[M] [T] Podejrzenia

Teksty poświęcone związkowi dzieci Harry'ego i Draco.

Postprzez Samantha » 3 lis 2010, o 20:50

Tytuł oryginalny: Suspicions
Autor: i_like_tuesdays
Oryginał: tu
Pozwolenie: jest
Raiting: PG
Betowała: Elleen Dziękuję!

Podejrzenia

— Nie podobają mi się te typki, z którymi się zadajesz — oświadczył James, zanim jego brat zdążył otworzyć usta. Wciągnął go za zbroję, kiedy tylko Albus przekroczył próg swojej klasy. Ludzie przyglądali się im dziwnie, jednak James się tym nie przejmował — jego brat już od jakiegoś czasu skupiał na sobie mnóstwo podobnych spojrzeń i właśnie to go denerwowało.
— Co ty sugerujesz? — zapytał Albus, chociaż doskonale wiedział, o czym mówi James. — Puść moją rękę. — James tylko wzmocnił uścisk.
— Myślisz, że nie widzę? — James wymamrotał kilka kolejnych słów. — Sposób, w jaki on na ciebie patrzy. Sposób, w jaki ty patrzysz na niego. Nie podoba mi się to.
Albus zmarszczył brwi i wyszarpnął swoje ramię.
— Nie wiem, o co ci chodzi. — W głębi korytarza dostrzegł Scorpiusa, który wypatrywał go z zagadkową miną. Wysunął się zza zbroi, ale James chwycił go za kołnierz i przyciągnął z powrotem.
— Nie kłam! Spójrz, mogę powiedzieć...
— Po prostu nie pasuje ci, że jest... że jesteśmy w Slytherinie! — zaprotestował Albus.
— Więc jednak przyznajesz, że coś jest na rzeczy!
— Nie, ja...
— Hej! — Bracia odwrócili się i zobaczyli Scorpiusa, stojącego kilka metrów od nich. Albus zauważył, nie bez lęku, że chłopak uśmiecha się złośliwie.
— Chodź, Albus! — zawołał blondyn. — Jesteśmy spóźnieni na lunch, a jeśli nie dostanę choć odrobiny puddingu, to ty dzisiaj założysz kajdanki.
Oblewając się szkarłatnym rumieńcem, Albus czmychnął zza zbroi i pobiegł korytarzem. Zostawił za sobą wyjątkowo zakłopotanego brata.
Samantha Offline


 
Posty: 3
Dołączył(a): 13 gru 2010, o 22:06

Postprzez Aevenien » 3 lis 2010, o 20:51

[autor docelowy - piorunia]

Kurcze, naprawdę Rowling nie miała pomysłu na te imiona. Ciągle mi się James myli z ojcem Harry'ego.

Miniaturka ciekawa, zabawna. Widać, że tłumaczka ma w sobie to coś i nie tłumaczy jak wyjęty z żywca translator, zdania są składne ładne i powabne ^^
Albus w Slytherinie? No to Ci dopiero pomysł.

? Po prostu nie pasuje ci, że jest... że jesteśmy w Slytherinie! ? zaprotestował Albus.


? Chodź, Albus! ? zawołał blondyn. ? Jesteśmy spóźnieni na lunch, a jeśli nie dostanę choć odrobiny puddingu, to ty dzisiaj założysz kajdanki.


Moje dwa ulubione zdania w tej miniminiaturce.
Pozdrawiam, życzę więcej takich tekstów w przyszłości.
Z Mackami nie ma żartów :mackigreen:


"Law school," Arthur says. "Law school gets everybody in the head. That's, you know. That's the whole point. Of law school."

Mostly, I exist in a state of denial about the denial. My head is a complex place, okay?
Aevenien Online

Avatar użytkownika
Macki Dalekiego Zasięgu
 
Posty: 6214
Dołączył(a): 27 paź 2010, o 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Aevenien » 3 lis 2010, o 20:51

[autor docelowy - Nefre]

Kajdanki. Oł maj Gadzie.

Przeczytałam to w wersji oryginalnej, ale cieszę się, że zostało przetłumaczone na jezyk ojczysty.
Podoba mi sie i nie podoba mi sie postawa James'a (kurczę, mam taki sam problem, co Ty, piorunio). Z jednej strony to dobrze, że troszczy sie o brata, a z drugiej jest zbyt nachalny.

Jednakowoż (nadużywam tego słowa, wybaczcie) mam apetyt na ten paring i będę musiała jeszcze wiele fanfików przemaglować, żeby ten głód zaspokoić. I to była chyba dopiero przystawka.

pozdrawiam i gratuluje tłumaczce i becie. Tej pierwszej trafnego wyboru tekstu, tej drugiej - skutecznej walki z językiem angielskim i wszystkimi jego pułapkami.

Nef.
Z Mackami nie ma żartów :mackigreen:


"Law school," Arthur says. "Law school gets everybody in the head. That's, you know. That's the whole point. Of law school."

Mostly, I exist in a state of denial about the denial. My head is a complex place, okay?
Aevenien Online

Avatar użytkownika
Macki Dalekiego Zasięgu
 
Posty: 6214
Dołączył(a): 27 paź 2010, o 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Aevenien » 3 lis 2010, o 20:52

[autor docelowy - Imbir]

Och...
Kajdanki...
Proszę, powiedz, że są misiate i różowe? xD

Świetny tekścik, błędów się nie doszukałam. Nie wiem, dlaczego, ale Jim w tym tekście przypomina mi trochę Percy'iego (jak to się, do cholery, odmienia?!)

? Chodź, Albus! ? zawołał blondyn. ? Jesteśmy spóźnieni na lunch, a jeśli nie dostanę choć odrobiny puddingu, to ty dzisiaj założysz kajdanki.

To jest TEN cytat, po którym nie mogłam przestać się szczerzyć.

Tłumaczenie wydaje się bez zarzutu. Nie zauważyłam żadnych kalek angielskich, ani nic w tym rodzaju. Nie zaglądałam do oryginału, bo nie znalazłam nic, co by mnie frapowało.

Pozostaje mi pogratulować doboru tekstu i czekać na następne.
Pozdrawiam,
Imbir
Z Mackami nie ma żartów :mackigreen:


"Law school," Arthur says. "Law school gets everybody in the head. That's, you know. That's the whole point. Of law school."

Mostly, I exist in a state of denial about the denial. My head is a complex place, okay?
Aevenien Online

Avatar użytkownika
Macki Dalekiego Zasięgu
 
Posty: 6214
Dołączył(a): 27 paź 2010, o 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Aevenien » 3 lis 2010, o 20:52

[autor docelowy - Anaphora]

Elleen napisał(a):Jaki spojler siódmego tomu? Przecież to nie ma nic wspólnego z siódmym tomem. Gdzie w siódmym tomie był Albus Severus i Scorpius? Musiało Ci się pomylić - plotka głosi, że te ostatnie strony to jakiś fanfikt, który Joaśka czytała tuż po zakończeniu siódmego tomu i przez przypadek oddała do korekty z rękopisem. Żaden spoiler Smile

Och jak bym chciała by to była prawda...
Ale ad rem.
James jest takim prawidłowym starszym bratem, pragnącym ingerować we wszystko w co da radę. Sugestia perwersyjnych zabaw jego młodszego braciszka i Scorpiusa Malfoya była dla niego cudownym wiaderkiem zimnej wody, które pokazało mu, że jednak nie ma takiego wpływu na Albusa Severusa jakby sobie tego życzył.
Prześwietna miniaturka
Weny

Anaphora
Z Mackami nie ma żartów :mackigreen:


"Law school," Arthur says. "Law school gets everybody in the head. That's, you know. That's the whole point. Of law school."

Mostly, I exist in a state of denial about the denial. My head is a complex place, okay?
Aevenien Online

Avatar użytkownika
Macki Dalekiego Zasięgu
 
Posty: 6214
Dołączył(a): 27 paź 2010, o 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Miss Granger » 3 lis 2010, o 20:53

Merlinie! Kwiiiik xD
szkoda, że tak szybko się skończyło (pytanie kto założył kajdanki, pozostawiam własnej wyobraźni ) ten slash, przypomina mi inny, dlatego tak bardzo mi się podoba.
Mały przekaz do Jamesa: trzeba być tolerancyjnym! ja bym chciała, żeby mój brat był z kimś takim jak Scorpius (ok nie wypowiadam się). Gdyby nie ta Ginny, tatuś skończyłby zupełnie inaczej.
Zakończenie *pada do stóp* borskie chciałabym zobaczyć minę Jamesa (radze Ci się z tym pogodzić chłopcze) Mało jest tekstów w którym występuje J.P, a na dodatek, ten opisuje tak nietypową sytuację.

? Chodź, Albus! ? zawołał blondyn. ? Jesteśmy spóźnieni na lunch, a jeśli nie dostanę choć odrobiny puddingu, to ty dzisiaj założysz kajdanki.


jak to mi przypomina Draco! Scorpius, wykapany tata...! Szczerość nie zna granic. .

Błędów oczywiście nie ma, tłumaczenie rewelacyjne.
Krótkie, śmieszne i takie sympatyczne, że można to czytać setki razy, a i tak efekt nadal będzie powalający.

Pozdrawiam, Pata
Miss Granger Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 35
Dołączył(a): 31 paź 2010, o 13:53

Postprzez Aevenien » 3 lis 2010, o 20:53

[autor docelowy - narumon]

Uroczy fragment z życia dwóch Ślizgonów ;] Chociaż wróć, Albus Severus zachowuje się tutaj jak Puchon! Tylko Scorpius ratuje twarz Sltytherinu ;]
Za to James przypomina Rona O.o
Już się chyba przyzwyczaiłam do tych dziwnych imion... no przynajmniej nie śmieszą mnie już tak jak na początku xD
Z Mackami nie ma żartów :mackigreen:


"Law school," Arthur says. "Law school gets everybody in the head. That's, you know. That's the whole point. Of law school."

Mostly, I exist in a state of denial about the denial. My head is a complex place, okay?
Aevenien Online

Avatar użytkownika
Macki Dalekiego Zasięgu
 
Posty: 6214
Dołączył(a): 27 paź 2010, o 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Miss Black » 3 lis 2010, o 20:54

No to jest świetne! Kocham ród Malfoy'ów miłością dozgonną. Powiedzcie, kto jeszcze może mieć taki talent do prowokowania i wygłaszani niestosownych komentarzy, no kto?!
Już myślałam, że to będzie kolejna miniaturka z serii James bawi się w opiekuńczego starszego brata. Boże, czy ja też mam takie nawyki, tylko o tym nie wiem? Nie miałam pojęcia, że to aż tak irytujące! Niemniej szybko się okazało, że to tylko cisza przed burzą i autorka świetnie wybrnęła. Sammantha, zaczynam lubić Twoje tłumaczenia. Skrobnij coś jeszcze. Dokonujesz niesamowicie dobrych wyborów.
CALM YOUR MIND MY FRIENDS AND DON'T BE AFRAID TO DREAM A LITTLE BIGGER!
Miss Black Offline

Avatar użytkownika
Pack Mom
 
Posty: 2722
Dołączył(a): 2 lis 2010, o 19:54
Lokalizacja: Pigfarts

Postprzez Ew. » 5 lis 2010, o 18:50

Już od jakiegoś czasu żadna miniaturka nie sprawiła, że radośnie zakiwczałam, oczywiście, dopóty nie przeczytałam Twojego tłumaczenia. Wiedziałam, że Scorpius, kiedy tylko ich zauważył, zaczął szykować specjalnie dla nich coś naprawdę "okrutnego", nie pomyliłam się za dużo. Przyznam, że młody Malfoy ma wspaniały sposób na uświadamianie rodziny Albusa, że chłopcy ze sobą są. Tylko brać od niego przykład i podziwiać <wyszczerz>
No, cóż, właściwie była to faktycznie krótka historia, przez co nie wiem, co mam dalej napisać, a rzadko mi się to zdarza... Może zreasumuję: W istocie wyszło ciekawie i dość zabawnie; dziękuję za tą małą chwilę umilenia czasu.
Pozdrawiam!
"I`m worse at what I do best
And for this gift I feel blessed.
Our little group has always been
And always been until the end."
Smells Like Teen Sprit, Nirvana
Ew. Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 263
Dołączył(a): 31 paź 2010, o 10:22
Lokalizacja: Mazury

Postprzez Babydoll » 24 lip 2011, o 19:45

Taka krótka, urocza historyjka, która wywołuje wielki uśmiech na twarzy. Ja - już chyba gdzieś pisałam - nie wyobrazam sobie Ala w innym domu niż Slytherin po miniaturkach Bardzo_Czarnego_Kota. On tam pasuje^^. Ostatnio to nawet mam głoda, strasznego głoda na tą parę, na drarry też. Ale to jest takie urocze.

A tu... Kajdanki! Radosny kwiiiiik! Powinny być różowe :p. A ten James to się wciąż czepia, w co drugim ficku o Asp/sm. Brzydki :d. Kojarzy mi się z Ronem, on też by tak się zachowywał gdyby to było drarry. Uh, chyba niezbyt jasno to umiem wytłumaczyć. Zabrakło tylko pouczającej, ale cierpliwej Rose z której coraz częściej widzę robią taką Hermionę.

Ostatecznie - taki ciepły tekst w sam raz. Poprawia humor. I tyle. I sprawił, że lecę przeszukać ff.net w poszukiwaniu ff z tą parą po angielsku czy polsku. Niestety tu(na Mirriel muszę zobaczyć jeszcze :d) wszystko przeczytane. A mam głooooda :D.
Czytam. Piszę. Tłumaczę.

I lubię Drarry :p.
Babydoll Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 14
Dołączył(a): 28 maja 2011, o 17:28
Lokalizacja: Afryka... No, Wielkopolska znaczy :p


Powrót do Albus Severus/Scorpius

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość