się nie dyskutuje), miały dobre fragmenty jak i bez polotu.. Ale film to nie książka, czytałam lepsze książki, ale pamiętam też, że czytając to pierwszy raz nie mogłam się oderwać.. dlaczego więc miałabym to zacząć nienawidzić i się tego wstydzić? :roll:
Rozpisałam się 0o

Ale oni serio się tam zaczęli calować? Z tej perspektywy niewiele widać, ale chcę wierzć, że tak... że Pattinson wcisnął mu język do gardła <3 xd Choć mega nie lubię Jacoba, tutaj... awwww. xd

Wydaje mi się, że nie. Pamiętajmy, że w wielu kulturach co innego jest przyjęte za normę. W Turcji mężczyźni na powitanie dają se buzi w policzek co u nas byłoby przyjęte średnio raczej, zależy od osoby. Tam na koniec widać żesię przytulają, możliwe że dał mu całusa(przetrzymanego xD) ale niekoniecznie z językiem w gardle xDD


Reasumując.. Drarry to jedno, ale jednak parowanie aktorów, to nie moja bajka :P Szczególnie, że uważam że Tom i Dan nie mają się wielce ku sobie. Zresztą.. Harry jako tako daje radę w filmie, Daniel mi się nie podoba (Zabawne, bo zazwyczaj wole brunetów).
W ogóle.. nie bardzo rozumiem co Tom napiernicza po angielsku, szczególnie z tym jego akcentem. Ale zrozumiałam tyle że nie lubi Drarry:
http://www.youtube.com/watch?v=kS5cguOa ... re=related

Jeśli to było to sorry, ale jak mówiłam, nie otworzyły mi się z dwa filmiki.

edit.
aa, apropo ekranizacji ff. Nie pamietam ich jakos super, ale tez jestem za Światełkiem. Blemish był smutny.
Divalecorvo Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 102
Dołączył(a): 22 lut 2012, o 13:08

Postprzez byarenlight » 2 mar 2012, o 17:22

Co więcej, gdzieś kiedyś czytałam, że Tom i Daniel się nie dogadują.

Przepraszam, że tak się do kawałeczka posta odniosę, ale ja z kolei czytałam, że się dogadują. Że na planie się wygłupiają, a poza planem dzwonią do siebie i tak dalej. Ale też tu slaszu nie widzę i pairing Tom/Daniel mam generalnie gdzieś.
- Ty byłaś kiedyś nastolatką. Powiedz, jak mam sobie poradzić z Astor?
- Spróbuj z nią porozmawiać.
- Kiedy ostatnio próbowałem, powiedziała, że mnie nienawidzi i przeniosła się do Orlando.
- To teraz masz drugą szansę. Podziel się z nią czymś... Co robiłeś w jej wieku...
- Zabiłem psa sąsiadów.
- Tego lepiej jej nie mów.
byarenlight Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 1436
Dołączył(a): 9 sie 2011, o 20:07
Lokalizacja: względna

Postprzez Kuma » 2 mar 2012, o 21:08

Ehhh, a ja powiem na początek tyle, że wydaje mi się, Diva, że tak naprawdę, w głębi serca (i rozumu) każda z nas wie, że to wszystko jest niemożliwe, ale... po co to mówić tak głośno i wyraźnie? W tym jest, jak dla mnie, cały urok tego wszystkiego, w co się "bawimy". Doszukujemy się - niektóre z nas - podtekstów na każdym kroku, ktoś może podpisać to pod schorzenie psychiczne, ktoś inny za nie wiem co... no po prostu za coś chorego i nienormalnego, ale co z tego? Ja wiem, że wiele razy, kiedy widzę na ulicy jakiś kolesi i mówię do przyjaciółki "GEJE!", w większości przypadków prawdopdoobnie gejami nie są. Kiedy opowiadam o tym, że "ohhh, ale fajnie - Tom powiedział, że sprzeczka na różdżki w łazience była dwuznaczna" i że w ogóle on kocha Drarry itd., to tak naprawdę wiem, że w normalnym życiu prawdopodobnie on albo sobie robi jaja, albo ktoś, jak mówiłaś, podłożył inny tekst, albo on tego nie lubi, albo nie wiem co. Okej, przyjmuję to do świadomości i gdyby ktoś postawił mnie przy ścianie i miałabym odpowiadać szczerze, czy uważam, że coś jest więcej między Tomem a Danem, Tomem a Rupertem, Robertem Downeyem Jr a Judem Lawem i wszystkimi innymi - prawdziwymi aktorami - to powiedziałabym, choć z bólem serca, że nie! Że to tylko przyjaźnie, znajomości, że same sobie dopowiadamy pewne rzeczy, ale taki nasz urok! Przynajmniej moim zdaniem. Brzmisz trochę, jak gdybyś pogardzała nami wszystkimi za to, że podniecamy się prawdopodobnie w ogóle nie prawdziwymi wypowiedziami tych aktorów. Ale ja mam wrażenie, że tak naprawdę każda z nas wie, ma swój rozum, że to wszystko w 90% nigdy nie ujrzy światła dziennego, że nie ma na to nawet cienia szansy, ale... fajnie jest pomarzyć. Tym bardziej tutaj, kiedy nareszcie - bo nie każdy na co dzień, w szkole/domu/pracy/na studiach ma ludzi, z którymi może się pośmiać na temat gejów, podopatrywać się podtekstów itd - jesteśmy wszyscy razem o tych samych zainteresowaniach, kiedy nie musimy się tego wstydzić.
Ale okej, Twoje argumenty tak btw. są bardzo logiczne, spoko, tylko po prostu... wydaje mi się, że, mimo wszystko, większość z nas i tak zdaje sobie z tego sprawę.

Co więcej, gdzieś kiedyś czytałam, że Tom i Daniel się nie dogadują.

Przepraszam, że tak się do kawałeczka posta odniosę, ale ja z kolei czytałam, że się dogadują. Że na planie się wygłupiają, a poza planem dzwonią do siebie i tak dalej. Ale też tu slaszu nie widzę i pairing Tom/Daniel mam generalnie gdzieś.

Ja też słyszałam, ze raczej się dogadują. Nie, że przyjaciele, ale normalni kumple, wszystko jest dobrze.

Głupia to nie jest, ale fakt faktem powtarzam to od dawien dawna i powtarzać będę długo. ZMARNOWAŁA POTENCJAŁ POSTACI DRACO MALFOYA. Powinien odgrywać większą rolę, a zrobiła z niego tylko tchórzofretkę, która może i miała dobro ukryte w swoim sercu, ale pod koniec jego reakcje były głównie spowodowane strachem. Powinna pośwęcić mu więcej uwagi, a wtedy może i by mogli się zaprzyjaźnić, choć niekoniecznie. Kanon to kanon, ale dla mnie do Draco bardziej pasuje mi jego charakter z wielu opowiadań, gdzie jest bystry, nieco jadowity z ciętymi ripostami, a nie chłopiec który dużo robi, mało mówi.

Co do tego, to z jednej strony prawda - Malfoy miał wielki potencjał jako postać (tragiczna), ale z drugiej strony... myślę, że my patrzymy na niego przez ten pryzmat ficków slashowych, w których on NIE MOŻE BYĆ w pełni kanoniczny, bo wtedy całe Drarry nie miałoby racji bytu, i dlatego uważamy, że on powinien być w kanonie taki i taki, że Rowling go zmarnowała - pod względem np. charakteru. Ale z drugiej strony wydaje mi się, że chcemy mu dodać zbyt dużo tragizmu. Jak dla mnie logicznym jest właśnie bardziej, że był tym rozkapryszonym, napuszonym dzieciakiem, który był zatubiony w życiu, miał jakieś zasady moralne w ważniejszych sprawach, ale ogólnie był zepsuty i niekochany. Rozumiecie? Bo powoli już nie wiem, co ja piszę... : P Że po prostu postać Draco w kanonie jest jak najbardzuiej... prawdopodobna. Gdybyśmy dodali mu jadowitości, bystrości, to może jeszcze inteligencji i Bóg wie czego jeszcze? Zrobilibyśmy z niego idealnego bohatera tragicznego, którym i tak stał się nieco pod koniec sagi. Po prostu... on nie mógł być inny. Miał potencjał, ale Rowling dobrze zrobiła nie dodając mu tego takiego... romantyzmu, bym to nazwała. Mam nadzieję, że mnie rozumiecie, jak nie, to spróbuję jeszcze wytłumaczyć jakoś.
everytime you see rainbow, god is having gay sex.
Obrazek

PS.
Obrazek
Kuma Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 417
Dołączył(a): 6 gru 2010, o 11:45
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Divalecorvo » 2 mar 2012, o 21:38

Ja rozumiem :) I myślę podobnie do Ciebie, że dość logicznie to rozegrała, ale jednak jest to dla mnie dość zmarnowany potencjał. Nie mówię by robiła z niego niewiadomo kogo, ale choć trochę więcej go, cokolwiek. Zagłębienie się w jego postać.

Domyślam się, że macie świadomość tego, że to niemożliwe :) Ja przeczytałam temat raz i powiedziałam co myślę na ten temat, nie będę Wam po każdym poście wciskać swojego sposobu patrzenia na parę Daniel i Tom :)
Divalecorvo Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 102
Dołączył(a): 22 lut 2012, o 13:08

Postprzez Kuma » 2 mar 2012, o 22:33

No, ale szkoda wielkie, że Draco nie było więcej. Bo, mimo wszystko, choć wydawał się powierzchownie zwykłym ślizgońskim dupkiem, rozpuszczonym bachorem bogatych, czystokrwistych czarodziejów, to jednak, gdyby było o nim więcej, to może byłoby miejsce na jakieś... pozytywne jego cechy? A nawet, jeśli nie, to może chociaż jakieś zarysowanie jego charakteru i, właśnie, zagłębienie się w niego. Bo jednak on nie był po prostu... rozpuszczonym bachorem. On był w pewnym sensie postacią tragiczną, choć bardzo się cieszę, że nie było to podkreślone w żaden sposób. Ale w pewnym sensie był ciekawy, złożony itd. Więc z tym szkoda : c

Okej, okej. Nie chciałam najeżdżać na Ciebie czy coś. Po prostu... rujnujesz nam życie : ccccc

XD
everytime you see rainbow, god is having gay sex.
Obrazek

PS.
Obrazek
Kuma Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 417
Dołączył(a): 6 gru 2010, o 11:45
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Kuma » 20 cze 2012, o 13:05

Obrazek btw. ;C teraz Tom zaczyna no! a myślałam, że już im przeszło..
everytime you see rainbow, god is having gay sex.
Obrazek

PS.
Obrazek
Kuma Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 417
Dołączył(a): 6 gru 2010, o 11:45
Lokalizacja: Poznań

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Drarrowe dyskusje

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość