Czy gdyby to było możliwe, uśmierciłabyś/uśmierciłbyś Ginny?

W drarry rzecz jasna, nie w życiu :P

Dyskusje związane z Harrym i Draco w kanonie i fanonie

Postprzez Liberi » 15 kwi 2011, o 12:30

.
Ostatnio edytowano 4 gru 2011, o 10:29 przez Liberi, łącznie edytowano 2 razy
Kiedy obgadujesz mnie za plecami, jesteś w idealnej sytuacji, by pocałować mnie w dupę.
Tych, którzy coś do mnie mają, a nie zamierzają oddawać się pieszczotom, zapraszam na PW. ;)
Liberi Offline

Avatar użytkownika
Królowa Offtopu
 
Posty: 3006
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 19:55
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez Akame » 15 kwi 2011, o 12:36

Zdecydowanie niech żyje i mąci! Ona w drarry idealnie pasuje na zły charakter, jednak mam kilka zastrzeżeń.
Ginny nie może być całkiem zła. Najlepiej gdyby jednak kochała Pottera, to doda dramatyzmu sytuacji. W dodatku powinna próbować go odzyskać, żeby Malfoy mógł się wykazać inicjatywą. Myślę, że taka dobra, trochę naiwna jest ok, ale może być też typową lwicą, walczącą, knującą i wkurzającą czytelników. Opowiadanie wtedy staje się o wiele ciekawsze :D
"Żaden sąd by nas za to nie skazał. Ty jesteś sławny, a ja bogaty. Jesteśmy młodzi i lekkomyślni. Musimy popełniać zbrodnie i umykać przed konsekwencjami. To nasz społeczny obowiązek."
Akame Offline

Avatar użytkownika
White Ferret
 
Posty: 2231
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 22:47
Lokalizacja: Dracoland

Postprzez Aevenien » 15 kwi 2011, o 12:37

Awww, jaki cudny temat! Tylko nie mogę się zdecydować na jedną opcję xD
Niech zdycha! Długo i boleśnie :D
Z Mackami nie ma żartów :mackigreen:


"Law school," Arthur says. "Law school gets everybody in the head. That's, you know. That's the whole point. Of law school."

Mostly, I exist in a state of denial about the denial. My head is a complex place, okay?
Aevenien Online

Avatar użytkownika
Macki Dalekiego Zasięgu
 
Posty: 6214
Dołączył(a): 27 paź 2010, o 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez MargotX » 15 kwi 2011, o 12:51

Zdecydowanie nich jej nie będzie, ale litościwie wybieram dla niej szybką i bezbolesną śmierć :D
Gdy oczy zamknę, widzę ciebie wcześniej,
Bo w dzień na wszystko patrzę bez czułości;
Gdy śpię, me oczy widzą ciebie we śnie
I w ciemnym blasku są blaskiem ciemności.
MargotX Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 2063
Dołączył(a): 17 gru 2010, o 19:13

Postprzez formica » 15 kwi 2011, o 13:08

Zdecydowanie mi brakuje opcji "Niech żyje i służy przyjacielskim wsparciem", bo taką ją najbardziej lubię. Lubię kiedy jest przyjaciółką Harry'ego i tyle :) Z braku laku niech żyje i mąci :)
No light, no light in your bright blue eyes
I never knew daylight could be so violent
A revelation in the light of day
You can choose what stays and what fades away...
formica Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 884
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 15:03

Postprzez nataliiee » 15 kwi 2011, o 13:08

Z racji tego, że nie ma tutaj dla Ginny opcji bezbolesnej, to obstawiam niech sobie żyje i mąci :D

To co mnie razi u Ginny, to stosunek jaki ma do Rona ;) . W drarry nie wkurzam się nią za bardzo.

Edit. Przyjacielskie wsparcie! :D
Ostatnio edytowano 15 kwi 2011, o 13:13 przez nataliiee, łącznie edytowano 1 raz
Nienawidzę komentować...
nataliiee Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 1626
Dołączył(a): 1 sty 2011, o 19:02
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Liberi » 15 kwi 2011, o 13:13

.
Ostatnio edytowano 4 gru 2011, o 10:29 przez Liberi, łącznie edytowano 1 raz
Kiedy obgadujesz mnie za plecami, jesteś w idealnej sytuacji, by pocałować mnie w dupę.
Tych, którzy coś do mnie mają, a nie zamierzają oddawać się pieszczotom, zapraszam na PW. ;)
Liberi Offline

Avatar użytkownika
Królowa Offtopu
 
Posty: 3006
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 19:55
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez formica » 15 kwi 2011, o 13:22

Z prawdziwą radością korzystam z nowej opcji :zab:
No light, no light in your bright blue eyes
I never knew daylight could be so violent
A revelation in the light of day
You can choose what stays and what fades away...
formica Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 884
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 15:03

Postprzez nataliiee » 15 kwi 2011, o 13:24

For, póki co wygrywamy! Ale pewnie zaraz tu wrócą te krwiożercze istoty :whistle:
Nienawidzę komentować...
nataliiee Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 1626
Dołączył(a): 1 sty 2011, o 19:02
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Aevenien » 15 kwi 2011, o 14:01

O nie, wygracie po moim trupie! :P *idzie mackować*
Z Mackami nie ma żartów :mackigreen:


"Law school," Arthur says. "Law school gets everybody in the head. That's, you know. That's the whole point. Of law school."

Mostly, I exist in a state of denial about the denial. My head is a complex place, okay?
Aevenien Online

Avatar użytkownika
Macki Dalekiego Zasięgu
 
Posty: 6214
Dołączył(a): 27 paź 2010, o 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez formica » 15 kwi 2011, o 14:35

Ja tam w nic nie gram. Możesz sobie mackować ile wlezie, a treści dobrych drarry i tak nie zmienisz :P
No light, no light in your bright blue eyes
I never knew daylight could be so violent
A revelation in the light of day
You can choose what stays and what fades away...
formica Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 884
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 15:03

Postprzez NinaX » 15 kwi 2011, o 14:48

Zdecydowanie ma żyć i służyć przyjacielskim wsparciem :) Taką Ginny lubię najbardziej. Fajnie jak jest przyjaciółką Pottera i naprawdę mu pomaga, a jeszcze fajniej, gdy zaprzyjaźni sie też z czasem z Draco (tzn. żadnego uwielbienia, ot koleżeńskie acz uszczypliwe relacje). Lubię jak oni mają w niej przyjciółkę. A ona układa sobie życie z kimś innym.

Aev, wygrywamy! :D
oswajanie słów
jest trudniejsze
niż oswajanie tygrysów

H. Poświatowska
NinaX Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 12
Dołączył(a): 9 kwi 2011, o 10:00
Lokalizacja: Zamość

Postprzez Aevenien » 15 kwi 2011, o 15:04

Spokojnie spokojnie, w nocy wyjdą krwiożercze drarrystki i wam pokażemy :P
Z Mackami nie ma żartów :mackigreen:


"Law school," Arthur says. "Law school gets everybody in the head. That's, you know. That's the whole point. Of law school."

Mostly, I exist in a state of denial about the denial. My head is a complex place, okay?
Aevenien Online

Avatar użytkownika
Macki Dalekiego Zasięgu
 
Posty: 6214
Dołączył(a): 27 paź 2010, o 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez daimon » 15 kwi 2011, o 16:20

A ja tak szczerze, to nie mam sprecyzowanego zdania. Ginny nie lubię. Żeby było jasne - kanonicznej Ginny. Nie podoba mi się pomysł kopiowania Lily i sam jej sposób przedstawienia też mi się nie podoba. Jakoś jej postać wydaje mi się "na siłę". Ale ficki to zupełnie inna sprawa i kupię każdą jej wersję, pod warunkiem, że dobrze umotywowaną i fajnie napisaną. Mogłabym więc w ankiecie zaznaczyć przynajmniej kilka opcji.
Jeśli miałby to być tekst typu parodia - oczywiście, niech umiera w mękach ;)
W tekście obyczajowym widzę ją w dwóch wersjach - tej mącącej, co dobrze napisane naprawdę dodaje pazurka(może przy okazji cierpieć tortury, nie widzę przeszkód), albo w roli dobrze (niekanonicznie) napisanej przyjaciółki, której nigdy przez myśl nawet nie przeszło, że mogłaby być z Harrym. Ewentualna alternatywa - w ogóle zapominamy o jej nieistotnym istnieniu.
Jedynie w roli samobójczyni jej nie widzę.
[Emmet,Micky&Ben watching Brian&Justin dancing]
Em:Am I seeing,what I think I'm seeing?
Ben:Yes you are seeing it.It's the most historic reunification since Germany.
Em:What happened to the fiddler?
Micky:He fell off the roof!
daimon Offline

Avatar użytkownika
Sunshine
 
Posty: 1162
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 17:35
Lokalizacja: Miasto Smoka

Postprzez Donnie » 15 kwi 2011, o 17:01

„Niech sobie żyje i mąci”.

Nie lubię Ginny. Uściślając: nie lubię jej od jakiegoś piątego tomu. Nagle z dość interesującej postaci (potencjał wynikający z bliskiego kontaktu z mroczną stroną mocy nie został dostatecznie wykorzystany, a szkoda) staje się tak super cool, że mogłaby być wydajną chłodnią przemysłową, olśniewa megaciętym dowcipem pod adresem początkowo nielubianej narzeczonej brata, wykazuje super zrozumienie dla decyzji Harry'ego pod koniec szóstego tomu, poraża odwagą wykradając miecz z gabinetu Snape'a, robi za aktyw „ruchu oporu” przeciw Carrowom i w ogóle nic, tylko jedna wielka Mary Sue.

Ktoś mógłby powiedzieć, że jako Gryfonka jest odważna, a z bliźniakami W. w rodzinie dowcip mógł się jej tylko wyostrzyć. Możliwe. Mam na to jeden bardzo subiektywny kontrargument: wyczuwam w takiej kreacji jej postaci fałsz i sztuczność. Absolutnie wystarczy, żeby nie pałać do niej sympatią :)
Nothing hard
Nothing wet
Nothing naked, well not yet
Donnie Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 385
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 22:30
Lokalizacja: Berlin-Pankow

Następna strona

Powrót do Drarrowe dyskusje

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość