Ekranizacja IŚ, część 2.

spoilery

Dyskusje związane z Harrym i Draco w kanonie i fanonie

Postprzez Liberi » 17 lip 2011, o 20:03

.
Ostatnio edytowano 6 gru 2011, o 08:21 przez Liberi, łącznie edytowano 1 raz
Kiedy obgadujesz mnie za plecami, jesteś w idealnej sytuacji, by pocałować mnie w dupę.
Tych, którzy coś do mnie mają, a nie zamierzają oddawać się pieszczotom, zapraszam na PW. ;)
Liberi Offline

Avatar użytkownika
Królowa Offtopu
 
Posty: 3006
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 19:55
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez nataliiee » 17 lip 2011, o 20:06

Mundurki to te idiotyczne sweterki i krawaty :P
Potem w Wielkiej sali wszyscy mieli na sobie czarne peleryny.
Nienawidzę komentować...
nataliiee Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 1626
Dołączył(a): 1 sty 2011, o 19:02
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Liberi » 17 lip 2011, o 20:19

.
Ostatnio edytowano 6 gru 2011, o 08:21 przez Liberi, łącznie edytowano 1 raz
Kiedy obgadujesz mnie za plecami, jesteś w idealnej sytuacji, by pocałować mnie w dupę.
Tych, którzy coś do mnie mają, a nie zamierzają oddawać się pieszczotom, zapraszam na PW. ;)
Liberi Offline

Avatar użytkownika
Królowa Offtopu
 
Posty: 3006
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 19:55
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez nataliiee » 17 lip 2011, o 20:21

Peleryny=szaty ;)
Nienawidzę komentować...
nataliiee Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 1626
Dołączył(a): 1 sty 2011, o 19:02
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Donnie » 17 lip 2011, o 20:21

Mam urojenia, a z Wami jest wszystko w porządku :)

Cho była w tej scenie w jasnoniebieskim rozpinanym sweterku.
Ewidentny przejaw błędnej interpretacji udowodnił mi właśnie stosowny filmik na youtube :)
Nothing hard
Nothing wet
Nothing naked, well not yet
Donnie Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 385
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 22:30
Lokalizacja: Berlin-Pankow

Postprzez Liberi » 17 lip 2011, o 20:26

.
Ostatnio edytowano 6 gru 2011, o 08:22 przez Liberi, łącznie edytowano 1 raz
Kiedy obgadujesz mnie za plecami, jesteś w idealnej sytuacji, by pocałować mnie w dupę.
Tych, którzy coś do mnie mają, a nie zamierzają oddawać się pieszczotom, zapraszam na PW. ;)
Liberi Offline

Avatar użytkownika
Królowa Offtopu
 
Posty: 3006
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 19:55
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez nataliiee » 17 lip 2011, o 20:29

Liberi napisał(a):a szata to taka sukienka, trochę jak sutanna.
Taak? To w takim razie żaden uczeń nie chodzi w szacie. Ha! :P Tylko Snape, tradycjonalista i Ron na balu bożonarodzeniowym :D

Peleryna może być też bez kaptura. Takie coś co się włóczy za człowiekiem.
Nienawidzę komentować...
nataliiee Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 1626
Dołączył(a): 1 sty 2011, o 19:02
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Donnie » 17 lip 2011, o 20:30

Nothing hard
Nothing wet
Nothing naked, well not yet
Donnie Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 385
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 22:30
Lokalizacja: Berlin-Pankow

Postprzez Liberi » 17 lip 2011, o 20:31

.
Ostatnio edytowano 6 gru 2011, o 08:22 przez Liberi, łącznie edytowano 1 raz
Kiedy obgadujesz mnie za plecami, jesteś w idealnej sytuacji, by pocałować mnie w dupę.
Tych, którzy coś do mnie mają, a nie zamierzają oddawać się pieszczotom, zapraszam na PW. ;)
Liberi Offline

Avatar użytkownika
Królowa Offtopu
 
Posty: 3006
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 19:55
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez Akame » 17 lip 2011, o 20:51

Oni chodzili chyba jak im pasowało, przynajmniej w filmie. W sumie mnie to trochę drażniło.
W pierwszej klasie mieli szaty, co mi się bardzo podobało.
Obrazek

Obrazek
Zarówno w szkole, jak i na dworze.

Już w Więźniu Azkabanu chodzili różnie.
Obrazek
Na dworze normalnie.

Obrazek
W szkole w mundurkach.

Obrazek
W Czarze ognia mieli już jednakowe uniformy xD

Obrazek
Tak samo w Zakonie Feniksa.

Obrazek
W Księciu znowu były moje ulubione szaty :D

Być może od czegoś to zależało? Raz szaty były obowiązkowe, a raz nie, ale ja tego nie rozkminiłam :D
"Żaden sąd by nas za to nie skazał. Ty jesteś sławny, a ja bogaty. Jesteśmy młodzi i lekkomyślni. Musimy popełniać zbrodnie i umykać przed konsekwencjami. To nasz społeczny obowiązek."
Akame Offline

Avatar użytkownika
White Ferret
 
Posty: 2231
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 22:47
Lokalizacja: Dracoland

Postprzez Michiru » 21 lip 2011, o 17:36

Yes, yes, yes! Właśnie wróciłam z kina! :D Już tak się nie mogłam doczekać i teraz muszę wam tu trochę poopowiadać.
Chciałam powiedzieć, że film był świetny, ale kurcze, nie mogę... Powiedzmy, że był fajny. Początek zarejestrowałam jako niespecjalny, później (tak od Gringotta) było bardzo dobrze, a końcówka... mam mieszane uczucia. Spodziewałąm się czegoś bardziej spektakularnego i bardziej trzymającego się książki, przynajmniej wg mnie. Bo gdzie ta wielka bitwa? Jakoś jej za bardzo nie widziałam. I pojedynek Bella vs. Molly taki średni był. I dlaczego Harry i Voldemort walczyli sami, no? Gdzie publiczność? :( Trochę mnie denerwowało, jak zauważałam różne odstępstwa od kanonu tego typu, ale spoko, w sumie nie było to takie złe. A scenia stawiania barier nad Hogwartem była fantastyczna. Chyba najlepsza z całego filmu.

Podobało mi się też, że postanowili utrzymać trochę tego humoru z poprzednich dwóch części. Neville latający po korytarzach i wrzeszzczący "Gdzie Luna? Szaleję za nią! Muszę jej to powiedzieć, bo nie wiem, czy dożyjemy jutra" był boski. Tak samo Ron, jak w Pokoju Życzeń wrzasnął do ślizgonów coś tam o swojej dziewczynie, nie pamiętam, co to było. Jeśli chodzi o Lucjusza, to myślałam, że umrę, jaka go zobaczyłam. Faktycznie, zapijaczony bezdomny prawie że im wyszedł. Gdzie się podział ten arystokrata??? Tragedia kompletna, hańba i upodlenie. Co nie zmienia jednak faktu, że w scenie z przystani, kiedy Voldemort spytał "Lucjuszu, ja nie wiem, jak ty ze sobą wytrzymujesz...", A Lucek odparł: "Ja też nie wiem" prawie spadłam z krzesła :)

Polowanie na węża mi się podobało, było inne, ale wyszło im bardzo zgrabnie moim zdaniem. No i scena w Pokoju Życzeń. Draco i Harry na miotle! Bosko! Dzięki Merlinowi, że tego jednak nie wycięli. Widziałyście, jak Draco dramatycznie starał się złapać Harry'ego za rękę, jak ten nad nim tak krążył? A scena na schodach pod koniec też była świetna. Też przez moment myślałam, że Draco oświadczy, że zostaje po stronie Harry'ego :P Motyw z odejściem Malfoyów był... nie wiem sama. Sam motyw ciekawy i całkiem ładnie oddał klimat tego, co się działo, ale ja jednak miałam nadzieję na tę scenę w Wielkiej Sali, kiedy Harry podchodzi do Draco i w ogóle...

Ale jedna scena mnie zbulwersowała. Kiedy Harry wcisnął się do tego zgromadzenia uczniów, kiedy Snape przemawiał, i wtedy wyszedł, i zaczął się na niego wydzierać, ja też się wydarłam na pól sali "Co to, do jasnej, ma być?! To nie tak!". Nie wiem, czemu to zmienili, ale to był moment, który najbardziej mi zgrzytał w całym filmie.

I tak się cieszę, że nakręcili powtórnie epilog! Skoro już musiał być, to przynajmniej go nie zawalili. I... uwaga, uwaga, teraz będzie coś dla ludzi o mocnych nerwach... Ginny mi się w tej scenie naprawdę podobała. Mały Albus też. Słodki był, to fakt. U mnie też sala wybuchnęła śmiechem na słowa "Albusie. Severusie. Potterze". I ja też. Nie wiem, ale jakoś nigdy nie mogłam tego fragmentu przetrawić. Masakra.

Ach, już wiem, o czym bym prawie zapomniała napisać. Nie wiem, czy zauważyłyście, ale mała Lily była śliczna! Znaczy mama Harry'ego ww wspomnieniach Seva. Po prostu cudowna ta aktorka była. I te włosy! *rozpływa się*

No dobra, to na koniec zdradzę, że się wzruszyłam. Nie na końcu akurat, ale w momencie, kiedy Severus przytulał martwą Lily i jeszcze ze dwa razy potem.

EDIT: A zapomniałam. Kiedy wracałam z koleżanką z kina, rozmawiałyśmy o młodszym pokoleniu i ona mnie pyta w pewnym momencie: "A jak się nazywa synek Malfoya? Harry?" :lol2:
"Oh," he says, "oh, god, I missed you so much."
"Did you, now?" Eames asks, his eyebrows going up. Arthur gives him a look, relieved the tension has apparently passed.
"I was talking to the coffee," he sniffs. "You are interrupting our moment."
Michiru Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 1018
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 20:07
Lokalizacja: BB

Postprzez Miss Black » 25 lip 2011, o 21:52

To było złe. Harry leciał na Voldemorta i ranił moje uczucia, Draco niemal nie było, nad Lucjuszem chciałam zapłakać, ale nie miało to nic wspólnego ze wzruszeniem, na Snape'a nie można była patrzeć i nie wiem, czy jeszcze kiedykolwiek uda mi się normalnie spojrzeć na jakiekolwiek snarry. Jedyna dobra rzecz to Accio sufit. Idę dokończyć butelkę i odreagować na A Very Potter Musical. Kocham tamtejszą Ginny. Cały film ręce mnie świerzbiły, żeby zrobić ten sam gest, co Ron, gdy miał jej dość. Ach, i to było piękne, gdy śmierciożercy się aportowali, gdy Potter ożył. I McGonagall jest ostatnią krową. Kazała spadać Ślizgonom do lochów.
Napiszę więcej, gdy odreaguję.
CALM YOUR MIND MY FRIENDS AND DON'T BE AFRAID TO DREAM A LITTLE BIGGER!
Miss Black Offline

Avatar użytkownika
Pack Mom
 
Posty: 2722
Dołączył(a): 2 lis 2010, o 19:54
Lokalizacja: Pigfarts

Postprzez Evey » 2 sie 2011, o 12:45

Po wielu próbach mi też wreszcie udało się dotrzeć do kina, dokładniej wczoraj. I trochę nie wiem co powiedzieć. Czekałam jak głupia na ten film, chyba nawet nie dlatego, że miało się w nim dziać coś, czego bym nie wiedziała, ale po prostu, że był "końcem". Ogólnie mi się podobał. Już się przyzwyczaiłam, że nie dostaję od Rowling tego, czego chcę, więc przed 7 obejrzałam wszystkie poprzednie części, przeczytałam ponownie Insygnia... i poszłam do kina. I nawet nie wiecie, jak się cieszę, że to zrobiłam. W filmie ucięli tyle rzeczy, ze inaczej by mi się było ciężko połapać w niektórych momentach. Nie byłam sama, więc przynajmniej mogłam komuś niektóre te rzeczy wytłumaczyć, bo dla przeciętnego widza/czytelnika HP to mogło nie być aż tak oczywiste. Pomieszali trochę w tym jak dla mnie. Za dużo zmian.
I zdecydowanie zbyt mało bitwy. To zostawiło mnie całkowicie "nienasyconą" tym filmem. Bo tam niczego nie było, brakowało mi tego splendoru, podniosłości tej sytuacji. Voldemort ginął, a tam nie było nic oprócz ulatujących popiołów. I od razu ujęcie w całkowicie innym miejscu.
Pojedynek Molly-Bellatrix faktycznie też został spłaszczony, gdzie te emocje?! W książce to naprawdę był ciekawy moment, a w filmie taki... zwykły. Tak jak wiele innych. Strasznie czekałam na Neville'a (który w tej części jest absolutnie cu-do-wny) zabijającego Nagini, ale tak jak w książce. Niby scena z filmu nie była zła, ale to już nie to samo.

I faktycznie Albus Severus Potter - hahahahaha.
Więc pomimo kilku braków, zmian, to ogólnie jestem nawet zadowolona.
Nasza miłość na pewno wciąż trwała, ale po prostu była bezużyteczna, [...] bezwładna w nas, jałowa jak zbrodnia lub potępienie. Była tylko cierpliwością bez przyszłości i upartym czekaniem.
A. Camus, Dżuma
Evey Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 327
Dołączył(a): 2 lip 2011, o 11:39
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Kuma » 16 sie 2011, o 22:28

Co prawda długo, długo po premierze, ale może to i lepiej, ze dopiero teraz się wypowiadam, bo przynajmniej jestem na trzeźwo i mogę się obiektywnie (dość) wypowiedzieć.

Bo oczywiście wypowiedzenie się w sposób obiektywny o Potterze nigdy nie będzie dla nas łatwe. Czy całkowicie możliwe. Bo przyznaje, że np. uważam, iż Zmierzch jest o wiele bardziej chwytliwy, ciekawy, zjadliwy itd. jeśli chodzi o nastoletnią widownię (do której zresztą należę). I naprawdę chylę czoła przed twórcami Zmierzchu,że stworzyli coś tak wiernego książce, zgrabnego i przyjemnego dla oka.
Bo Potter to co innego. Wiadomo, nie powinniśmy tego w ogóle porównywać, ale mimo wszystko, skoro już do tego doszło, że trzeba porównywać te dwie, popularne sagi, to nie mogę sama tego nie zrobić.

HARRY POTTER, TO NIE KSIĄŻKA/FILM. HARRY POTTER TO STYL ŻYCIA.

Wydaje się śmoieszne, ale taka jest prawda. HP zmieniło całe moje życie. Dzięki temu piszę, odnalazłam prawdziwą pasję i rozwijam się, robię to, co kocham i wiem, jestem pewna, wiem to całą sobą, że naprawdę kocham to i nigdy nie przestanę kochać. Dlatego, tyum bardziej, ostatnia część... szczególnie part 2, jest... no...
- tak, płakałam przez prawie cały film. Nie. Ja ryczałam. Świadomość, że nigdy więcej nie będzie czekania na kolejną część - czy to książki, czy filmu - że to absolutny koniec, a jeszcze wtedy zamierzałam całowicie porzucić fandom... to było coś niesamowicie smutnego i wzniosłego. Ostatnia częśc jest zrobiona w sposób idealny - emocje, zwarta akcja, wszystko. Naprawdę im się udała i chwała za to. Pomijam jakiś niedociągnięcia. Trudno./

Ale sam fakt - pewien etap się skończył. Teraz zostaliśmy tylko my - fandomowcy, którzy tworzą dalej i nie przestaną... mam nadzieję.
everytime you see rainbow, god is having gay sex.
Obrazek

PS.
Obrazek
Kuma Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 417
Dołączył(a): 6 gru 2010, o 11:45
Lokalizacja: Poznań

Postprzez Kijowa23 » 18 wrz 2011, o 17:12

Kuma napisał(a):HARRY POTTER, TO NIE KSIĄŻKA/FILM. HARRY POTTER TO STYL ŻYCIA.
Wydaje się śmieszne, ale taka jest prawda. HP zmieniło całe moje życie. Dzięki temu piszę, odnalazłam prawdziwą pasję i rozwijam się, robię to, co kocham i wiem, jestem pewna, wiem to całą sobą, że naprawdę kocham to i nigdy nie przestanę kochać. Dlatego, tyum bardziej, ostatnia część... szczególnie part 2, jest... no...
- tak, płakałam przez prawie cały film. Nie. Ja ryczałam. Świadomość, że nigdy więcej nie będzie czekania na kolejną część - czy to książki, czy filmu - że to absolutny koniec, a jeszcze wtedy zamierzałam całowicie porzucić fandom... to było coś niesamowicie smutnego i wzniosłego. Ostatnia częśc jest zrobiona w sposób idealny - emocje, zwarta akcja, wszystko. Naprawdę im się udała i chwała za to. Pomijam jakiś niedociągnięcia. Trudno.
Ale sam fakt - pewien etap się skończył. Teraz zostaliśmy tylko my - fandomowcy, którzy tworzą dalej i nie przestaną... mam nadzieję.


Kuma, no! Ja powoli dochodzę do wniosku, że jesteś moim psychicznym klonem! Co i rusz coś napiszesz, zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości! To jest jakaś anomalia! :)
Sono te hanasanaide hanasanaide
Boku ga sobani iru kara
Donna toki demo waratte waratte
Hana wo sakasete yo
Kijowa23 Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 162
Dołączył(a): 26 cze 2011, o 16:06
Lokalizacja: Czerwone M&M's

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Drarrowe dyskusje

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość