[D] [T] Gdybyś tylko wiedział

Teksty poświęcone związkowi dzieci Harry'ego i Draco.

Postprzez daimon » 3 lis 2010, o 18:32

Nie powinnam tego robić, jestem tego świadoma. Chcę byście wiedzieli, że absolutnie jestem. Ale nie mogłam się powstrzymać. Nigdy, niczego nie tłumaczyłam, a teksty przeczytane przeze mnie in English można policzyć na palcach jednej ręki (no dobrze, z tym ostatnim może trochę dramatyzuję). Mam całą masę wątpliwości. Od tytułu, po te, gdzie kończy się pewna translatorska dowolność, a zaczyna wolna amerykanka. A poza tym zdaję sobie sprawę, że toto nie przeszło bety. Ale w takim wypadku, mijałoby się to z celem, bo chciałam się przetestować, a betowanie głownie będzie dotyczyć zgodności z oryginałem, a że to bardzo krótki tekst... Dlatego przepraszam za wszystko, od pierwszorazowej nieporadności, po przecinki, których nie ma, albo są nie tam, gdzie trzeba. Cóż, to chyba wszystko tytułem tego przydługiego wstępu:] A w temacie wyboru, to wiecie, nie mogłam się porwać z motyką na księżyc, a to drabble, przy całej swej prostocie, wydało mi się urocze.

Tytuł oryginalny: If You knew
Autorka: Sonja
Link: tutaj
Rating: G
Długość: 2x100
(z czym właśnie wiązały się moje główne rozterki, bo starałam się dochować, ale dowolność mi się lekko przy tym rozpasała; w każdym razie wraz z tytułem się zgadza;)
Zgoda: jest! "Of course you may translate anything you wish. :)





GDYBYŚ TYLKO WIEDZIAŁ


Gdybyś zapytał Scorpiusa Malfoya, jaki jest jego ulubiony przedmiot w szkole, bez zmrużenia oka odpowiedziałby, że są nim Eliksiry, a ciebie kusiłoby, by powiedzieć, jaki ojciec, taki syn. Wystarczyłoby jednak, że spojrzałbyś na niego choć raz i zacząłbyś się nad tym głębiej zastanawiać.

Gdybyś zadał mu pytanie, jaki kolor najbardziej lubi, stwierdziłby z pewnością, że zielony, a ty miałbyś wielką ochotę skomentować to jakąś uwagą na temat Slytherinu, ale ugryzłbyś się w język.

Gdybyś chciał wiedzieć, gdzie najchętniej spędza beztroskie, letnie dni, powiedziałby ci, że w Londynie, a ty zastanawiałbyś się, co chłopak ze wsi może kochać w takim brudnym, zatłoczonym mieście.

Dopóki naprawdę byś go nie poznał.

Bo gdybyś naprawdę znał Scorpiusa Malfoya, wiedziałbyś, że jego ulubiony przedmiot to Eliksiry, gdyż są jedynymi zajęciami w tym semestrze, jakie ma wspólnie z Albusem. Byłbyś świadomy, że lubi zielony, nie z powodu dumy swojego domu, ale dlatego, że oczy Ala są zielone jak szmaragdy, tylko znacznie bardziej błyszczące. I wreszcie musiałbyś wiedzieć, że lubi Londyn, ponieważ to tam mieszka Al. Bycie razem z nim, nawet w mieście pełnym spalin, jest lepsze niż samotne przebywanie z rodzicami w dusznej posiadłości, pełnej rzeczy zbyt drogich, by choćby móc ich dotknąć.


EDIT: Dziękuję, poprawione. Tak, naru, mnie też ta domowa duma sie gryzła, ale nie wiedziałam co z tym zrobić, bo w oryginale brzmi ok.
[Emmet,Micky&Ben watching Brian&Justin dancing]
Em:Am I seeing,what I think I'm seeing?
Ben:Yes you are seeing it.It's the most historic reunification since Germany.
Em:What happened to the fiddler?
Micky:He fell off the roof!
daimon Offline

Avatar użytkownika
Sunshine
 
Posty: 1162
Dołączył(a): 30 paź 2010, o 17:35
Lokalizacja: Miasto Smoka

Postprzez Aevenien » 3 lis 2010, o 18:33

Dai i tłumaczenie? Nie spodziewałam się tego. Ale wyszło Ci nieźle, naprawdę.

Tekst do tłumaczenia wybrałaś ciekawy. Może nie zaskakujący czy wciągający, ale za to uroczy.

Tłumaczenie jest dobre. Treść oddana, składnia polska. Jedyne co mi zgrzytało to końcówka. Wydaje mi się, że lepiej byłoby, gdybyś ostatnie zdanie podzieliła na dwa krótsze. "Bycie z nim...". Przecinek przed "jest lepsze" też raczej jest zbędny. I to "samemu" mi nie pasuje, nawet jeśli jest w oryginale. Ale jak na tekst niezbetowany to poradziłaś sobie bardzo dobrze.

Niedawno zaciekawiło mnie, czy Al trafił do Slytherinu. W końcu w sporej ilości tekstów jest Ślizgonem. Sprawdziłam nawet w leksykonie. Okazało się, że nie wiemy, gdzie trafił. Może ktoś kiedyś zapyta o to Rowling w jakimś wywiadzie... Ale wrócę do tego, co chcę napisać. Cieszę się, że wybrałaś tekst, w którym Albus jest w innym domu niż Slytherin, bo wydaje mi się, że to jest najbardziej prawdopodobne. W końcu Tiara uwzględnia życzenia ucznia.

Tekst zostawia sporo niedopowiedzeń. Nie wiemy, jakie relacje panują między chłopcami. Nie wiemy, jak to wszystko wygląda z punktu widzenia Albusa. Możemy się tylko domyślać, biorąc pod uwagę zdrobnienia "Al". I w tym jest urok tego tekstu.

Cieszę się, że spróbowałaś tłumaczenia. Jak rozumiem, niedługo możemy liczyć na dalszą działalność translatorską? ;)

Kasia
Z Mackami nie ma żartów :mackigreen:


"Law school," Arthur says. "Law school gets everybody in the head. That's, you know. That's the whole point. Of law school."

Mostly, I exist in a state of denial about the denial. My head is a complex place, okay?
Aevenien Online

Avatar użytkownika
Macki Dalekiego Zasięgu
 
Posty: 6214
Dołączył(a): 27 paź 2010, o 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Aevenien » 3 lis 2010, o 18:34

[autor docelowy - narumon]

Dobre! Podoba się nawet bardziej niż oryginał, co się rzadko zdarza O.o
Drabble. Zazwyczaj nie gustuję w takich tekstach, ale raz mogę zrobić wyjątek ^^
Taki miły tekst o niczym, raczej przyjemnie się go czyta, ale nie jest to coś co zapada w pamięci na zawsze.
I faktycznie dobrze, że nie umieszczono Albusa w Slytherinie. Jak do tej pory, we wszystkich teksty, które czytałam z tym pairingiem, tak właśnie było.
Nie to, żebym miała coś przeciwko Ślizgonom! Broń boshhh, tożto moje wielkie miłości xD Tylko, że miło czasem przeczytać coś innego. Chociaż troszeczkę odbiegającego od reszty ^^

Zdanie
nie z powodu domowej dumy

brzmi trochę dziwnie. Po angielsku jest ok, ale po polsku gryzie.
Nie przez dumę swojego domu?

I brakuje przecinka
I wreszcie musiałbyś wiedzieć, że lubi Londyn, ponieważ to tam mieszka Al, i bycie z nim samemu nawet w mieście pełnym spalin, jest lepsze niż samotne przebywanie z rodzicami w dusznej posiadłości, pełnej rzeczy zbyt drogich, by choćby móc ich dotknąć.

przed nawet ^^
Nie lubię takich długich zdań, bo zawsze się w nich coś gubi. Albo przecinki, albo sens xD
Ogólnie, uważam, że świetnie sobie poradziłaś z tym tekstem, szczególnie, że było to Twoje pierwsze tłumaczenie. Oby tak dalej ;]
Z Mackami nie ma żartów :mackigreen:


"Law school," Arthur says. "Law school gets everybody in the head. That's, you know. That's the whole point. Of law school."

Mostly, I exist in a state of denial about the denial. My head is a complex place, okay?
Aevenien Online

Avatar użytkownika
Macki Dalekiego Zasięgu
 
Posty: 6214
Dołączył(a): 27 paź 2010, o 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Aevenien » 3 lis 2010, o 18:35

[autor docelowy - Tikula Amarie]

Nie widzę tu wolnej amerykanki, ale ja sama w tłumaczeniach stawiam pierwsze, niepewne kroki, więc nie wiem, czy można na mnie pod tym względem polegać XD Naprawdę wydaje mi się, że świetnie sobie poradziłaś. Oprócz wymienionych błędów nie widziałam, ale ja sama się z przecinkami nie lubię.
Sam wybór tekstu bardzo dobry. Nie jest to nic długiego, żadne arcydzieło, a jednak coś w sobie ma.
Nie ma zaskoczenia, jest za to krótkie przedstawienie sytuacji i szczypta goryczy na koniec i ja to kupuję właśnie tak. Szczególnie podoba mi się ostatnie zdanie i cóż - pewnie o to właśnie chodziło :)

TikTak
Z Mackami nie ma żartów :mackigreen:


"Law school," Arthur says. "Law school gets everybody in the head. That's, you know. That's the whole point. Of law school."

Mostly, I exist in a state of denial about the denial. My head is a complex place, okay?
Aevenien Online

Avatar użytkownika
Macki Dalekiego Zasięgu
 
Posty: 6214
Dołączył(a): 27 paź 2010, o 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Aevenien » 3 lis 2010, o 18:35

[autor docelowy - Lu_cile]

Naprawdę ciekawy tekst. Dzięki niemu od razu polubiłam pairing AS/S. Lubię drabble, nie tylko ze względu na ich puentę czy długość, ale także dlatego, że w stu czy dwustu słowach zawiera się tyle treści, ile czasem nie da się rady doszukać w trzech stronach tekstu.
Tu może nie ma końcówki, która by powaliła, ale cała ta druga część jest takim podsumowaniem.
Ostatnie zdanie jest naprawdę dobre. Aż mi się zrobiło szkoda tego Scorpiusa. I wkurzyłam się na Draco, który upodobnił się do własnego ojca.

Na temat 'jakości' tłumaczenia się nie wypowiem z prostej przyczyny - nie znam angielskiego >.<
(Ale poznać mam zamiar - chcę zacząć czytać angielskie ffy :mrgreen:)

Pozdrawiam, Lu.
Z Mackami nie ma żartów :mackigreen:


"Law school," Arthur says. "Law school gets everybody in the head. That's, you know. That's the whole point. Of law school."

Mostly, I exist in a state of denial about the denial. My head is a complex place, okay?
Aevenien Online

Avatar użytkownika
Macki Dalekiego Zasięgu
 
Posty: 6214
Dołączył(a): 27 paź 2010, o 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Aevenien » 3 lis 2010, o 18:36

[autor docelowy - Imbir ]

Och... Słodkie to to.

Niby nic, a jednak umila chwilę. Tłumaczenie wydaje się dobre. Muszę przyznać, że nie doszukiwałam się w tym tekściku błędów, literówek, etc...
Po prostu przeczytałam go dla przyjemności.

Właściwie, nie mam jak skomentować tego (s)tworka, bo króciutki jest...

Powiem tylko, że mi się podobało. Bo Autorka nie musiała dbać o kanon, mogła sama wymyślić i zarysować charaktery Scorpiusa i Albusa. I chyba to mnie tu urzekło.

Pozdrawiam i czekam na więcej takich Cukierków,
Imbir
Z Mackami nie ma żartów :mackigreen:


"Law school," Arthur says. "Law school gets everybody in the head. That's, you know. That's the whole point. Of law school."

Mostly, I exist in a state of denial about the denial. My head is a complex place, okay?
Aevenien Online

Avatar użytkownika
Macki Dalekiego Zasięgu
 
Posty: 6214
Dołączył(a): 27 paź 2010, o 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez yunne » 3 lis 2010, o 18:36

Ojej. Zabrakło mi słów. Czy ja już mówiłam, że lubię AS/S?

Zacznę od tłumaczenia. Co prawda nie patrzyłam do oryginału, ponieważ (znowu) LJ mi szwankuje *zła*, ale nic mi nie zgrzytało, wszystko do siebie pasowało i czytało się bardzo przyjemnie. Nie zauważyłam żadnych błędów.

Te miniaturka (bo mimo odznaczenia dla mnie jest to miniaturka xD) przypomina mi inną, tylko że H/D. Nie pamiętam tytułu ani języka, w którym to czytałam, pamiętam jedynie, że była naprawdę dobra. Tak też jest z tym tekstem. Ma on swój urok. Jako nałogowa Drarrystka i...(ekhm, jak się nazywają fanki parringu AS/S? xD) no wiecie, od samego początku rozumiałam te delikatne znaki. Eliksiry = Slytherin + Gryffindor a Gryffindor = Albus Severus, Zielony = oczy Ala, Londyn = miejscowość, w którym mieszka Al(chociaż muszę przyznać, że myślałam bardziej o tym, że tutaj się najczęściej spotykają [nie licząc szkoły]).

Cóż tu jeszcze dodać? Byleby było jak najwięcej tak dobrych tekstów.

Pozdrawiam i Wena życzę!
yunne.
"Good, because if you wanted to shag me against the wall, I'm afraid I'd have to say 'No' because I'm not easy." Draco thought about it for a minute while eyeing Harry speculatively. "Actually, that's a lie. I am easy. You may commence with the shagging now."
yunne Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 402
Dołączył(a): 31 paź 2010, o 18:19

Postprzez Aevenien » 3 lis 2010, o 18:37

[autor docelowy - Nefre]

To było dobre. Ten drabułek (srsly, zawsze miałam problem z odmianą) zapewne na długo zapadnie mi w pamięć.

Czytałam oryginał i muszę przyznać, że oddałaś go w miarę wiernie. Właśnie, nikt nie zagłębia sie w psychologie Skorpiusa i nie wie, co mu po tej blond czuprynie łazi. To jest dobre i daje do myślenia.

Naprawdę, bardzo zgrabna drabułka (ha, widzicie ;P)

pozdrawiam.
Nef.
Z Mackami nie ma żartów :mackigreen:


"Law school," Arthur says. "Law school gets everybody in the head. That's, you know. That's the whole point. Of law school."

Mostly, I exist in a state of denial about the denial. My head is a complex place, okay?
Aevenien Online

Avatar użytkownika
Macki Dalekiego Zasięgu
 
Posty: 6214
Dołączył(a): 27 paź 2010, o 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Aevenien » 3 lis 2010, o 18:38

[autor docelowy - Anaphora]

Hej! Fajne :D
Tekst krótki ale świetny.
Urzekło mnie to, naprawdę. To porównanie Scorpiusa do Draco i Ślizgona. O tak, autorzy opowiadań nie będą robili z niego Ślizgona. Zrobią wszystko by uczynić go takim jak jego ojciec, a jednocześnie skrajnie odmiennym.
Podoba mi się to.
Weny

Anaphora
Z Mackami nie ma żartów :mackigreen:


"Law school," Arthur says. "Law school gets everybody in the head. That's, you know. That's the whole point. Of law school."

Mostly, I exist in a state of denial about the denial. My head is a complex place, okay?
Aevenien Online

Avatar użytkownika
Macki Dalekiego Zasięgu
 
Posty: 6214
Dołączył(a): 27 paź 2010, o 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Aevenien » 3 lis 2010, o 18:38

[autor docelowy - .Ironia.]

Już dawno przeczytałam. Prawdopodobnie w dniu, w którym się tutaj zarejestrowałam, ale dopiero od niedawana postanowiłam komentować to, co przeczytam. Zwłaszcza coś, co mi się spodoba. Jak to.
Jakoś nigdy specjalnie paringiem AS/S się nie zachwycałam. Podobał mi się, ale nie tak jak Drarry.
Co ja mogę powiedzieć?
Wybrałaś dobry tekst i raczej dobrze go przetłumaczyłaś. Czyta się i płynnie i 'po polsku'.
Urocze - to słowo chyba najlepiej opisuje ten tekst.
I co ja jeszcze mogę powiedzieć?
Że wspaniały tekst wybrałaś - już wiesz, bo nie tylko ja Ci to mówiła.
Że bardzo dobrze przetłumaczyłaś - to, co powyżej.
Że tekstu tak szybko nie zapomnę - oczywiste.
Takie moje dwa ulubione fragmenty:

(...) w dusznej posiadłości, pełnej rzeczy zbyt drogich, by choćby móc ich dotknąć.


Gdybyś zapytał Scorpiusa Malfoya, jaki jest jego ulubiony przedmiot w szkole, bez zmrużenia oka odpowiedziałby, że są nim Eliksiry.
Z Mackami nie ma żartów :mackigreen:


"Law school," Arthur says. "Law school gets everybody in the head. That's, you know. That's the whole point. Of law school."

Mostly, I exist in a state of denial about the denial. My head is a complex place, okay?
Aevenien Online

Avatar użytkownika
Macki Dalekiego Zasięgu
 
Posty: 6214
Dołączył(a): 27 paź 2010, o 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Aevenien » 3 lis 2010, o 18:39

[autor docelowy - Kuma]

No więc... to jest mój pierwszy tekst z tym paringiem. Wiem, żenujące, jednakże nigdy wcześniej tego nie czytałam.

I strasznie mi się podobało. O Merlinie, jak bardzo. Aż mi się przez chwilę zachciało płakać... W trzecim akapicie. Na początku. To takie przykre i niesprawiedliwe, że dzieci często są postrzegane, a czasem nawet ocenianie według ich rodziców. Co one mogą poradzić na to, jacy ci rodzice byli, co robili? A później rodzą się niepotrzebne uprzedzenia do nich. :/ I żal mi Ala i Scorpia. Ale paring nie wiem, dlaczego, cudowny. Naprawdę.
Żadnych błędów nie zauwazyłam, ślicznie stylistycznie, językowo...

Gratuluję i życzę weny,
Kuma :)
Z Mackami nie ma żartów :mackigreen:


"Law school," Arthur says. "Law school gets everybody in the head. That's, you know. That's the whole point. Of law school."

Mostly, I exist in a state of denial about the denial. My head is a complex place, okay?
Aevenien Online

Avatar użytkownika
Macki Dalekiego Zasięgu
 
Posty: 6214
Dołączył(a): 27 paź 2010, o 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Ew. » 6 lis 2010, o 15:45

Przyznam, że już jakiś czas temu przeczytałam owe drabble, jednak nie miałam czasu, aby skomentować, a potem całkowicie o tym zapomniałam. Jednak oto jestem <wyszczerz>
Tekst naprawdę jest bardzo uroczy, a Scorpius wydaje się taki kochany, co jest naprawdę strasznie dziwne. To brzmi jak oksymoron. Aczkolwiek poprzez takie zachowanie wprost nie da się go nie lubić, wręcz przeciwnie. On przyciąga. Zresztą jak cała translacja i cieszę się, że mogłam ją przeczytać. Pięknie.
Pozdrawiam!
"I`m worse at what I do best
And for this gift I feel blessed.
Our little group has always been
And always been until the end."
Smells Like Teen Sprit, Nirvana
Ew. Offline

Avatar użytkownika
 
Posty: 263
Dołączył(a): 31 paź 2010, o 10:22
Lokalizacja: Mazury


Powrót do Albus Severus/Scorpius

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron